Polska » Forum » Opinie » Dyskusja

Stanowisko PAN ws. upraw GMO (4)

wolo (217.76.112.xxx) 08.04.09, 20:01

Data publikacji: 08.03.2008
Stanowisko Komitetu Ochrony Przyrody PAN w sprawie uprawiania w Polsce roślin genetycznie zmodyfikowanych (GM)
ZARYS PROBLEMU-----Obszary rolnicze (agrocenozy i obszary kośno-pasterskie), będące środowiskiem życia zarówno tradycyjnych kultywarów jak i dzikich gatunków podlegających ochronie prawnej, znajdują się w polu bezpośrednich zainteresowań ekologii i ochrony przyrody (Światowa Strategia Ochrony Przyrody, 1980).
Pomiędzy ekosystemami objętymi gospodarką rolną a wszystkimi innymi elementami biosfery, w tym obszarami chronionymi, istnieje bogata sieć powiązań i stały przepływ genów. Stąd, wprowadzanie do środowiska przyrodniczego odmian roślin wyposażonych w niespotykane wcześniej kombinacje cech specyficznie skonfigurowanych przez genetyczne modyfikacje (organizmy genetycznie zmodyfikowane, GMO), generuje dla tego środowiska wielowymiarowe i bardzo poważne zagrożenia, których skala i konsekwencje są dziś trudne lub niemożliwe do przewidzenia.
Dlatego też jakiekolwiek decyzje związane z uwolnieniem do środowiska tego typu organizmów muszą być poprzedzone bardzo wnikliwymi badaniami, szczególnie ekologicznymi, przeprowadzonymi przez kompetentne i niezależne grupy naukowców.
Ta logiczna kolejność postępowania, oczywista choćby w przypadku wprowadzania każdego nowego leku, została obecnie w Polsce naruszona. Ponadto z grona nauk oceniających wpływ GMO na stan środowiska wyłączana jest ekologia – nauka badająca wielowymiarowe interakcje zachodzące między organizmami oraz oddziaływania między organizmami a ich środowiskiem. Sytuacja ta jest niepokojąca tym bardziej, że poza negatywnymi, długotrwałymi skutkami społeczno-ekonomicznymi oraz zdrowotnymi, już na obecnym poziomie wiedzy dają się zauważyć poważne i nieodwracalne zagrożenia ekologiczne, jakie GMO niesie dla całości środowiska przyrodniczego, a tym samym dla środowiska życia człowieka.
WOBEC ZAGROŻEŃ-----Komitet Ochrony Przyrody PAN, jako interdyscyplinarny zespół badaczy, w którego skład wchodzą zarówno ekolodzy jak i specjaliści zajmujący się innymi aspektami nauk środowiskowych, pragnie kolejny raz zwrócić uwagę na następujące fakty:
1.Istnieją rozpoznane już bezpośrednie i pośrednie zagrożenia ekologiczne ze strony GMO, których dalekosiężne i wielowymiarowe konsekwencje wymagają zbadania i oszacowania,
2.Istnieją analogiczne dowody, anonsowane w najpoważniejszych czasopismach naukowych i rzetelnych opracowaniach syntetycznych, na negatywne skutki zdrowotne upraw i spożywania pokarmów tworzonych na bazie GMO,
3.Wykazano jawnie negatywne skutki społeczno-ekonomiczne wprowadzenia GMO w Polsce,
4.Wszystkie województwa, głosem swych przedstawicieli, wyraziły jasno wolę pozostania strefami wolnymi od GMO,
5.Większość polskich konsumentów w sposób nie budzący wątpliwości stwierdza, że nie życzy sobie żywności zawierającej w swym składzie GMO,
6.Wielu wybitnych uczonych polskich, zajmujących się różnymi aspektami GMO, wypowiadało się jednoznacznie i kategorycznie przeciwko wprowadzeniu do uprawy przy obecnym stanie wiedzy organizmów zmodyfikowanych genetycznie.
