Menu Region

Prawybory w USA: Donald Trump oskarżany przez rywali o...

Prawybory w USA: Donald Trump oskarżany przez rywali o zachęcanie swoich zwolenników do przemocy

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Aleksandra Gersz AIP

Prześlij Drukuj
Prawybory w USA: Donald Trump oskarżany przez rywali o zachęcanie swoich zwolenników do przemocy Prawybory w USA: Donald Trump oskarżany przez rywali o zachęcanie swoich zwolenników do przemocy

(© John Minchillo/AP Photo)

Donald Trump, faworyt Partii Republikańskiej w wyścigu o nominację prezydencką, odmówił wzięcia odpowiedzialności za zamieszki, do których doszło na jego piątkowym wiecu wyborczym w Chicago. Miliarder oskarża o zamieszanie m.in. kandydata Demokratów Berniego Sandersa. Z kolei rywale Trumpa twierdzą, że to miliarder nawołuje do przemocy.
Trump pojawił się w niedzielę w kilku porannych programach telewizyjnych, aby odeprzeć ataki ze strony rywali z Partii Republikańskiej i Demokratycznej, którzy są zdania, że to język nienawiści miliardera oraz jego kontrowersyjne słowa o nielegalnych imigrantach czy muzułmanach przyczyniają się do protestów i zamieszek. - Nie biorę za to odpowiedzialności. Nie akceptuję przemocy w żadnej formie - odpierał ataki Donald Trump w programie "Meet the Press" na antenie stacji NBC.


CHICAGO: DONALD TRUMP BAŁ SIĘ ZAMIESZEK I ODWOŁAŁ SPOTKANIE [ZDJĘCIA]


Wcześniej kandydat na prezydenta ogłosił, że pokryje wszystkie opłaty sądowe, które muszą uiścić jego zwolennicy biorący udział w zamieszkach w Chicago, a także m.in. w Północnej Karolinie, gdzie w zeszłym tygodniu 78-letni wyborca Trumpa uderzył młodego Afroamerykanina. - Poniosło go - bronił mężczyznę polityk.

Do zdarzenia w Chicago doszło w niedzielę tuż przed wiecem Republikanina na Uniwersytecie Illinois. Na miejscu spotkania z wyborcami pojawiło się grupa jego przeciwników, którzy domagali się odwołania wiecu. Jak podaje Reuters, większość z nich mówiła dziennikarzom, że są zwolennikami Demokratów, Hillary Clinton i Berniego Sandersa. Protestujący zaczeli przepychać się z ludźmi popierającymi Trumpa, doszło do bójek. W efekcie Republikan odwołał spotkanie wyborcze.

USA: ZEZNANIA BRYANA PAGLIANO POGRĄŻĄ HILLARY CLINTON? CHODZI O AFERĘ MAILOWĄ


- Musimy przeciwstawić się supremacji białych. Trump to popiera - mówił jeden z protestujących Alexander Shelton, 26-letni student i aktywista, ubrany w białą szatę, którą muzułmanie zakładają podczas modlitwy. Na wierzchu był namalowany wizerunek Malcolma X - czarnoskórego bojownika o prawa Afroamerykanów. Trump, który m.in. domaga się budowy muru na granicy z Meksykiem i deportacji muzułmanów z USA, jest bowiem często oskarżany o rasizm.

Donald Trump stwierdził, że demonstrujących na jego wiecu przysłał Bernie Sanders. W odpowiedzi kandydat Partii Demokratycznej nazwał miliardera "patologicznym kłamcą" i polecił mu, aby powiedział swoim wyborcom, że przemoc jest zakazana w procesach politycznych. Trumpa skrytykowała też m.in. Hillary Clinton, która oskarżyła Republikanina o "prowadzenie cynicznej kampanii pełnej nienawiści i gniewu". - On gra na naszych najgorszych instynktach - mówiła była sekretarz stanu w CNN. Zdaniem Demokratów to Trump zachęca swoich zwolenników do bicia jego przeciwników, m.in. oferowaniem pokrycia opłat sądowych.

Przeciwko miliarderowi wystąpili też Republikanie. - Widzimy teraz w telewizji sceny, których nie widzieliśmy w naszym kraju od lat 60., obrazy, które sprawiają, że wyglądamy jak kraj Trzeciego Świata. Czy naprawdę chcemy żyć w państwie, w którym Amerykanie nienawidzą się nawzajem? - mówił Marco Rubio, trzeci w wyścigu Republikanów o nominację, na wiecu na Florydzie. Trump twierdził, że napięcia na jego wiecach to skutek tego, że ludzie są "smutni i zmęczeni" obecną władzą w USA. - Ja jestem tylko posłańcem - mówił Trump.

USA: REPUBLIKANIE ZAATAKOWALI DONALDA TRUMPA ZA OSTRE SŁOWA O MUZUŁMANACH


Wtorek to kolejny dzień prawyborów w kilku amerykańskich stanach. Amerykanie będą głosować na Republikanów i Demokratów na Florydzie (z której pochodzi Rubio mogący zagrozić w tym stanie Trumpowi), w Północnej Karolinie, Illinois, Missouri i Ohio. Runda prawyborów zakończy się w czerwcu, a w lipcu partie wybiorą swoich ostatecznych kandydatów. Amerykanie zdecydują kto będzie ich nowym prezydentem w listopadzie.
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się