Menu Region

Chłopak zgwałconej dziewczyny szuka zbrodniarza przez...

Chłopak zgwałconej dziewczyny szuka zbrodniarza przez Facebooka

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Aktualności

IAR

1Komentarz Prześlij Drukuj
Chłopak, którego dziewczyna została zgwałcona gdy wracała wieczorem do domu, założył na portalu społecznościowym facebook.com grupę, która ma mu pomóc w znalezieniu oprawcy. Jednak policja kazała mu usunąć zdjęcia poszukiwanego z internetu mówiąc, ze to zagraża śledztwu.
21-letnia dziewczyna wracała wieczorem z pubu w brytyjskim miasteczku Sale w hrabstwie Greater Manchester. Miała po drodze spotkać się ze swoim chłopakiem, jednak uniemożliwił jej to gwałciciel, który po brutalnym akcie porzucił ją w krzakach. Tam znalazł kobietę jej chłopak.

Sprawą zajęła się policja, ale ponieważ długo nie mogła dotrzeć do sprawcy gwałtu, chłopak ofiary sam postanowił działać. Na facebook.com założył grupę, której członkowie pomagali mu w ściganiu przestępcy. Umieścił też tam portret poszukiwanego.

Policja, mimo dużego odzewu internautów (na apel odpowiedziało 5 tys. osób), policja kazała chłopakowi usunąć dane z internetu, gdyż według funkcjonariuszy szkodzi to prowadzonemu śledztwu. Chłopak jest rozżalony i argumentuje, że w ten sposób policja przyznaje więcej praw sprawcy niż ofierze.

Apele policji poparł rzecznik komendy w Manchesterze.

Źródło: dziennik.pl

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Kto pisał tę notkę?!

+10 / -11

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

?6066 (gość)  •

"Miała po drodze spotkać się ze swoim chłopakiem, jednak uniemożliwił jej to gwałciciel, który po brutalnym akcie porzucił ją w krzakach. Tam znalazł kobietę jej chłopak."

buha ha ha

odpowiedzi (0)

skomentuj