Menu Region

Rząd chce lepszych urzędników

Rząd chce lepszych urzędników

Polska

Igor Ryciak, Mariusz Jałoszewski

Prześlij Drukuj
PO nie chce w administracji polityków. Praca urzędnika będzie stabilna, z planem rozwoju. Rząd PO przyjął wczoraj projekt nowelizacji ustawy o korpusie służby cywilnej.

Po raz pierwszy urzędników do korpusu przydzielił premier Tadeusz Mazowiecki. Mieli być przedstawicielami państwa trzymającymi się z dala od polityki. Niestety szybko okazało się to fikcją.

Podczas ostatniej kadencji dla powiązanych z PiS ludzi stworzono tak zwaną wirówkę, czyli Państwowy Zasób Kadrowy. Sięgano do niego przy obsadzaniu wakatów w urzędach. Dopływ ludzi do obsługi rządu miało też zapewnić przenoszenie osób związanych z PiS z Najwyższej Izby Kontroli czy stołecznego ratusza, w którym partia rządziła przez cztery lata.

Zdaniem premiera Tuska teraz takie rzeczy nie będą możliwe, bo "politycy będą mieli spętane ręce".

Rząd PO chce zlikwidować Zasób. - Odbudowujemy korpus urzędniczy - zapewnia szef kancelarii premiera Tomasz Arabski. Zapewnia równocześnie, że nie będzie to czystka polityczna. - Wszyscy dyrektorzy generalni, dyrektorzy departamentów przechodzą do służby cywilnej. To nie jest kwestia wymiany ludzi - twierdzi Arabski.

Nowelizacja dotknie kilku tysięcy urzędników. Od kancelarii premiera po urzędy skarbowe. Na wyższe stanowiska, np. dyrektorów generalnych urzędów czy dyrektorów departamentów, PO wprowadzi jawne konkursy. Wyniki naboru trafią internetową stronę kancelarii premiera oraz urzędu, który szuka pracownika. Nie będą jednak publikowane nazwiska wszystkich kandydatów. Jeśli ktoś będzie ciekawy, kto zgłosił się do konkursu, będzie mógł zapytać o to urząd w ramach ustawy o dostępie do informacji publicznej.

Zatrudnienie w nowej służbie cywilnej będzie bardziej stabilne, co ma chronić przed politycznymi naciskami. Urzędnicy będą mieli indywidualne plany rozwoju zawodowego oraz oceny okresowe, co ma motywować do lepszej pracy. Nowością jest dopuszczenie do służby cywilnej osób z terenu całej Unii Europejskiej. Jest jednak jeden warunek: muszą znać język polski i spełniać te same wymogi co polscy kandydaci.

Nadzór nad służbą cywilną ma sprawować jej szef, podlegający bezpośrednio premierowi i przez niego powoływany. Aby odwołać szefa służby cywilnej, premier będzie musiał zasięgnąć opinii Rady Służby Cywilnej, opinia ta jednak nie będzie miała charakteru wiążącego. Rada będzie składać się z 15 członków - 7 wskazanych przez parlament, a 8 przez premiera. Stanowisko to będą mogły objąć tylko osoby bezpartyjne. Członka będzie można odwołać, gdy sprzeniewierzy się ślubowaniu, ciężko zachoruje, straci nieposzlakowaną opinię lub gdy sprawozdanie z jego działalności zostanie odrzucone.

Wynagrodzenie urzędników uzależnione jest od stopnia zaszeregowania i wysokości kwoty bazowej, która na 2008 r. wynosi 1,837 tys. zł brutto. Podreferendarzowi w MSWiA proponuje się pensję ok. 1,850 tys. zł i dodatek za wysługę lat. Wolne miejsca pracy w służbie cywilnej można znaleźć na stronie internetowej www.usc.gov.pl.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się