Menu Region

Alina Białkowska: Dobry, mocny złoty

Alina Białkowska: Dobry, mocny złoty

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

redaktor działu pieniądze

Prześlij Drukuj
Kiedyś było tak, że za cenę jednej kawy w londyńskiej restauracji można było spokojnie przeżyć w Polsce cały dzień.
O noclegu w hotelu w Miami przeciętny Polak nawet nie marzył - musiałby na niego wydać kilkakrotność miesięcznej pensji. Teraz piwo w londyńskim pubie kosztuje nawet mniej niż na Marszałkowskiej w Warszawie, a doba w przyzwoitym hotelu w Sopocie jest o 200 zł droższa niż na Florydzie. Czyli, jeśli wyjedziemy na południe USA na dwa-trzy tygodnie, różnica w cenie hotelu praktycznie pokryje koszty przelotu samolotem w obie strony.

To nie koniec dobrych wieści. Ręce zacierają posiadacze kredytów hipotecznych w jakiejkolwiek walucie innej niż złoty. Ale, paradoksalnie, nawet pożyczki w złotych są tańsze, niż byłyby, gdyby złoty był słabszy, bo wtedy RPP musiałaby jeszcze bardziej podnieść stopy procentowe.

Oczywiście nie zyskują wszyscy. Trudne chwile przeżywają eksporterzy żywności, którzy kupują surowiec w Polsce (drogo), a sprzedają produkt za granicą (tanio). Narzeka też turystyka. Goście z zagranicy już nie piją bez umiaru i nie zostawiają sutych napiwków. Czasem wręcz domagają się wydania reszty...

Stabilny pieniądz to marzenie nie tylko ekonomistów. Waluta, która się nie chwieje, daje poczucie bezpieczeństwa. Przedsiębiorcy mogą bez obaw podpisywać nawet długoterminowe kontrakty, a pracownicy wiedzą, że ich pensja za rok powinna dalej starczać na życie i spłatę kredytów.

Mocna złotówka wywróciła do góry nogami nasz świat. Ale to zmiana na dobre.
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się