Nie pozwólmy Tymusiowi odejść. Na ratunek zostało mało...

    Nie pozwólmy Tymusiowi odejść. Na ratunek zostało mało czasu!

    Zdjęcie autora materiału
    Magdalena Żołądź

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    Operacja w Niemczech jest dla małego Tymusia ostatnią szansą na wygranie walki z rakiem. Ma odbyć się pod koniec lipca.

    Operacja w Niemczech jest dla małego Tymusia ostatnią szansą na wygranie walki z rakiem. Ma odbyć się pod koniec lipca. ©Archiwum rodzinne

    Tymuś Giza z Białej musiał urodzić się przed czasem, by lekarze mogli jak najszybciej usunąć guza z jego główki. Niestety, to nie koniec walki.
    Operacja w Niemczech jest dla małego Tymusia ostatnią szansą na wygranie walki z rakiem. Ma odbyć się pod koniec lipca.

    Operacja w Niemczech jest dla małego Tymusia ostatnią szansą na wygranie walki z rakiem. Ma odbyć się pod koniec lipca. ©Archiwum rodzinne

    To miało być tylko rutynowe badanie, jakich wiele w ciąży. Podczas usg lekarz zauważył u dziecka 17-milimetrowy guz w główce. To był dopiero ósmy miesiąc ciąży. Tydzień później, 15 grudnia, Tymuś już był na świecie.

    - Widziałam go tylko przez sekundę. Zdążyłam szepnąć tylko, żeby był dzielny i walczył dla nas, bo jest całym naszym światem - wspomina ten moment Monika, mama chłopczyka.

    Tymuś natychmiast trafił do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka. Tam rezonans wykazał, że guz urósł do 4,5 cm. Mając zaledwie 8 dni, chłopczyk przeszedł operację jego usunięcia. Świat rodziców runął po raz drugi, gdy przyszły wyniki badania wycinka. Glejak wielopostaciowy IV stopnia złośliwości - to brzmiało jak wyrok.

    Oddział onkologii i kolejne worki z chemią pompowane w kilkutygodniowego maluszka. Tymuś przestał jeść, płakał z bólu. Guz ani drgnął, więc konieczna była druga operacja. Niestety nie udało się usunąć wszystkiego i glejak odrósł do tych samych rozmiarów. Lekarze w Polsce bezradnie rozłożyli ręce.

    - Wtedy nadzieja przyszła z Niemiec. Lekarze chcą w całości usunąć guza i to dla Tymusia jedyna szansa na życie - mówi Marta Janiuk, jedna z mam z Białej, która zaangażowała się w pomoc rodzinie.

    Facebookowa grupa mam z tamtej gminy zorganizowała akcję charytatywną i zbiórkę pieniędzy na rzecz Tymusia, ale to kropla w morzu potrzeb. Właśnie trwa szacowanie kosztów operacji. Wiadomo, że będą to spore pieniądze, a czas nagli. Lekarze chcą operować Tymka już pod koniec lipca.

    Rodzice chłopczyka błagają o pomoc. To ostatnia szansa, by uratować Tymusia. - Sprawcie, abym nie musiała się żegnać z synkiem na zawsze… - prosi mama.

    Pomóc Tymusiowi można dokonując wpłaty na konto Fundacji Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym „Kawałek Nieba”:
    31 1090 2835 0000 0001 2173 1374 z dopiskiem: „988 pomoc dla Tymoteusza Gizy”.

    Wpłaty zagraniczne z tym samym dopiskiem na numer PL31109028350000000121731374, swift code: WBKPPLPP.

    Zobacz OPOLSKIE INFO [30.06.2017]

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Nie przegap

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama