Menu Region

Nie znamy prawdy o tym zamachu

Nie znamy prawdy o tym zamachu

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Andrzej Godlewski

175Komentarzy Prześlij Drukuj
"Za zamachem na Jana Pawła II stali Bułgarzy, którzy działali na zlecenie sowieckiego wojska. Informacje o tym, że Alego Agcę wspierała jedynie turecka organizacja terrorystyczna, rozpowszechniał agent KGB" - wynika z dokumentów CIA, które dziś publikujemy w "Polsce".
Te ustalenia Amerykanów pochodzą z 1985 r. Później CIA - jeśli uwierzymy wspomnieniom Roberta Gatesa, jednego z jej szefów - nie prowadziła już własnego śledztwa. Niestety, od tego czasu nasza wiedza nie jest pełniejsza.

W 2006 r. Paolo Guzzanti, przewodniczący komisji śledczej włoskiego senatu, oświadczył, że zleceniodawcą zamachu na polskiego papieża był przywódca ZSRR Leonid Breżniew. Według jego ustaleń wywiady Bułgarii i NRD robiły wszystko, by zatrzeć ślady prowadzące do prawdziwych mocodawców Agcy.

Wiemy niewiele więcej niż to, co ustaliła CIA w 1985 r. Polskie śledztwo w sprawie zamachu na papieża jest powolne


Jednak część ekspertów kwestionuje wyniki pracy Guzzantiego. Według niemieckiego urzędu ds. akt byłej STASI w archiwach po enerdowskiej bezpiece nie ma żadnych materiałów, które mogłyby potwierdzać tezy włoskiego senatora. Urząd przyznaje jedynie, że po zamachu STASI pomagało Bułgarom zwalczać "antybułgarską i antysocjalistyczną kampanię w kapitalistycznych środkach masowego przekazu".

Niedawno były wysoki oficer KGB Oleg Kaługin, który w 1997 r. osiedlił się w USA, zapewniał, że Moskwa nie przyczyniła się do zamachu na Jana Pawła II. "Próbowaliśmy papieża zdyskredytować i stosować w tym celu różne środki, ale nigdy nie zamierzaliśmy go zabić" - mówił "Polsce" (17.10.2008).

Kto ma rację? Jaka była rola państw bloku wschodniego w próbie zamordowania papieża? Być może tego nie dowiemy się nigdy. Jednak punktem honoru polskiego państwa jest uczynienie wszystkiego, by dotrzeć do prawdy o zamachu na Jana Pawła II. Od trzech lat pion śledczy IPN prowadzi śledztwo w tej sprawie. Ciągle czekamy na pierwsze rezultaty tej pracy. Jak na razie nawet nie wszystkie materiały komisji Guzzantiego udostępnione polskiemu prokuratorowi zostały przetłumaczone z włoskiego.

Wyjaśnienia wymaga również udział służb specjalnych PRL w działaniach związanych z zamachem na polskiego papieża. Informacje zbierane przez peerelowski wywiad w Watykanie były przecież wykorzystywane także przez służby "bratnich państw". Czy dawni funkcjonariusze naprawdę nie skrywają tajemnic, które powinni poznać śledczy? Dlaczego dotąd nie przesłuchano w tej sprawie przywódców PRL? Czy Ministerstwo Sprawiedliwości nie może skuteczniej wspierać IPN? Zbyt dużo zawdzięczamy Janowi Pawłowi II, by tak mało robić w tej sprawie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

4

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

TYLKO IPN

+1 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Marky (gość)  •

Jedyna instytucja w Polsce starajaca sie dociec prawdy historycznej,wlaczajac te dotyczaca destrukcyjnej, zlodziejskiej swoloczy komuno-faszystowskiej panoszacej sie dzis w Polsce i drzacej o to, ze IPN ujawni jej brudna przeszlosc. Powinnismy chronic IPN-u jak najwiekszego narodowego skarbu. Przeciez nawet glupawy murzynski spiewak Marley wie ze: "Jesli nie znasz swojej historii, wowczas nie wiesz skad pochodzisz [tj. kim jestes]." Czy wie to rowniez plebs w Polsce, otumaniony przez medialne i inne kreatury nienawidzace i bojace sie IPN-u i atakujace i oczerniajace te instytucje?

odpowiedzi (0)

skomentuj

No ale jest troche inaczej

+1 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

bw (gość)  •

Kluczowy raport Gatesa - Agca's Attempt to Kill the Pope: The Case for Soviet Involvement - był analizą jedynie dowodów potwierdzających udział ZSRR w zamachu, nie brał pod uwagę dowodów zaprzeczających tej tezie. Gdyby dziennikarze Polski wykonywali dobrze swój zawód, wiedzieliby, że ówczesny dyrektor CIA Casey był obsesyjnie zainteresowany udowodnieniem udziału ZSRR w tym zamachu i że ów raport był i jest powszechnie uważany za mocno skrzywiony. Mówił o tym wielokrotnie jeden z członków CIA-owskiej Papal Task Force Melvin Goodman.

Artykuł New York Timesa z 1991 roku, powinni byli przeczytać dziennikarze Polski. Do analizy Washington Post pod znamiennym tytułem Gates Admits Deficiencies In Note on Pope Shooting (czyli GATES PRZYZNAJE, ŻE NOTATKA W SPRAWIE PAPIEŻA MA BRAKI), także z 1991 roku, dokładnie z 4 października 1991, dziennikarze gazety Polska będą musieli "dotrzeć" sami, ja im go nie dam.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Szczerze powiedziawszy kogo to jeszcze interesuje?

+1 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

michalina (gość)  •

Papież umarł sobie naturalnie no i po sprawie. Lepsze androny wygaduje ten dobecny. Ja tam się cieszę, jeśli Watykan będzie pokazywał taką konserwatywną paszczę, to ludzie coraz rzadziej będą chodzic do kościołów. Przynajmnej w tych krajach gdzie jest większy procent ludzi z wyższym wykształceniem. A to są dobre tendencje.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Tylko nie IPN

+1 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

spokojny  •

Jakie oczekiwanie na dane 500? Jakie oświadczenia?
A opublikować mi natychmiast uzupełnioną o daty
urodzenia pełną listę w internecie. Lenie z IPN!
Co żeście robili przez 20 lat? To nie są wasze
teczki tylko publiczne. Jak tego nie zrobicie

Nie może być tak, że garstka ludzi decyduje kto i co może wiedzieć a masy będą trzymane w ciemnocie, bo „nie zrozumią” i należy im się tylko streszczenie jaśnie oświeconych strażników informacji z IPN a pan prezes będzie od czasu do czasu wychodził na scenę i mówił: „a za tydzień ujawnię wam kolejne 4 nazwiska, albo 3, albo 500, jeszcze się zastanowię” a naród będzie czekał w napięciu na „prezent” żeby się czegoś dowiedzieć.

Teczki nie są własnością prywatną ale publiczną i każdy obywatel musi mieć pełny dostęp, tak jak do każdego państwowego archiwum inaczej znowu nastąpi odruch społecznego nieposłuszeństwa i ich dane znajdą się i tak w internecie.


to i tak te dane będą w internecie a wtedy to sobie
idźcie do domu a nie udajecie pracę za moje
podatnicze pieniądze.

odpowiedzi (0)

skomentuj