W oficjalnym komunikacie podkreślili konieczność walki z protekcjonizmem, który "przyczyniłby się do pogłębienia recesji".
Przedstawiciele USA, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji, Kanady, Włoch i Japonii przyznali, że "poważne spowolnienie gospodarcze na poziomie globalnym już doprowadziło do znacznej utraty miejsc pracy". Przewidują, że zła sytuacja potrwa przez cały obecny rok. Za konieczne uznali wznowienie przyznawania kredytów dla obywateli i firm oraz "skrupulatny monitoring kursów wymiany".
Prezes Banku Światowego Robert Zoellick mówił w trakcie obrad, że kryzys najdotkliwiej dotyka kraje
rozwijające się i wkrótce może się przekształcić w kryzys humanitarny. W związku z tym wezwał kraje G7 do wyłożenia większych środków na walkę z ubóstwem.
Minister finansów Włoch Giulio Tremonti powiedział na konferencji prasowej, że Grupa G7 zaangażuje się w tworzenie "nowych reguł" i nowego światowego porządku gospodarczego. - Wszystkie kraje muszą podtrzymać zobowiązania wobec wolnego handlu i polityki inwestycyjnej, które są konieczne dla wzrostu gospodarczego i dobrobytu - przekonywał debiutujący na spotkaniu grupy G7 nowy sekretarz skarbu USA Timothy Geithner.
Deklaracje te stoją w sprzeczności z ogłoszonym przez niego w miniony wtorek planem naprawy amerykańskiej gospodarki.
Znalazła się w nim kontrowersyjna klauzula nazywana "Buy American", czyli "kupuj amerykańskie". Zakłada, że do inwestycji w USA wykorzystane będą wyłącznie rodzime stal i żelazo.
Oznacza to cios dla takich krajów, jak Brazylia, Rosja, Indie i Chile, których gospodarki opierają się na eksporcie tych surowców. Przeciwnicy zapisu porównują go do Hawley-Smoot Tariff Act z 1930 r., który miał zatrzymać Wielki Kryzys.
W efekcie podniesiono cła na ponad 20 tys. importowanych do USA towarów, a retorsje ze strony innych państw przyczyniły się do dramatycznego spadku globalnej wymiany handlowej - w latach 1929-1934 o 66 proc.
Unia Europejska także stosuje praktyki protekcjonistyczne, np. dopłaty do rolnictwa i cła antydumpingowe na chińskie i wietnamskie wyroby skórzane.
Geithner apelował do swych kolegów o wolny handel