Menu Region

Francuskie śmigłowce uziemione

Francuskie śmigłowce uziemione

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

2Komentarze Prześlij Drukuj
To może być poważny cios marketingowy dla francuskiego konsorcjum Airbus Helicopters. Zamówione przez Australijczyków śmigłowce Tiger ARH, mimo zakończenia dostaw w 2011 roku, do dziś nie osiągnęły pełnej gotowości operacyjnej. Przyczyną są zarówno nierozwiązane problemy techniczne i eksploatacyjne, jak też wysokie koszty obsługi. To ważna informacja dla naszego kraju, który negocjuje zakup 50 wielozadaniowych maszyn tego producenta. Airbus startuje też w projekcie „Kruk”, czyli przetargu na śmigłowce bojowe, w którym wystawił właśnie Tigery.
Jak czytamy na portalu Defence24.pl, australijskie Tigery od początku borykały się z problemami. W 2007 roku władze wstrzymały nawet finansowanie rozpoczętego w 2004 r. kontraktu, bo zakłady Airbusa nie dawały sobie rady z dotrzymaniem standardów i terminów. Dostawę 22 maszyn ostatecznie zakończono w 2011 r. - po sześciu latach. Nadal jednak, mimo upływu kolejnych lat, śmigłowce nie są gotowe do walki.


Z informacji na rok 2014, do których dotarli dziennikarze Defence24 wynika, że Tigery były w okresie 12 miesięcy zdatne do lotu średnio przez połowę planowanego czasu. Wynikało to z częstych usterek technicznych, jak też znacznego czasu oczekiwania na części, które do naprawy odsyłano do Europy.Przez pewien czas australijscy piloci odmawiali nawet lotów na tym typie maszyn. Największe kontrowersje wzbudził problem dymienia instalacji, co doprowadziło do kilku przypadków awaryjnego lądowania.

Obecnie australijski resort obrony zaczyna poszukiwanie następcy śmigłowców Tiger, które planuje wycofać w połowie lat 20200-tych. Co ważne, Airbus jest jednym z oferentów programu Kruk na zakup śmigłowców bojowych dla polskich sił zbrojnych. Jego propozycją jest właśnie Tiger. Francuzi biorą też udział w przetargu na śmigłowce wielozadaniowe, jednego z najbardziej kontrowersyjnych wojskowych przetargów ostatnich lat, którego zakończenie wciąż stoi pod znakiem zapytania.
2

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

ostrzezenie

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Werr (gość)  •

Z jednej strony krew zalewa jak się czyta takie rzeczy, a z drugiej wszystkie takie informacje powinny być nagłaśniane jak najwięcej. Skoro po 5 latach OD ZAKOŃCZENIA DOSTAW (nie od zakończenia przetargu), Australia dalej nie ma w pełni gotowych śmigłowców, to to jest czerwona lampka dla Polski, która miała kupić 50 śmigłowców od tej samej firmy! To jest przetarg numer 1, numer 2, czyli śmigłowce bojowe, zaraz się zbliża. Mamy ogromny potencjał we własnym kraju, więc po co nam bratać się (i płacić ogromną kasę) innym krajom, skoro możemy wspomóc własnych pracowników i zakłady we własnym kraju?

odpowiedzi (0)

skomentuj

We francji kupuje się koniak

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kroton  •

a helikoptery w Polsce

odpowiedzi (0)

skomentuj