piątek 03 września 2010 r. imieniny obchodzą: Izabela, Szymon, Joachim

Polska » Fakty » Artykuł

AmRest połyka Sfinksa

AmRest połyka Sfinksa

(© Robert Kwiatek/POLSKA)

Polska Magdalena A. Olczak

2009-02-18 10:37:02, aktualizacja: 2009-02-18 10:39:00

Dziś w Łodzi rozegra się kolejny akt dramatu pt. "Jak zdobyć Sfinksa". Konflikt pomiędzy założycielem sieci restauracji Sphinx Tomaszem Morawskim a firmą AmRest, której udało się już wykupić 33 proc. udziałów w spółce i przejąć nad nią zarządzanie, przybiera na sile.

Morawski, któremu z 46 proc. pozostało już tylko 28 proc. udziałów, zwołał na dziś nadzwyczajne walne zgromadzeniu akcjonariuszy spółki. Chce zawalczyć o odzyskanie kontroli nad swoją firmą. Z kolei nowy zarząd Sfinksa w przeddzień tego wydarzenia nieoczekiwanie złożył w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości spółki.

- To zagrywka, która ma na celu obniżyć wartość akcji - twierdzi Morawski.
- AmRest chce przejąć resztę moich udziałów za jak najmniejsze pieniądze - dodaje.

Według ekspertów Sfinks faktycznie mógł być łakomym kąskiem dla potentata fast foodu. Sieć liczy obecnie ok. 130 restauracji działających pod szyldem Sfinks, Chłopskie Jadło oraz Wook. Większość znajduje się w bardzo dobrych lokalizacjach. Oferta tych knajp byłaby świetnym uzupełnieniem działalności AmRestu - dodają analitycy. Tak więc działania zmierzające do jego przejęcia są jak najbardziej zrozumiałe.

Zarząd AmRestu nie chce oficjalnie się wypowiadać na temat wojny, jaką od roku prowadzi z Tomaszem Morawskim, i odsyła do oficjalnych komunikatów spółki. A z nich wynika, że Sfinks znalazł się na finansowym dnie: stracił płynność finansową i nie jest w stanie spłacać kredytów ani bieżących rachunków. Część majątku sieci restauracji zajął już komornik. - Taka jest prawda, a nie chcemy w dyskusji zniżać się do poziomu pana Morawskiego - mówi Anna Robotycka, rzecznik spółki.

Historia zmagań pomiędzy założycielem Sfinksa a twórcą AmRestu, Amerykaninem Henrym McGovernem, zaczęła się w styczniu 2008 roku. Wówczas to AmRest, gastronomiczny potentat, który prowadzi w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej ponad 400 restauracji pod markami KFC, Pizza Hut, Burger King, zaczął czynić delikatne przymiarki do przejęcia restauracji Sfinksa. McGovern zaproponował Morawskiemu wymianę akcji jego spółki na akcje AmRestu. Amerykanin obiecywał mu pakiet akcji w swojej spółce i wysokie stanowisko.

Morawski jednak na to nie przystał. Uważał, że taki interes mu się nie opłaci. - Ale potem w maju McGovern zagroził mi, że ma 5 proc. akcji Sfinksa i zacznie je wyprzedawać, więc cena na giełdzie poleci w dół. Więc albo dogadam się z nim po dobroci, albo po niewoli - relacjonuje Morawski.

Według jego opowieści dalej akcja rozwijała się w następujący sposób. McGovern na zmianę groził mu albo namawiał do sprzedaży. - Wreszcie się zgodziłem, wiedziałem, że nie wygram z takim gigantem. A poza tym potrzebowałem gotówki - ciągnie Morawski.
strona: 1 z 2 »

Sonda

Czy w polskich szkołach powinno odbywać się nauczanie religii?

Reklama

Polska»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy