Menu Region

Jak świat przeżywa kryzys

Jak świat przeżywa kryzys

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Łukasz Krajewski

Prześlij Drukuj
Kryzys, krach, załamanie, recesja… We wszystkich krajach świata odmienia się te słowa na różne sposoby. W 19 państwach zbadano, jak ludzie radzą sobie w tej sytuacji. Pisaliśmy o tym w ostatnich dwóch numerach "Polski". Widać, że w różnych miejscach ludzie mają odmienne recepty na kryzys.
Polacy się przyczaili
Mniej liczymy na samych siebie, a bardziej na pomoc państwa. Zaledwie 4 proc. Polaków z uwagi na kryzys zdecydowało się zrezygnować z wcześniejszego przejścia na emeryturę. Dla porównania, na taki krok jest gotowych aż 30 proc. Amerykanów. Chyba wciąż tkwi w nas homo sovieticus, który jest przekonany, że jemu się należy, a jeśli coś idzie źle, to jest to wina władzy. Aż 72 proc. respondentów uważa, że polski rząd robi zbyt mało, by kraj nie pogrążał się w kryzysie. Tymczasem w wolny rynek nie wierzy już 61 proc. z nas.

Wiemy, że jest źle, ale w opinii większości najgorsze dopiero nadejdzie. Aż 53 proc. z nas jest przekonanych, że za pół roku będziemy mieć w kraju recesję. W ocenie własnej sytuacji nie popadamy w skrajności. Zbyt dobrze pamiętamy szarość i biedę komunizmu. Jednak strategia konsumpcji i korzystania z uroków życia charakterystyczna dla minionych lat ustępuje miejsca strategii przetrwania. 55 proc. ankietowanych zaczęło mniej wydawać na ubrania, a co czwarty zamiast markowych ciuchów wybiera ich tańsze odpowiedniki. Prawie 40 proc. Polaków przesiadło się z aut do komunikacji miejskiej, a co trzeci obniża wydatki na jedzenie, wybierając tańsze sery czy wędliny. Mimo oszczędności nie staliśmy się nagle ascetami. Łatwiej przychodzi nam niepłacenie rachunków niż zrezygnowanie z rozrywek. Kina, teatru czy basenu jest w stanie zrzec się zaledwie 3 proc.

Obama na ratunek
Ponad połowa Amerykanów twierdzi, że ich sytuacja materialna znacznie się pogorszyła. Nie mają oni wątpliwości, że kryzys puka do ich drzwi - tak stwierdziło 86 proc. respondentów. Żaden z krajów nie przeżył tak wielkiego spadku poziomu życia. Aż 90 proc. twierdzi, że jest w najgorszej sytuacji finansowej w swoim życiu.

Jednak, co dziwne, aż 46 proc. mieszkańców Stanów uważa, że teraz jest świetny czas na zakupy, a 59 proc. jest pewnych, że w najbliższych sześciu miesiącach ich sytuacja się poprawi. Niewielu z nich planuje także poważniejsze oszczędności. Na prezentach dla bliskich, pomocy dla najbiedniejszych czy firmowych ubraniach tak, ale żaden z przepytywanych nie zrezygnowałby z zakupu auta. Choć 30 proc. zalega z opłatami.

Obywatele najpotężniejszego kraju na świecie z optymizmem patrzą w przyszłość i przewidują, że kryzys zakończy się najpóźniej za dwa lata (56 proc.). Dzięki komu? Oczywiście zbawcą mają być prezydent Barack Obama oraz nowa administracja.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się