Menu Region

Marek Zając: Umysł zen w ciele zen

Marek Zając: Umysł zen w ciele zen

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Publicysta dziennika "Polska"

Prześlij Drukuj
Urlop zakończył się dla mnie ciężką depresją. I nie chodzi wcale o to, że pojechałem na mecz z Austrią i siedziałem przy narożniku, którego miał - o ironio - strzec Marcin Wasilewski. Kto widział pierwsze minuty meczu, nie zdziwi się, że trzy razy otarłem się o stan przedzawałowy.
Jednak to na skutek innego wydarzenia wpadłem w stupor, a skutki traumy widać do dziś. Wszystko przez test w kobiecym piśmie, który rozwiązywała żona. Na nieszczęście poprosiła mnie o pomoc. Test, czyli - wydawałoby się - rubryka rozrywkowa i przeciętny czytelnik nie powinien mieć problemu z wyborem spośród czterech odpowiedzi. Tytuł brzmiał: "Powiedz mi, co jesz...".

Żona była zaintrygowana odpowiedzią na pytanie numer 12: "Twój mężczyzna wybrał cię z powodu: A. Twojego umysłu zen w ciele zen. B. Twojego strzelistego umysłu w sportowym ciele. C. Twoich dań z makaronu i krągłości a la Monica Bellucci. D. Twojego prawego prostego". Hmm...

Ciała zen wyobrazić sobie nawet nie umiem, podobnie zresztą jak strzelistego umysłu. Z kolei odpowiedź ostatnia mnie, delikatnie rzecz biorąc, onieśmiela. Z prawym prostym małżonki bym się spotkał, gdybym oświadczył, że porównuję połowicę do innych kobiet (vide: odpowiedź C).

Niezrażony faktem, że test jest dla kobiet, postanowiłem rozwiązać go od początku. Schody zaczęły się już przy drugim pytaniu: "Prezent urodzinowy, o jakim marzysz, to: A. Tarka do imbiru made in Japan i sokowirówka Magimix. B. Dżinsy Acne rozmiar 34 i torba Downtown od Yves Saint Laurenta. C.

Komplet XIX-wiecznych kieliszków Harcourt Baccarat i hiszpańska szynka w całości. D. Bony zakupowe do Trafficu i Club Medu". Niech to diabli, nawet nie potrafię poprawnie odczytać wszystkich wyrazów, a co dopiero, żebym marzył o kieliszkach albo innych tarkach do imbiru.

Poczułem, że jestem już nawozem historii. Straciłem kontakt ze światem. Nie umiem nawet rozwiązać psychotestu w kolorowym magazynie. Resztę życia powinienem spędzić z dala od ludzi. Na pustyni. Jako jedynego towarzysza zabiorę Marcina Wasilewskiego.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się