Menu Region

Sikorski jest za przyjęciem Rosji do NATO

Sikorski jest za przyjęciem Rosji do NATO

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Artur Grabarczyk

Prześlij Drukuj
Zdumiewająca deklaracja szefa polskiej dyplomacji. Radosław Sikorski, znany z ostrych wypowiedzi pod adresem Rosji, stwierdził wczoraj, że ten kraj powinien zostać przyjęty do NATO.
Zaskakujące słowa ministra padły podczas III Debaty Kopernikańskiej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Sikorski wygłaszał tam wykład inauguracyjny poświęcony przyszłości stosunków międzynarodowych. Sporo uwagi poświęcił wyzwaniom stojącym przed NATO. Do najważniejszych zaliczył walkę z terroryzmem, problemy ekologii i przyjęcie do sojuszu nowych członków, w tym Rosji.

- Potrzebujemy Rosji do rozwiązywania europejskich i globalnych problemów. Dlatego za słuszne uważam rozpoczęcie z nią rozmów o kryteriach, po których spełnieniu będzie można myśleć o niej, że jest kandydatem na członka sojuszu - stwierdził Radosław Sikorski.

Od razu zaznaczył, że przyjęcie Rosji do paktu będzie możliwe jedynie wtedy, gdy władze tego kraju spełnią szereg ściśle określonych warunków. Po pierwsze muszą chcieć się znaleźć w NATO. Poza tym konieczne jest umocnienie demokracji, oddanie kontroli nad armią w ręce cywilów i zakończenie sporów granicznych z sąsiadami. - Wówczas można byłoby myśleć o tym, że Moskwa jest kandydatem do NATO - zaznaczył szef MSZ.

Wypowiedź ministra zaskoczyła prof. Romana Kuźniara, politologa, byłego szefa Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. - Nie wiem, jak rozumieć te słowa, bo wizja Rosji przystępującej do sojuszu jest kompletnie nierealna - mówi. I dodaje, że w Moskwie nikt nigdy na poważnie nie rozważał takiej propozycji. - To wymagałoby od Rosji przeprowadzenia bardzo głębokich transformacji, na które nikt tam nie ma ochoty - mówi prof. Kuźniar.

Zagadkę zmiany stosunku ministra Sikorskiego do wschodniego sąsiada bez kłopotu potrafi za to rozwiązać Wojciech Olejniczak z SLD. - Cóż, kampania wyborcza ma swoje prawa, także kampania przed wyborami na szefa NATO - mówi. Sikorski jest od dawna wymieniany jako jeden z kandydatów na stanowisko sekretarza generalnego paktu. Ostatnio jednak szanse ministra spraw zagranicznych zmalały. Jego kandydatura nie podoba się bowiem USA, Niemcom i Francji, które uważają go za rusofoba. Dlatego zdaniem Olejniczaka wczorajsze słowa Sikorskiego mogą być próbą przekonania, że jest politykiem przyjaznym Rosji.

- To może być element kampanii wyborczej, ale nawet jeśli tak jest, ten głos dobrze przysłuży się stosunkom między Warszawą a Moskwą - twierdzi Olejniczak. - Ta wypowiedź zostanie zapamiętana jako sygnał, że nasz rząd chce bliskiej współpracy z Rosją, nie traktuje jej jak wroga.

Samą wizję wejścia Rosji do sojuszu poseł SLD ocenia jako bardzo realną. - To jest oczywiście sprawa przyszłości, ale taki scenariusz jest jak najbardziej możliwy - mówi. - I dobrze, że minister Sikorski dojrzał do snucia dalekosiężnych planów politycznych.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się