Menu Region

Sojusznik

Sojusznik arogancki

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Mariusz Staniszewski

1Komentarz Prześlij Drukuj
Prezydent USA ogłasza nową strategię rozwiązania konfliktu w Afganistanie. Niby wszystkie założenia jego planu są słuszne. Jednak na tyle mało realne, że trzeba na nie spojrzeć nieufnie.
Podejrzenie wzbudza sposób ogłoszenia planu. Bez uzgodnienia z sojusznikami z NATO. W ten sposób Barack Obama prezentuje arogancję charakterystyczną dla swojego poprzednika George'a W. Busha. Czyli zmienia koncepcję bez oglądania się na inne kraje, które wysłały swoich żołnierzy na wojnę. Na dodatek bez żadnych konsultacji apeluje do sojuszników, by wyłożyli pieniądze na realizację planu. Ten temat pewnie zdominuje najbliższy szczyt paktu północnoatlantyckiego. Amerykanie już ustawili płaszczyznę dyskusji. Ale w ten sposób zrażają sobie wszystkich, którzy chcą być traktowani jak partnerzy.

Drugą kwestią jest chęć zaangażowania innych krajów regionu w rozwiązanie konfliktu.
Co prawda Demokraci zawsze w tego rodzaju sytuacjach preferowali konsultacje multilateralne, ale tu zaskakujący jest zestaw krajów, z którymi chcą się dogadywać. Iran nie ma dziś żadnego realnego wpływu na sytuację w Afganistanie, bo talibowie uznają go za wroga. Rosja swoje wpływy straciła i nienawiść do niej po popełnionych w tym kraju zbrodniach jest ciągle żywa. Zaangażowanie więc Kremla w rozwiązanie konfliktu może go w rzeczywistości tylko zaostrzyć. Kolejny kraj z listy prezydenta USA to Chiny. Jest to oczywiście jeden z najsilniejszych krajów na świecie, ale akurat z Afganistanem nic go nie łączy.

Można więc podejrzewać, że zgłaszając propozycję w sprawie Afganistanu, prezydent USA albo chce rozmyć odpowiedzialność za nieubłaganie nadciągającą porażkę w afgańskiej wojnie, albo wysłał do tych krajów sygnał w zupełnie innej sprawie. Wkrótce przekonamy się, o co naprawdę chodziło Obamie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Obama musiałby stać się białym by Panu coś się spodobało

+11 / -12

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Joanna (gość)  •

Jesli jest się polskim rasistą, wychowanym na prowincji, to trudno by było inaczej

odpowiedzi (0)

skomentuj