Że co?!
kami
30.03.09, 15:01:54
parafrazując p. Staniszewskiego: jeszcze więcej naszych chłopców wysyłają do Afganu za śmieszną (absolutnie nieadekwatną do zagrożenia) kasę, po to, by walczyli w nie naszej wojnie o nie naszą sprawę i z pełną świadomością, że i tak nic z tego mieć nie będziemy - ani oni jako ludzie, ani my jako państwo.
A laurka dla rosomaków: panie Staniszewski, proszę popytać żołnierzy a nie posłów. Rosomaki to najgorszy chłam jaki tam jest. Wiem, co piszę, naprawdę, bo mam dwóch kolegów, którzy znają rosomaki z autopsji. A poseł nie może powiedzieć nic złego o tym sprzęcie, bo co - wyjdzie, że wysyłamy Polaków z ruiną? A tam brakuje wszystkiego - począwszy od niezawodnych pojazdów opancerzonych po noktowizory. Amerykamie patrzą na nas, albo jak na bohaterów, albo jak na idiotów, jak nasi żołnierze skaczą z helikopterów, bo coś się zacina i helikopter nie może wylądować.
A ten akapit to mnie rozbroił..."Mimo wielu ataków nie zginął żaden z żołnierzy jadący rosomakiem. " a ilu było rannych?! "Pojazdów nie zniszczyły ani miny, ani pociski przeciwpancerne." - ranni byli własnie po wjechaniu na minę. Tam sie podłoga rozlatuje w większości rosomaków przecież! "Wielokrotnie samo pojawienie się rosomaków powoduje odwrót atakujących talibów." - tak, bo talibowie z pewnością myślą, ze nadciąga smok ziejący ogniem...(!) No ludzie! I wykształcony, rozsądny wydawałoby sie pan Staniszewski za przeproszeniem bredzi. Widział pan kiedyś z bliska ten sprzęt?!
Ludzie, nie jedźcie tam. Nie walczcie w nie naszej wojnie. Zwłaszcza, że żadne korzyści polityczne ani gospodarcze (a w tym przypadku i tak są znikome) nie są tego warte. Nie są warte naszego życia. Jedyne sensowne zdanie w tym artykule to niestety zdanie ostatnie i do tego cytat: "Musimy opracować własne cele, jakie chcemy osiągnąć w Afganistanie, i jeśli Amerykanie nie będą ich uwzględniać, to po prostu trzeba się będzie stamtąd wycofać."
0 / 0
zgłoś naruszenie
odpowiedz