niedziela 01 sierpnia 2010 r. imieniny obchodzą: Nadia, Justyna, Piotr

Polska » Blogi » Krótko i na temat » Artykuł

Tak, też jestem uzależniony od seksu

Polska Paweł Zarzeczny

2009-12-18 08:20:39, aktualizacja: 2009-12-18 09:30:54

Tak jakoś przed tygodniem Clarkson zauważył, że giną na naszej planecie tygrysy. Bengalskie czy jakieś takie podobne. Oczywiście był w błędzie. Najwspanialszy Tygrys, Tiger Woods, ma się dobrze. To znaczy w pełni realizuje misję. I przetrwa.

Na pewno czytaliście setki opracowań biologów, niektóre nawet urocze, że człowiek trwa wyłącznie dzięki rozmnażaniu. I pojawia się tam nawet śmieszne na pozór słowo "popęd". Otóż - nie jest to wcale takie śmieszne! Tiger Woods chce się rozmnażać! Intuicyjnie! Tymczasem zewsząd dostaje baty, że jest niewierny (jakiejś Szwedce czy Norweżce, wcześniej miał i Polkę). Czy on naprawdę zrobił coś
złego? Że chodził na randki?

Od kiedy podrosłem, robię dokładnie to samo co Tiger Woods. Rozglądam się za dziewczynami. Tej mojej woli walki nic nie jest w stanie powstrzymać. A ponieważ najczęściej w tej bitwie się przegrywa (albo nawet zawsze, znów klęska wczoraj) - apetyt rośnie. Bo tkwi to w naszej naturze. W naturze faceta, żeby zdobył. W naturze kobiety, że jak już musi ulec, to komuś wyjątkowemu. I tak się bawimy od miliona lat. W Grę Umowną. Symboliczną. Taką jak senator Piesiewicz zakładający damskie sukienki. Wszystko to jest zdrowe. Potrzebne. Seks i zdrada. Skoki na boki. Mnożenie gatunku. Czy to nie jest to właśnie, w co wyposaża nas natura?

Nigdy żeście się nie wygłupiali? Ja już prawie pięćdziesiąt lat to robię i nigdy mi się nie znudziło!
Postawcie się teraz w sytuacji Tigera Woodsa. Nie tylko Ty polujesz na ofiarę, ona - poluje na Ciebie! Maluje się, stroi, tańczy, uwodzi, bajeruje, perfumuje… Femme fatale… Posłanniczka diabła. Nie skusiłbyś się? Na dziewczynę z okładki, lalkę przecudną, która tak jak Agnieszka Chylińska śpiewa: "Chcę, żebyś mnie miał!". Postawcie się w sytuacji Piesiewicza i Woodsa. Dużo pieniędzy, pozycja społeczna. Setki pięknych kobiet. I wodzą na pokuszenie. Temat wprost na scenariusz. Oparłbyś się pokusie? Nie kłam, że wolisz Zdziśkę z Biedronki.

Tiger Woods i Krzysztof Piesiewicz zapłacą cenę za jedno - że rozglądali się za kobietami. Przyznajcie, gdyby życie skomplikował im jakiś chłopiec (pełnoletni, najlepiej artysta), znaleźliby się oni pod społeczną ochroną. Nieszczęśliwi i świat ich nie rozumie. Ale nie, oni mają na sumieniu zwykłe grzeszki. Seks z kobietami. Gdy tak naprawdę - winno się prokreacyjne zachowania nagradzać!

A propos grzeszków na sumieniu - ja też je mam. Nie tylko z nazwy znam call girls. Z bliska też. Czy zdajecie sobie sprawę, że sporo apartamentów w centrum Warszaw, tych najdroższych, to tak naprawdę burdele? Że to tam pracują najładniejsze dziewczyny, które spotykacie w tramwaju i metrze? Bajka. I na klaśnięcie. Poznałem te miejsca. Luksusowe. Tam się spotykają - nie widząc się wcale - sportowcy i politycy. Aktorzy. Najwybitniejsi. Co ciekawe, grzeszą tylko w… godzinach pracy. Najwięcej zleceń dziewczyny mają koło południa, lunchu.. To wtedy, kiedy dyrektor banku idzie na spotkanie. Bardzo ważne dla firmy. Wieczorem musi być przecież w domu, na kolacji.
strona: 1 z 2 »

Wszystkie komentarze »

Komentarze (11)

Sonda

Czy prowadziłeś kiedyś samochód pod wpływem alkoholu?

Reklama

Polska»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy