Po kontroli CBA w Urzędzie Marszałkowskim w Kielcach -...

    Po kontroli CBA w Urzędzie Marszałkowskim w Kielcach - zawiadomienie do prokuratury

    Paweł Więcek

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Po kontroli CBA w Urzędzie Marszałkowskim w Kielcach - zawiadomienie do prokuratury

    ©Krzysztof Krogulec

    Po dziewięciu miesiącach zakończyła się kontrola Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Urzędzie Marszałkowskim w Kielcach. Jego efektem jest zawiadomienie do prokuratury.
    Po kontroli CBA w Urzędzie Marszałkowskim w Kielcach - zawiadomienie do prokuratury

    ©Krzysztof Krogulec

    Zobacz także: M. Kamiński: Były szef CBA będzie musiał się bronić w prokuraturze


    (Dostawca: x-news)

    Przypomnijmy. Agenci CBA weszli do wszystkich 16 urzędów marszałkowskich w kraju w czerwcu 2016 roku.
    Od tego czasu wertowali dokumenty i przesłuchiwali urzędników pod kątem ewentualnych nieprawidłowości w wydawaniu pieniędzy unijnych w ramach regionalnych programów operacyjnych dla poszczególnych województw na lata 2007-2013.

    W zeszłym tygodniu funkcjonariusze CBA przedstawili marszałkowi województwa Adamowi Jarubasowi (Polskie Stronnictwo Ludowe) wystąpienie pokontrolne.

    „Echo Dnia” dotarło do tego dokumentu. Jak wynika z lektury, Centralne Biuro Antykorupcyjne wytknęło władzom samorządowym województwa 12 nieprawidłowości. Większość to sprawy małego kalibru. Natomiast jedna kwestia znalazła swój finał w postaci zawiadomienia do prokuratury.

    Chodzi o jednostkę podległą samorządowi województwa - Regionalne Centrum Naukowo-Technologiczne w Podzamczu Chęcińskim. Zawiadomienie obejmuje wydarzenie z czasów, kiedy dyrektorem tej instytucji był Marcin Perz - w przeszłości prominentny działacz PiS i członek Zarządu Województwa, obecnie prezes Specjalnej Strefy Ekonomicznej „Starachowice” i bliski współpracownik posła Krzysztofa Lipca, szefa świętokrzyskiej organizacji Prawa i Sprawiedliwości, któremu doradza w tematach gospodarczych.

    CBA wzięło pod lupę konkurs z 2014 roku dotyczący wyłonienia operatora zaplecza gastronomiczno-hotelowo-usługowego zlokalizowanego w obiektach Regionalnego Centrum Naukowo -Technologicznego. W pierwszym postępowaniu wpłynęły dwie oferty - jedna złożona przez spółkę spod Kielc, która zaproponowała kwotę 22,3 tysięcy złotych brutto miesięcznie przez dziewięć lat z tytułu najmu powierzchni dla Centrum, a druga przez konsorcjum trzech firm z regionu opiewająca na 12,3 tysięcy złotych. Postępowanie zostało jednak unieważnione - jak napisano w uzasadnieniu - „z powodu niespełnienia przez żadnego z Oferentów warunków udziału w przedmiotowym konkursie”. W drugiej procedurze ofertę złożyło tylko Konsorcjum i to z tym podmiotem ostatecznie podpisano umowę na najem lokali.

    Agenci CBA po analizie dokumentacji stwierdzili, iż komisja konkursowa złamała przepisy prawa odrzucając ofertę spółki spod Kielc, ponieważ nie było ku temu podstaw. „Działanie komisji konkursowej wiązało się z osiągnięciem korzyści majątkowej przez późniejszego najemcę w postaci możliwości uzyskania najmu na korzystnych warunkach w kolejnym postępowaniu przetargowym, gdzie warunki określono w taki sposób, aby wykluczyć oferenta, który złożył korzystniejszą ofertę w pierwszym postępowaniu” - czytamy w protokole kontroli CBA.

    Jak wskazano w dokumencie, w przypadku wyboru oferty spółki spod Kielc przychody Regionalnego Centrum Naukowo -Technologicznego w okresie 9 lat wyniosłyby 2,3 miliony złotych, natomiast Konsorcjum w tym okresie zapłaci w sumie 1,3 miliona złotych. Różnica: milion złotych. „Kwota ta stanowi wartość szkody rozumianej jako utracone korzyści RCN-T” - napisano w raporcie. Ten wątek kończy się następującą konkluzją: „Działanie dyrektora Marcina Perza wyczerpuje znamiona nadużycia udzielonych mu uprawnień do zajmowania się sprawami majątkowymi RCN-T i wyrządzenie jednostce szkody majątkowej, a także działania tym samym na szkodę interesu publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez inną osobę” - czytamy.

    W raporcie znajdują się także zeznania szefa spółki spod Kielc oraz urzędników, którzy wchodzili w skład komisji konkursowej. „Pamiętam, że drugie postępowanie było obwarowane bardzo wysokimi wymaganiami. Dziwiło mnie wymaganie doświadczenia w prowadzeniu siedzi sklepów spożywczych które nie miało odniesienia w przedmiocie najmu. Kwestia doświadczenia w branży hotelarskiej też była postawiona bardzo ostro. Widząc, że postępowanie wynajmującego nie jest fair, oceniliśmy, że nie ma co kopać się z koniem i nie przystąpiliśmy do drugiego konkursy” - czytamy w podpisanym przez przedsiębiorcę protokole ustnego przyjęcia oświadczenia.

    Jeden z urzędników wyznał: „W rzeczywistości nie brałem udziału w ocenie ofert ani nie wytwarzałem żadnego dokumentu w postępowaniach. Tak samo dwaj inni członkowie komisji konkursowej nie brali czynnego udziału w pracach komisji” - czytamy.

    Z kolei urzędnik, który odpowiadał za przygotowanie dokumentacji konkursowej, powiedział tak: „W drugim postępowaniu na najem również przygotowywałem dokumentację, ale nowe brzmienie warunków udziału w postępowaniu oraz sposobu wyboru najkorzystniejszej oferty były całkowicie w gestii Jarosława Tosnowca (byłego kierownika Działu Obsługi Prawnej i Nadzoru Inwestycji - red.) oraz Marcina Perza, ja tylko wkleiłem do gotowego dokumentu ich wytyczne” - czytamy.

    - Złożone przez CBA zawiadomienie jest rozpoznawane. Postępowanie toczy się w sprawie. To wczesny etap - informuje prokurator Daniel Prokopowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

    Marcin Perz został zwolniony z Regionalnego Centrum Naukowo -Technologicznego w trybie pilnym w maju 2015 roku. Zarząd Województwa jako powód podał utratę zaufania i liczne nieprawidłowości, jakie wykazała przeprowadzona kontrola. Sprawa trafiła do Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych, ale ten nie znalazł podstaw do ukarania Marcina Perza.

    Kwestią rzekomych nieprawidłowości w Regionalnym Centrum Naukowo -Technologicznym za czasów Marcina Perza interesuje się… świętokrzyski senator Prawa i Sprawiedliwości Jacek Włosowicz. Parlamentarzysta wspólnie z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobro jeszcze na początku 2016 roku złożył zawiadomienie do Centralnego Biura Antykorupcyjnego z prośbą o wszczęcie kontroli w jednostce. - Mam nadzieję, że teraz sprawa szybko i sprawnie zostanie definitywnie wyświetlona - mówi Jacek Włosowicz.

    - Nie chcę komentować postępowania, które odbywa się w prokuraturze. W ciągu siedmiu dni od otrzymania wystąpienia pokontrolnego ustosunkujemy się do wszystkich zastrzeżeń. Poza sprawą pana Marcina Perza uwagi CBA dotyczą kwestii proceduralnych związanych z realizacją funduszy unijnych. Duża część odnosi się do ustaleń innych instytucji kontrolnych, które badały te sprawy. Od początku deklarowaliśmy gotowość do udostępniania wszystkich dokumentów i dziewięciomiesięczna kontrola potwierdziła, że działamy zgodnie z prawem. Kontrolujący podczas podsumowania stwierdził, że 99 procent spraw jest realizowanych poprawnie. Są mankamenty, nad którymi warto pracować, ale generalnie ocena jest dobra – podkreśla marszałek województwa Adam Jarubas.

    Uzasadnienie postawionego zarzutu, w swojej treści pomija najistotniejszy z punktu widzenia prawidłowości podjętej decyzji fakt, polegający na niespełnieniu przez obydwu Oferentów warunków Konkursu.

    Marcin Perz i Jarosław Tosnowiec wydali oświadczenie w sprawie. „Komisja konkursowa unieważniła pierwszy konkurs mając na uwadze braki formalne złożonych ofert, ujawnione w wyniku szczegółowej analizy wątpliwości, zaistniałych w toku badania tych ofert. Niniejsze niejasności zostały podniesione przez obu Oferentów. Zarzucali sobie oni nawzajem brak spełnienia odpowiednich kryteriów określonych w Regulaminie konkursu . W stosunku do Oferenta, który złożył korzystniejszą pod względem finansowym ofertę było to podanie nieprawdy w zakresie posiadania doświadczenia w prowadzeniu działalności hotelarskiej, polegającej na prowadzeniu hotelu. W stosunku do drugiego Oferenta był to brak dysponowania odpowiednimi środkami finansowymi lub zdolnością kredytową na dzień składania oferty . W związku z powyższym Komisja, mając przede wszystkim na uwadze poszanowanie zasad uczciwej konkurencji podmiotów biorących udział w niniejszym postępowaniu, wezwała Oferentów do przesłania odpowiednich dokumentów, które jednoznacznie stwierdzałyby spełnianie przez nich wskazanych kryteriów.

    W ocenie Komisji zawarte w przesłanych odpowiedziach stanowiska obu Oferentów były równoznaczne z brakami formalnymi odpowiednio w zakresie posiadania doświadczenia w prowadzeniu działalności hotelarskiej, polegającej na prowadzeniu hotelu, jak również w zakresie wykazania wysokości posiadanych środków finansowych lub zdolności kredytowej.

    Biorąc pod uwagę powyższe Komisja stwierdziła, iż Oferenci w złożonych ofertach zawarli nieprawdziwe informacje. Fakt ten nie mógł skutkować przyznaniem minimalnej ilości punktów za przedmiotowe kryteria, co byłoby oczywiste, gdyby Oferenci zgodnie z prawdą złożyli oświadczenia stwierdzające brak spełniania przez nich tych kryteriów. W tym wypadku jedyną prawidłową decyzją było unieważnienie Konkursu z uwagi na brak ważnej oferty. Wyklucza to jednocześnie zaistnienie jakiejkolwiek szkody dla Regionalnego Centrum Naukowo -Technologicznego.

    W drugim konkursie, w celu wyeliminowania wszelkich wątpliwości, które dotyczyły ważności składanych ofert, Organizator konkursu uszczegółowił, i dokładnie wskazał wymogi formalne wobec oferentów po spełnieniu których jedynym kryterium wyboru oferty była jej cena.

    Podkreślić należy, że oba Konkursy, miały charakter otwarty, prowadzone były na podstawie publicznego ogłoszenia, a ich regulaminy zawierające wymogi i kryteria były ogólnie dostępne. Oznacza to jednoznacznie, iż w obu Konkursach mogła wziąć udział nieograniczona liczba oferentów na równych zasadach.

    Również należy podkreślić, iż nigdy nie było takiego nieuzasadnionego wymogu w stosunku do potencjalnych oferentów, a mianowicie prowadzenia „sieci sklepów spożywczych”.

    Powyższe okoliczności wskazują na prawidłowość prowadzonych postępowań konkursowych, w których nie tylko nie może być mowy o naruszeniu przepisów prawa, ale przeciwnie dochowano wszelkiej staranności w rzetelnym wyborze oferty.

    Na zakończenie zwracamy się do Prokuratury o niezwłoczne umożliwienie nam wyjaśnienia niniejszej sprawy” – czytamy w oświadczeniu Marcina Perz i Jarosława Tosnowca.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo