Menu Region

Pan Bóg ukarał Artura Boruca za wojnę religijną

Pan Bóg ukarał Artura Boruca za wojnę religijną

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jan Tomaszewski, były piłkarz

3Komentarze Prześlij Drukuj
Kompromitacja w Irlandii Północnej była, niestety, do przewidzenia. Skoro Artur Boruc rozpętał wojnę religijną w Glasgow, to musiał się spodziewać dziwnych reakcji publiczności w Belfaście, który jest kolebką Rangersów.
Polak został ukarany przez Pana Boga za wywołanie tych niesnasek. To przecież on przegrał nam spotkanie, bowiem trzy bramki wpadły z winy Boruca.

Postawa pozostałych zawodników także była do przewidzenia. Już w październiku, kiedy z Polskiego Związku Piłki Nożnej został wycofany kurator, mówiłem, że rozpoczyna się marsz pogrzebowy naszej piłki, a beton przemienia się w żelbeton.

To musiało odbić się również na drużynie narodowej. Pierwszy symptom można było dostrzec już na Słowacji (przegrana 1:2). W międzyczasie Beenhakker wbrew woli PZPN podjął współpracę z Feyenoordem, a reprezentacji poświęcał już tylko wolny czas. Do tego drugi trener Rafał Ulatowski ma etat w Bełchatowie, a w kadrze pracuje społecznie.

Nie dziwota więc, że zaniedbano sprawę poznania boiska przed spotkaniem z Irlandią Północną. Bo jeśli gra się na kartoflisku, to trzeba na nim też trenować. Stąd nasi piłkarze po zgrupowaniu we Wronkach, gdzie mieli świetne warunki, obudzili się nagle z ręką w nocniku.

Obawiam się, że planowane zwycięstwo nad San Marino pozostanie jedynie propagandą sukcesu ministra Drzewieckiego, całego związku i Leo Beenhakkera, którzy będą przekonywać, że wciąż jesteśmy w grze, ale to przecież nie o to chodzi. Nadszedł bowiem czas, by żelbeton został wreszcie wysadzony w powietrze, a premier Donald Tusk pozbył się ministra Drzewieckiego, który gra w tej samej lidze co PZPN i przymyka oko na korupcję.

Obiecywał, że będzie z nią walczył małymi kroczkami, a ja mówię: "Panie ministrze, małymi kroczkami to może pan iść do toalety, gdy przypili. Z korupcją to trzeba walczyć na 200 proc., stosując wszystkie możliwe środki". Rządzący dużo zyskaliby, gdyby do PZPN wrócił kurator i zrobił porządek. Przez najbliższe trzy miesiące nie będzie żadnych imprez z naszym udziałem, więc nie będziemy też szantażowani przez UEFA i FIFA.

Jeśli teraz nie zrobimy porządku, to kiedy? Potem znów będą mecze z Mołdawią, Armenią czy inną anemią i wciąż będziemy skazywani na ludzi, którzy doprowadzili do największego skandalu w historii futbolu. Zacznijmy działać na korzyść kibiców pragnących czystej piłki.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

3

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Bóg ukarł...

+7 / -10

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kibic-ka (gość)  •

Pan Tomaszewski zamiast zająć się jakąś pożyteczną pracą,np.trenowaniem
młodzieży, to woli sączyć jad nienawiści do każdego kto jest ambitny i pracowity.Kiedyś na wątrobie leżalo mu Zagłębie Lubin, teraz GKS Bełchatów
i Leo B. Współczuję Panu, bo smutne ma Pan życie jeżeli myśli tylko komu
dokopać. Ale wyżyc się z tego da. I chyba tylko o to chodzi.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Bog ukarał

+8 / -9

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

luki (gość)  •

przeciez sięte slowa pisze "Tomek" ,mozna bylo z nim polemizowac ale akurat tu ma rację!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Chore płody umysły Janka Tomaszewskiego

+9 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Yellow (gość)  •

Chyba już tylko "Polska" publikuje chory bełkot Tomaszewskiego. Ale w sumie nieźle wpisuje się on w pijackie zwidy Zarzecznego i pełne żółci paszkwile Zielińskiego, Kmiecika...

odpowiedzi (0)

skomentuj