Menu Region

Wałęsa chce emigrować. Emocje wokół IPN

Wałęsa chce emigrować. Emocje wokół IPN

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Anita Czupryn, Lech Parell, IAR

Prześlij Drukuj
Były prezydent wszystkich wczoraj zaszokował. Napisał na swoim blogu i przyznał w rozmowie z "Polską", że zamierza wycofać się z uczestniczenia w rocznicowych uroczystościach i "podobnych spotkaniach".
Podkreśla, że nie żartuje i jeśli ataki na jego życiorys się nie skończą, następnym ruchem ma być zwrot wszystkich nagród i zaszczytów, a ostatnim - emigracja z Polski. Właściwe władze powinny wziąć się do przyzwoitej roboty, by rozwiązać problem pomówień - powiedział nam były prezydent. - Nie można tolerować tego, że człowiek zasłużony dla demokracji jest tak postponowany jak ja. Premier Donald Tusk ostrzegł, że IPN ma szanse przetrwać tylko pod warunkiem, że będzie instytucją ideologicznie i politycznie neutralną.

Co tak zirytowało Wałęsę? Książka Pawła Zyzaka "Lech Wałęsa. Idea i historia", w której historyk napisał m.in., że przywódca Solidarności był agentem SB i miał nieślubne dziecko. - Nie zgadzam się, że moja książka to ataki i pomówienia - mówi "Polsce" Paweł Zyzak. - Choć relacje osób są anonimowe, to posiadam ich nazwiska i adresy. Wcześniej były prezydent odpierał ataki historyków z IPN Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka.

Wyznanie Wałęsy było ogromnym zaskoczeniem i dla jego przyjaciół, i dla osób raczej mu niechętnych. Zdaniem Jacka Kurskiego reakcja byłego prezydenta jest neurotyczna i przesadna. - Jedną z wartości, o które walczył, była wolność słowa i ona właśnie jest realizowana. Jeśli jest niesłusznie atakowany, niech pozwie oszczerców do sądu - mówi Kurski.

Sławomir Cenckiewicz, nie daje wiary oświadczeniu Wałęsy: - Mam przyjąć te słowa za poważne? Obraża się z powodu prawdy historycznej? Ja się zajmuję nauką, nie obchodzi mnie, czy Lech Wałęsa pooddaje ordery i wyjedzie z kraju - kwituje Cenckiewicz. Wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski solidaryzuje się z Wałęsą. - Mnie opluwa prezydent Lech Kaczyński - mówi, nawiązując do tego, że prezydent ostatnio nie podał mu ręki. - Ale ja się tym bawię. I to radzę Lechowi Wałęsie: by przestał się tak przejmować.


Lech Wałęsa na swoim blogu powiedział dość publikacjom na jego temat. Chodzi o książki: najpierw IPN-owskich historyków Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka, a następnie Pawła Zyzaka, które nazywa "bezkarnym atakiem" na swój życiorys. Pierwsza z nich to dla niego "gniot zrobiony z dopasowanych z całej dokumentacji SB różnych kserokopii donosów i raportów SB". O monografii Pawła Zyzaka pt. "Lech Wałęsa. Idea i historia" - że to "od początku do końca zmyślone, obrzydliwe i barbarzyńskie pomówienia".

Rozsierdzony zdecydował, w jaki sposób teraz będzie walczyć o swoje dobre imię. Na początek były prezydent RP chce zrezygnować z uczestniczenia w rocznicowych uroczystościach. Zapowiada jednocześnie, że jeśli ataki na jego osobę nie ustaną, przewidział kolejne działania. Drugim krokiem będzie zwrócenie wszystkich nagród i zaszczytów. W ostateczności - wyjazd z Polski.
W rozmowie z "Polską" Lech Wałęsa mówi, że książka Pawła Zyzaka po prostu wyprowadziła go z równowagi. - Uważam, że właściwe władze powinny wziąć się do przyzwoitej roboty, by rozwiązać problem pomówień - uważa. - Nie można tolerować tego, że człowiek zasłużony dla demokracji jest tak postponowany jak ja.

Książka Pawła Zyzaka to polityczna biografia człowieka, który chciał zostać przywódcą. Autor zamieścił relacje i wspomnienia wielu ludzi, przypominając wzloty i upadki bohatera, ale też w ostry sposób dokonując jego oceny. - Nie zgadzam się, że moja książka to ataki i pomówienia - mówi "Polsce" Paweł Zyzak. - Choć relacje osób są anonimowe, to posiadam ich nazwiska i adresy. Moim zadaniem jako historyka było w sposób jak najbardziej zgodny z prawdą opisać życiorys Lecha Wałęsy, poczynając od wspomnień o jego przodkach, a skończywszy na 1988 roku.

Sławomir Cenckiewicz, choć czytał wpis na blogu Lecha Wałęsy, nie daje wiary jego oświadczeniu: - Mam przyjąć te słowa za poważne? - rzuca retorycznie. I odcina się: - Obraża się z powodu prawdy historycznej? Ja się zajmuję nauką, nie obchodzi mnie, czy Lech Wałęsa pooddaje ordery i wyjedzie z kraju.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się