Menu Region

Bunt Europy przeciw bankierom

Bunt Europy przeciw bankierom

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Łukasz Słapek

1Komentarz Prześlij Drukuj
Cała Europa jednoczy się w polowaniu na bankierów, których obarcza winą za obecny kryzys finansowy.
W sobotę na ulice Londynu, Berlina, Frankfurtu nad Menem, Wiednia, Rzymu i Paryża wyszły dziesiątki tysięcy zwykłych ludzi, którzy skandowali: "Nie będziemy płacić za wasz kryzys" i "Chcemy pracy, a nie bomb!".

Demonstracje, jak twierdzą ich organizatorzy, były wstępem do zapowiadanych na 1 kwietnia masowych wystąpień. Będą one towarzyszyły rozpoczynającemu się dzień później szczytowi G20 w stolicy Wielkiej Brytanii.

"Białe kołnierzyki" bez garniturów
- Czujemy, że to bardzo ważna chwila na wyrażenie swego zdania o finansistach. Przed szczytem G20 chcemy przekazać swą wiadomość tak wielu ludziom, jak tylko się uda - mówił Jake Corn, jeden z uczestników sobotniej manifestacji w Londynie, w której wzięło udział 20 tys. osób.

Zapowiadana na pierwszy dzień kwietnia manifestacja ma być tak wielka, że sparaliżuje słynne londyńskie City, czyli brytyjski odpowiednik amerykańskiego centrum finansowego Wall Street. Znajdujące się tam firmy zaczęły już uczulać swoich pracowników, aby tego dnia, czyli w środę, zrobili wyjątek i nie zakładali do pracy garniturów .

Ma to ich uchronić przed niebezpieczeństwem ataku ze strony tłumu manifestantów, dla których bankierzy i finansiści to obecnie najbardziej znienawidzona grupa zawodowa. Podczas sobotnich demonstracji nie doszło na szczęście do ekscesów.

W szczycie G20, który odbędzie się w najbliższy czwartek, weźmie udział 24 prezydentów i premierów. Wśród uczestników znajdzie się również prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama. Przywódcy najbardziej liczących się gospodarek świata będą radzić nad sposobami wyjścia z trwającego kryzysu poprzez rozruszanie globalnej gospodarki.

20 milionów na kryzysowe rozmowy

Zapewnienie ochrony tak licznej grupie przywódców państwowych będzie największą taką operacją w historii brytyjskiej policji. Nie wiadomo dokładnie, ilu policjantów czuwać będzie nad bezpieczeństwem polityków, bo informacje te utajniono. W piątek nadkomisarz Simon O'Brien z londyńskiej policji powiedział jednak, że tego dnia na ulicach będzie 10,5 tys. więcej stróżów prawa niż zazwyczaj.

Koszt szczytu G20 szacuje się na 20 mln funtów, co dodatkowo wzbudza niezadowolenie na Wyspach. Ludzie, którzy wyszli w sobotę na ulice europejskich miast, mówili, że pieniądze te można by lepiej spożytkować, choćby na stworzenie nowych miejsc pracy.

Brytyjska policja obawia się też eksplozji nienawiści wśród zwykłych obywateli podczas szczytu. Zwłaszcza po tym, jak grupa o nazwie Szefowie Banków to Kryminaliści, przyznała się do zniszczenia w ostatnią środę willi oraz luksusowej limuzyny szefa Królewskiego Banku Szkocji. Atak nastąpił tuż po tym, jak przyznał on sobie dożywotnią pensję wynoszącą milion dolarów rocznie.

Atak na posiadłość Freda Goodwina miał miejsce dobę po tym, jak koncern ubezpieczeniowy AIG w USA ostrzegł swych pracowników, by wychodząc z biur, chowali identyfikatory z logo firmy.
To dlatego, że Amerykanie oburzeni wielkimi premiami w AIG, który otrzymał pomoc Białego Domu, wyzywali, a nawet bili napotkanych na ulicy pracowników tej firmy.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Finansiści muszą ponieść konsekwencje

+1 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Milli (gość)  •

Obecny kryzys ekonomiczny wywołała światowa finansjera, której pazerności nikt nie kontroluje.
Konkretnie FED. Przyznał to nawet przewodniczący Rady Gubernatorów Systemu Rezerwy Federalne USA Alan Greenspan. Jeśli nie ma mechanizmów kontrolnych, A NIE MA, jest oczywiste że nieobliczalna chciwość stanie się jedyną zasadą tego systemu działającego tylko z żądzy zysku i wykazującego niepodważalne cechy mafijnej organizacji.
Żadnej pomocy dla tego systemu. Oni nie są i nie byli pokrzywdzeni. Oni są krzywdzicielami i czas to pojąć i obronić się. To nie ofiary, to kaci którzy popełnili błąd w sztuce i podcięli gałąź na której siedzą. Chciwość "zalewa oczy".
Powinien istnieć równolegle państwowy system bankowy, który stworzy konkurencję ograniczającą wyzysk, a którego prywatny sektor nie kontroluje i nie opanuje.
Największy przekręt tworzy Federal Reserve Corporation, powołana w grudniu 1913 roku przez Kongres USA,gdy wielu posłów wyjechało już na wakacje, prywatna korporacja której zadanie to PRODUKOWANIE PIENIĘDZY i USTALANIE ich WARTOŚCI!!!!! Oni to drukują a rząd i społeczeństwo pożycza i płaci im procent. Wydrukowanie banknotu o wartości nominalnej 10 tysięcy dolarów kosztuje kilka centów! Obecnie miliony pracujących w USA sa dłużne paru tysiącom bankierów i ich rodzin kwotę przekraczającą 2-krotnie wartość całych USA. Koszt bankierów to wartość papieru, tuszu i księgowości. Kto ma się zająć Federal Reserve? W 1980 r. rząd USA był winien bankierom trylion dolarów , a społeczeństwo od tego płaciło rocznie 100 miliardów dolarów odsetek. To niewielki fragment tego przekrętu. Nie ma szans na spłacenie tego długu.
Społeczeństwo nie zna szczegółów, ale czuje, że to przekręt banków. I MA RACJĘ - i MUSI się bronić.
MY albo ONI. Jesteśmy w niewoli.

odpowiedzi (0)

skomentuj