Biorąc pod uwagę wszystkie wyżej wymienione przesłanki, Komitet Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk dwukrotnie wypowiadał się przeciwko wprowadzeniu do uprawy, czy też uwalnianiu do środowiska w inny sposób, organizmów zmodyfikowanych genetycznie. Wskazywał także na konieczność wprowadzenia odpowiednio długiego moratorium, w trakcie którego należy przeprowadzić niezbędne badania pozwalające ustalić, czy, a jeżeli tak, to w jakim stopniu i w jakich przypadkach oraz przy jakich środkach bezpieczeństwa, można będzie dopuścić uprawę GMO w Polsce.
FAKTY, O KTÓRYCH SIĘ MILCZY I PYTANIA BEZ ODPOWIEDZI-----Nie miejsce tu na referowanie szerokiego spektrum już znanych a przemilczanych zagrożeń. Dla polskiego czytelnika dostępna jest w tym względzie choćby książka J. Smitha „Nasiona kłamstwa” czy bogaty serwis internetowy. Za przykład niech służą wyniki badań, w których wykazano poważne symptomy chorobowe u zwierząt laboratoryjnych karmionych roślinami genetycznie zmodyfikowanymi oraz brutalne metody niszczenia osób, które wyniki swych badań w tej materii ujawniają (www.gmwatch.org).
Niestety w kampanię medialną wsparcia dla GMO wciągnięto biotechnologów, starając się równocześnie nie dopuścić do głosu środowisk niezależnych specjalistów z innych dyscyplin. Przykładem rażącego braku obiektywizmu jest notatka prasowa PAP z 15.11.2007 pt. „Eksperci z PAN za możliwością uprawy w Polsce niektórych odmian GMO”.
Rozpowszechnia ona jawne nieprawdy, których dobitnym przykładem jest stwierdzenie: „… po 10 latach badań brakuje dowodów na negatywne oddziaływanie GMO na środowisko”. Czyich badań, nie precyzując. Ogłasza też arbitralnie jakoby „… nie stwierdzono dotychczas populacyjnego wpływu żywności pochodzącej z odmian GMO na społeczeństwo”. Nie wskazując jednak, kto taki wpływ kiedykolwiek badał i w jakiej skali! Z pozanaukowych najwyraźniej powodów przemilcza się możliwość zastosowania biologicznej walki ze szkodnikami kukurydzy przybyłymi do południowej Polski (wraz z ociepleniem klimatu?), zapewne po to, by wykorzystać tę okoliczność do zaproponowania rolnikom stosowania genetycznie zmodyfikowanej kukurydzy jako rzekomego panaceum. Dotąd nikt jednak nie wie, w jakim stanie znajdują się tysiące gatunków istot żywych współtworzących nasze ekosystemy polne, do których wprowadzono uprawę zmodyfikowanej kukurydzy.
SZKODLIWY POŚPIECH I PRESJA W SPRAWACH GMO------Zarysowana powyżej sytuacja spowodowała, iż Rząd poprzedniej kadencji początkowo sprzeciwiał się wprowadzeniu w Polsce upraw GMO. Niestety, pod naciskiem mocnego lobby pro-GMOwskiego przystąpiono do pośpiesznego przygotowywania projektu ustawy o GMO, który został przyjęty przez Radę Ministrów w dniu 13 marca 2007 r. Zawiera on bardzo kontrowersyjny w treści dział IV „Zamierzone uwolnienia”. Równolegle tworzone są też fakty dokonane, dzięki lukom prawnym w obecnie obowiązującym ustawodawstwie. Na przykład, według Polskiego Związku Producentów Kukurydzy, areał doświadczalnych upraw genetycznie modyfikowanych odmian tej rośliny wyniósł [w roku 2007] już 300 ha.
Wokół sprawy „otwarcia” Polski dla upraw roślin genetycznie zmodyfikowanych wytworzyła się niedobra atmosfera, będąca mieszaniną przemilczeń i dalekiej od rzetelności faktograficznej propagandy, co wprowadza społeczeństwo w błąd i niesłusznie uspokaja.
Promocja GMO przez wielkie światowe koncerny, dysponujące ogromnymi środkami jest prowadzona bardzo profesjonalnie, a jej jedynym celem jest zdobycie rynku za wszelką cenę, co wyklucza otwartą i rzeczową dyskusję oraz prezentację różnych stanowisk i wątpliwości; zwłaszcza przedstawiania złożoności problemu. Tego typu ekspansja gospodarcza, uwzględniająca pozyskiwanie poparcia polityków i decydentów różnego szczebla oraz wybranych grup specjalistów i mediów, jest w Polsce wciąż czymś nowym i społeczeństwo nasze nie jest jeszcze do tego przygotowane, a mechanizmy prowadzenia profesjonalnego w sensie medialnym sporu jeszcze nie zostały u nas wypracowane.
Z POGWAŁCENIEM PRAWA I ZASAD POSTĘPOWANIA-----Nagłe przyspieszenie działań mających ułatwić wprowadzenie GMO jest oczywistym wynikiem nacisku władz Unii Europejskiej naruszających jej własne zasady demokratyczne (zasadę wolnego wyboru przez obywateli, zasadę subsydiarności, czy konwencję o bioróżnorodności).
ZASADA PRZEZORNOŚCI------Wdrażanie nowych technologii powinno następować po wykluczeniu możliwości wystąpienia negatywnych skutków zdrowotnych, ekologicznych i ekonomicznych. Nakazuje to jedna z głównych zasad prawnych Unii Europejskiej, zasada przezorności, obecnie także jawnie naruszana przez jej władze.
Wobec przytoczonych faktów i zgłoszonych zastrzeżeń, mamy oczywisty obowiązek, nie tylko prawny ale i zdroworozsądkowy, odwołania się do w/w zasady przezorności, wynikiem czego są równie oczywiste wnioski i postulaty.
WNIOSKI I POSTULATY---W świetle zestawionych faktów Komitet Ochrony Przyrody PAN postuluje:
1. Respektowanie ważności naszego wcześniejszego wniosku wskazującego na przedwczesność decyzji wyrażającej zgodę na uprawę lub jakiekolwiek uwalnianie do środowiska GMO,
2. Wprowadzenie wieloletniego (co najmniej 15-letniego) moratorium na uprawy GMO, dającego czas na wykonanie niezbędnych, wnikliwych badań oraz dokonanie niezależnych ocen ekologicznych i zdrowotnych,
3. Podjęcie jak najszybciej, niezależnych od biotechnologicznych koncernów, badań ekologicznych i zdrowotnych skutków uwalniania GMO do środowiska; sam brak wsparcia władz Polski dla takich badań zmniejsza poważnie szanse uzyskania wiarygodnych wyników,
4. Zorganizowanie w trybie pilnym przez Polską Akademię Nauk cyklu interdyscyplinarnych konferencji naukowych, których celem będzie zebranie i obiektywna ocena dostępnej wiedzy na temat bezpieczeństwa GMO, a następnie wyłonienie tematów i zespołów dla krajowych badań ekologicznych oraz przeanalizowania aktualnej sytuacji i perspektywy rozwoju polskiego rolnictwa oraz możliwości ochrony rodzimej przyrody w krajobrazach wiejskich,
5. Wstrzymanie prezentacji w środkach masowego przekazu reklam propagujących zasadność wprowadzenia GMO do czasu uzyskania jednoznacznych, opartych o krajowe wyniki badań, opinii środowisk naukowych,
6. Przeanalizowanie skutków społecznych i gospodarczych (w tym finansowych) oraz wpływu na bezpieczeństwo żywnościowe Polski wprowadzenia GMO, takich jak:
– uzależnienie polskiego rolnictwa od dostaw nasion przez zagranicznych monopolistów,
– wyeliminowanie drobnych producentów rolnych przez zaostrzenie konkurencji na rynku żywnościowym,
– wystąpienie nieprzewidzianych a szkodliwych następstw uprawy GMO i uwolnienie do środowiska nowych kombinacji genetycznych,
7.Przeprowadzenie niezależnej akcji informacyjnej na temat bieżących problemów w rolnictwie i leśnictwie związanych z polityką uprawy roślin genetycznie modyfikowanych.
Prof. dr hab. Zbigniew Mirek
Przewodniczący Komitetu Ochrony Przyrody PAN
28 stycznia 2008 r.

