Menu Region

Na Euro 2012 obok stadionów staną kaplice dla kibiców

Na Euro 2012 obok stadionów staną kaplice dla kibiców

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Robert Kiewlicz, Artur Grabarczyk

3Komentarze Prześlij Drukuj
Jak trwoga, to do Boga! Kościół pomoże w przygotowaniach do mistrzostw Europy w piłce nożnej oraz zadba o dobre obyczaje wśród kibiców. Już niebawem zostanie powołany specjalny Ogólnopolski Komitet Kościelny do spraw Euro 2012 - zapowiada duszpasterz sportowców i Euro 2012 oraz wiceprezes Salezjańskiej Organizacji Sportowej ks. Edward Pleń.
Na modlitwach w intencji budowy stadionów, autostrad i hoteli na pewno się nie skończy. Księża planują już pracę duszpasterską wśród kibiców. Będą specjalne katechezy, kazania, różnego rodzaju pogadanki, debaty na temat wiary.

- Mistrzostwa Europy to świetna okazja dla Kościoła, by głosił swoje przesłanie - podkreśla ks. Pleń. Wyjaśnia, że nieczęsto zdarza się, by w jednym miejscu gromadziło się aż tak wielu ludzi. - Będziemy mieli szansę, aby dać się poznać z jak najlepszej strony - zapewnia duszpasterz.

Dlatego we wszystkich miastach Euro będą się odbywały specjalne msze dla kibiców. Świątynie mają być otwarte 24 godziny na dobę. Do obsługi fanów piłki nożnej zostaną ściągnięci dodatkowi księża z zagranicy.

Duchowni nie chcą zamykać się w kościelnych murach. Wyjdą jak najbliżej zbłąkanych owieczek. Przy stadionach powstaną polowe kaplice.

Katolicy myślą również o innych wyznaniach. Zaproszą przedstawicielach Kościołów ewangelickich i prawosławnego. Wśród 200 tys. miłośników futbolu, którzy przyjadą do naszego kraju, na pewno znajdą się niekatolicy. Oni też zechcą się modlić o zwycięstwo swoich drużyn. Ks. Pleń zapewnia, że nie zabraknie nabożeństw ekumenicznych.

Komitet nie zamierza jednak ograniczać się tylko do mszy o wygraną. Kościół ma się też zająć organizacją czasu w przerwach między meczami.

Od piwka w knajpach, wódeczki w krzakach, a nawet uciech w agencjach towarzyskich ma odciągnąć kibiców program kulturalny. Co księża zaproponują mężczyznom kochającym mocne wrażenia? To na razie jest tajemnicą. Pewne jest jedno, będzie to oferta także dla gości z zagranicy.
Wolontariusze władający językami zadbają o to, by obcokrajowcy czuli się nad Wisłą jak u siebie w domu. Komitet niedługo rozpocznie rekrutację osób, które zechcą czuwać nie tylko nad bezpieczeństwem, ale też dobrym klimatem wśród kibiców.

To nie pierwsza taka inicjatywa Kościoła. W ubiegłym roku ksiądz, a zarazem wierny kibic Lechii Gdańsk Jarosław Wąsowicz zorganizował pielgrzymkę kibiców na Jasną Górę. W Częstochowie spotkali się fani piłki nożnej z całej Polski. W pielgrzymce wzięli udział kibice z Trójmiasta - ze skonfliktowanych prawie od zawsze klubów Lechia Gdańsk i Arka Gdynia - z Wrocławia, Warszawy, Poznania czy Szczecina.

- Włączenie się w organizację Euro 2012 jest dobrym pomysłem - mówi ks. Wąsowicz. - Nie chodzi tu jedynie o ewangelizację kibiców. Dzięki temu można pokazać piękno sportu i kulturalnego dopingu.
- Jestem za - mówi trener Arki Gdynia Czesław Michniewicz. - Każda inicjatywa zmierzająca do zwiększenia kultury na naszych stadionach jest pozytywna. Może takie działania spowodują, że utemperują się trochę nastroje wśród naszych kibiców. Ostatnie wydarzenia w Irlandii pokazują, że powinni się uczyć kultury.

Ze współpracy z Kościołem cieszy się Adam Olkowicz, przewodniczący zespołu PZPN ds. organizacji Euro 2012.

- Mam nadzieję, że dzięki pracy kościelnego komitetu przeżyjemy to Euro w duchu poszanowania dla innych, w zgodzie z chrześcijańskimi wartościami - mówi.

Jego zdaniem Kościół ma ogromną siłę oddziaływania na zainteresowaną sportem młodzież.
Olkowicz jest przekonany, że rola duchownych nie skończy się z pierwszym gwizdkiem na Euro. Na stadiony trafią duszpasterze przygotowani do pracy także pod względem językowym. O przydziale zdecydują wyniki losowania grup, gdy będzie wiadomo, w którym mieście będą grać poszczególne drużyny. - I na przykład duszpasterz znający francuski pojedzie tam, gdzie grać będą Francuzi, by odprawiać mszę w ich języku - mówi Olkowicz.

Polscy księża chcą przede wszystkim skorzystać z doświadczeń swoich kolegów z Austrii. Akcja, jaką przeprowadził Kościół w Austrii podczas Euro 2008, jest uważana za jedną z najlepiej przygotowanych.
3

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

czarni pedofile

+5 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

akcjonariusz pana boga... (gość)  •

Szkoda ze nkt nie mowi ilu chlopcow zostanie zgwalconych przez czarnych zboczencow podczas Euro 2012.Niech przestna klamac,jesli chodzi o mistrzostwa to im nie o kibicow chodzi tylko o MAMONE jaka przywioza.Taka kasa do tego BEZ PODATKU.Beda mialy klechy na dziwki i whisky..hahaha

odpowiedzi (0)

skomentuj

Świetna robota !

+5 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Footbolowy fan (gość)  •

Taka trwoga zapanowała w KK, że nawet nowe świątynie sportowe Panu Bogu chcą wystawić? Jak Bogom w dawnej HELLADZIE??.Kto za to zapłaci - wierni, kto na tym zyska - kościół. A can-can w habitowym wykonaniu, dla przyciągnięcia zagranicznych turystów i kibiców, będzie ??? To sie piszę.

odpowiedzi (0)

skomentuj

hm

+5 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

angela (gość)  •

trzeba jeszcze piłki i trawę poświęcić...:)

odpowiedzi (0)

skomentuj