Rozwiń zagrozenia.org zagrozenia.org (83.22.139.xxx) 04.05.10, 08:15
Rozwiń www.zagrozenia.org | STOP NWO | Czat IRC www.zagrozenia.org (83.21.77.xxx) 09.05.10, 19:11
Rozwiń Sprostowanie artykułu Daisy (89.75.132.xxx) 18.08.11, 00:05

regulamin

PANIE GENERALE
MAX- WYBORCA PIS NAPISZĘ TAK JAK ZA ROK ZOBACZĘ TYLU GENERAŁÓW DYWIZJI ILE JEST DYWIZJI TO POWIEM ZE WARTO BYŁO SIĘ PANU Z TYMI LUDZI ZADAWAĆ !!!- PAN TO CZYTAJĄC WIE PEWNIE CO MAM NA MYŚLI!! A CO DO WOJSKA ZAWODOWEGO TO WIE PAN DOBRZE JAK I JA ŻE NAS PODATNIKÓW CZĘSTO ZBYT CZĘSTO WOJSKO I NADZÓR CYWILNY OSZUKIWAŁO ! - ALE WIEM ZE TO NIE PANA WINA !! »

Wrocław rezygnuje z generalnego wykonawcy stadionu na Maślicach
aa.6 Ręce opadają »

marza sie prezesowi chinskie rozwiazania...
długo_pis to dziwne bo przeciez walczyl z socjalizmem do ktorego teraz nawołuje z powrotem... dziekujemy ze przyznanie sie do wypaczen przelomu lat 80/90...co za samokrytyka po latach... czyli zamienil stryjek prezesa na 1szego sekretarza... »

Realia boksu zawodowego. Prawidła szołbiznesu, określającego się mianem dyscypliny sportowej!
adiafora Realia boksu zawodowego. Prawidła szołbiznesu, określającego się mianem dyscypliny sportowej! Tomasz Adamek „mistrzem świata” huraaa!! Każdy, kto chodź trochę interesuje się boksem zawodowym wie, że jest to delikatnie ujmując bardzo specyficzna dziedzina sportu. Jest to w pierwszej mierze szołbiznes o pewnych znamionach (na pozór tylko) sportowych. Tak na prawdę z sportem ma niewiele wspólnego. Priorytetem w tym biznesie jest generowanie zysków z działalności gospodarczej po zgrabną nazwą boksu zawodowego. Karty w tym świadku rozdają mocno „zakotwiczeni” na tym rynku promotorzy, to oni wybierają z rzeszy niekoniecznie utalentowanych bokserów, tego który posłuży im jako narzędzie do generowania zysków. Kreują, lansują produkt jakim jest dla nich – wyznaczony przez nich do tej roli bokser. Znaczące nakłady w wypromowaniu danego produktu zwracają im się z wielką nawiązką w momencie doprowadzenia do wielkich walk(np. w Wrocławiu, Adamek –Kliczko), które przynoszą krociowe zyski. Sposób na to jest powielany od lat i nie jest to żadną tajemniczą, – dobiera się zawodników dla przyszłej „gwiazdy” boksu zawodowego nie stanowiących zagrożenia w ringu(często tzw. leszczy). Nawiązuje się współprace z telewizjami które dokładają swoja cegiełkę w budowę wizerunku medialnego wyznaczonego boksera. Telewizje są istotnym „graczem”, z racji potencjału finasowego i wpływu na milionowe rzesze widzów do których mogą dotrzeć. Dzięki temu telewizje staja się coraz bardziej istotnym czynnikiem decydującym o powodzeniu przedsięwzięcia. Dlatego tylko grupy promotorskie, które mają układy ze znanymi i liczącymi się stacjami telewizyjnymi na rynku europejskim czy amerykańskim mogą generować wielkie zyski. Umiejętności czysto sportowe w danej dziedzinie często schodzą tak bardzo na drugi plan, że gwiazdy wykreowane na wybitych nietuzinkowych bokserów tak naprawdę są niczym nie wyróżniającymi się przeciętniakami. Najbardziej liczące federacje(podobnie jest z marginalnymi federacjami) główny skupiają się na rentowności swojej działalności. Prawda jest taka, że federacje nie tworzą aktualnie systemów walk, które by największy nacisk kładły na ducha sportowej rywalizacji. Osiągniecie wysokich notowań rankingów bokserskich jak i zdobycie tytułów (pretendenta czy mistrza świata w danej federacji w poszczególnych kategoriach wagowych) są często banalnie proste do zrealizowania przez bokserów, wystarczy że mają za sobą znaczące wsparcie w formie liczącej się tzw. grupy promotorskiej w świecie, i sam ten fakt wystarczy aby mieli pewność że w 99% będą mistrzami świata w danych kategoriach wagowych. W końcowej fazie promocji mają zapewnione znaczące dochody w czasie tzw. „wielkich gal bokserskich”. Federacje nierzadko do walk o mistrzostwo świata na prośbę mistrzów (federacje za to dostają odpowiednie dole) dopuszczają bokserów z nikąd, ponieważ liczy się przede wszystkim dla federacji ile dostaną pieniędzy za daną gale bokserką a nie aspekt rywalizacji sportowej. Tylko IBF potrafi jeszcze „zadziwić” świat boksu zawodowego próbami stworzenia namiastki rywalizacji sportowej – organizując pseudo turnieje aby wyłonić pretendentów do walk o mistrzostwo świata. Reasumując, tytuł mistrza świata w boksie zawodowym ma nie wiele wspólnego z nazwą, to są często osoby, które nie maja umiejętności na miarę tego tytułu, tylko pięściarze którzy mieli szczęście trafić do grup promotorskich powiązanych z rożnymi liczącymi się „graczami „ w tym dziwnym światku. Inne federacje z reguły nawet turniejów nie przeprowadzają. Pojecie obowiązkowego pretendenta powoli jest coraz mniej respektowanie i przeważnie traktowane po macoszemu przez firmy promotorskie, tak naprawdę to one ustalają z kim ich gwiazdor (wylansowany produkt) będzie walczył w obronie tytułu mistrza świata, w ustaleniach kierują się wyłącznie przysłowiową „ciapą” - ( „spółka Kliczkowie – K1” wzięli Adamka bo gwarantował spory zarobek dzięki – HBO, PPV w Polsce, Wrocław się dorzucił itd., oraz nie był żadnym zagrożeniem dla obozu Kliczków). Adamek, posiadał znaczącą zaletę dla Kliczki, a mianowicie nie miał żadnych szans z nim wygrać, rozpracowany taktycznie był tylko „mięsem armatnim”. Kathy Duva i Ziggy Rozalski tak jak poprzednio wylansowali nazwisko Gołota, tak teraz nazwisko Adamek, – aby później zarabiać na tym krocie. Liczy się tylko „aby kasa się zgadzała”. Dlatego dla Gołoty wybierano najbardziej dochodowe gale w których prawdopodobnie wszystko z góry było „ustalone” i zazwyczaj to on był stroną przegraną sportowo, ale nie liczyły się tytuły i osiągnięcia sportowe tylko finanse. Czy walka była o pas o mistrza świata czy o pasek od spodni to już nie miało znaczenia, tym bardziej nie miało znaczenia czy walka będzie wygrana czy przegrana! Już wówczas „spółka” Kathy Duva i Ziggy Rozalsk była wpływową siłą w świecie boksu zawodowego, dlatego można pokusić się o stwierdzenie, że Gołota choć przegrywał zawsze o tytuły, ale kasa już wtedy zaczęła się zgadzać. Dla zamydlenia oczu i dla „zminimalizowania kosztów działalności”, aby zmniejszyć „nakłady” na inwestycje w nazwisko Adamek (w promowany produkt ) prawdopodobnie pokusili się o tytuły w niższych kategoriach wagowych (zdecydowanie mniej dochodowych), aby dodać trochę laurek do promowanego Adamka(produktu). Ale dodawanie laurek do nazwiska się skończyło kiedy kasa zaczęła już się naprawdę konkretnie zgadzać(gala Wrocław 2011r). Adamek na stadionie we Wrocławiu zapomniał jak się walczy, i zrobił to samo co jego poprzednicy, przyjechał po wypłatę, i dostał okrutne lanie. Góral dziarsko przyjmował bomby Kliczki chwiejąc się na nogach aby gazety mogły pisać, że ma wielkie serce, a co najważniejsze, aby RTL wyemitował jak najwięcej reklam w przerwach miedzy rundami. Akurat w tym przypadku co by nie zrobił, to i tak nie miał żadnych szans na wygraną w potyczce z Kliczką. Bo, jeżeli nie ulegniemy zabiegom marketingowym, lansujących Adamka na gwiazdę, dostrzeżemy iż jest przeciętnym bokserem. Środowisko boksu zawodowego rządzi się swoimi prawami, ma swoja specyfikę, występują tam takie realia a nie inne i każdy kto się tym interesuje o tym wie. Jeżeli chodzi o gale bokserskie to zawsze jest to szopka medialna, główni bohaterowie z reguły obrzucają się błotem, przekrzykują się, kto komu dokopie i różne takie dyrdymały, zgodnym chórem krzyczą, że są najlepsi na świecie i będą niepokonani i zapiszą się na kartach historii i tym podobne banialuki. Są klaunami na scenie teatru jakim jest dzisiaj boks zawodowy, dostają „scenariusze i graj swoje role”. Później z tych zapowiedzi, przechwał pewnie sami się śmieją do łez. Dostrzeżono, że w Polsce znaczna część społeczeństwa kocha rywalizacje sportową, po wypromowano boksu zawodowego zauważono, że można naszymi kibicami sportowymi manipulować – wmawiając im rożne dyrdymały, zauważano, że można w Polsce dobrze zarobić na boksie zawodowym, niektórzy poczuli swoimi nochalami niezłą kasę jaką mogą wydrenować z naszego społeczeństwa (PPV się sprawdziło). Adamek stal się „kurą znoszącą złote jajka”. Góral dotychczas był wstrzemięźliwy w swoich „zapędach” i publicznych deklaracjach co do czekających go walk. W Wrocławiu poczuł już „taką kasę”, że podziało to na jego wybujałą wyobraźnie i przed walką zaczął opowiadać, – jak to on sobie poradzi z Kliczką, mówił aby się nie obawiać o niego, bo mistrzem świata będzie na pewno (pytanie tylko czego?, chyba w wciskaniu kitu i kręceniu kasy). W jego ślady poszedł ostatnio Kszysztof Włodarczyk, po perypetiach z zachwianym swoim poczuciem wartości i problemach finansowych , „odżył ostatnio i wstąpił w niego nowy duch walki, poczuł że jest wstanie góry przenosić”. Chodź nie widzę aby coś miało się zmienić w jego przypadku. W ostatniej walce został wygwizdany przez publiczność i obronił tytuł tylko dlatego, że walka była w Polsce i sędziowie widzieli „chyba inna walkę”. Aktualny jego promotor chce jak najwięcej zarobić ale trudno znaleźć liczącego się pięściarza, który byłby słabszy od Włodarczyka. Dlatego tak żenujące i żałosne są ostatnio zapowiedzi diablo, że chce zostać wielkim mistrzem hehehe. Jak ktoś śledzi boks zawodowy to wie jaki to jest czasami komiczny i żenujący świat, ze sportem ma nie wiele wspólnego!!!!! Jeżeli chodzi o krytykę aktualnego trenera Adamka, to każdy ekspert boksu wie, że nie jest to dobry trener, ma swoje osiągnięcia ale tylko są nimi z pozoru. Został zatrudniony bo jest relatywnie tani i należy do grona znajomych guru(Ziggy Rozalskiego). Rozalski w nakładach na rozwój sportowy Adamka jest bardzo „ostrożny”. Bardzo niechętnie przeznacza na to duże pieniądze. Były trener Adamka (Andrzej Gmitruk) kiedy postawili się bo uznał, że dostaje marne pieniądze, – dostał „kopa” i wrócił do Polski pod pozorem złego stanu zdrowotnego. Roger Bloodworth jak do tej pory niczego wielkiego Adamka nie nauczył, można się pokusić o stwierdzenie że go wręcz „zepsuł”. Strącił szybkość, został „sztucznie napompowany”. Nie „mówiąc” już o umiejętnościach bokserskich, bo na ostatniej walce zachowywał się jak by o wszystkim zapomniał. To w takim razie co Adamek robi na obozach przygotowawczych do walk, prawdopodobnie obmyśla razem z trenerem jakby to zrobić aby się nie narobić i zarobić. Ważne jest tylko aby zgodnie z maksymą obozu Adamka – kasa się zgadzała hehe . Ludzie z obozu górala powinni mieć wydzierganą na koszulkach myśl przewodnią: „Bóg honor i ojczyzna”. Co ciekawe Roger Bloodworth najwyraźniej wybrał złą profesje bo okazało się, że ma duży talent do wypowiadania dowcipów, sypie nimi na poczekaniu jak z rękawa, w udzielanych wywiadach po walce, zabłysł nietuzinkowym dowcipem mówiąc, że Adamek walczył jak lew w Wrocławiu. Trzeba mieć nie lada poczucie humoru aby pokusić się o takie stwierdzenie. Ja i przypuszczam zdecydowana większość ludzi oglądając walkę Adamka z Kliczką miała przeświadczenie zgoła odmienne, bardziej uważam pasuje tu inne porównanie a mianowicie – Adamek w czasie walki, podczas jednej z rund w przypływie przebłysku, zachowywał się jak pijany przechodzień, który bujając na wszystkie strony, u kresu sił, w akcie rozpaczy, rzuca się na nadjeżdżający z naprzeciwka tir ( i tak zresztą wyglądał po walce. jakby zderzył się czołowo z tirem). Roger Bloodworth powinien rzucić w cholerę posadę trenerską, bo wszystko przemawia za tym, że nie ma w tej dziedzinie zbytnich predyspozycji (smykałki) i zająć się realizacją najwyraźniej swojego powalania jakim jest pisanie anegdot w rubrykach humoru, w jakiś poczytnych się gazetach, bo poczucie humoru to on niewątpliwie ma he. adiafora.pl »

Z Brochowa
Klemens Ja potrzebuję pieniądzy na jedzenie dla mojej rodziny. Pracodawcy nie chcą mnie przyjąć, bo nie znam 2 języków i nie mam garnituru. »

Wyścig z pociągiem
asdf Rzeczywiście, wyścig z pociągiem przy prędkości 30-40kmh to igranie ze śmiercią. Redaktorzyny od siedmiu boleści, oglądajcie najpierw te filmiki zanim coś wrzucicie. »

nieroby
remi tylko brakuje zeby im pozwolic zakladac rodziny tego juz nikt nie utrzymy i tak kosztuja nas miljonyzlotych nieroby nigdzie na swiecie nie maja tak jak w polsce tu maja ten swoj raj a ciemnocie pierdoly wciskaja o zyciu pozagrobowym tojak tak tam dobrze po lujaim te majatki na tym padole widac ta ich pokorei ubustwo »

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.