W końcu poznaliśmy koncepcję zagospodarowania placu Defilad, nad którą od miesięcy pracował stołeczny ratusz. Centralny plac miasta stanie się bardziej przyjazny mieszkańcom dzięki pasażom handlowym i wielu elementom związanym z tzw. małą architekturą (ławki, klomby).
Obok Pałacu Kultury i Nauki stanie także sześć futurystycznych wieżowców. Niestety, budowa ruszy najwcześniej w 2011 r. - To będzie miejskie city, jak w Londynie. Wysokościowce dobrze wpasują się w otoczenie Pałacu i staną się nowym symbolem tego miejsca - przekonuje Jacek Wojciechowicz, wiceprezydent Warszawy. Na rogu Al. Jerozolimskich i ul. Marszałkowskiej przewidziano niższy budynek o nowoczesnej bryle, który równocześnie stanie się jakby bramą na plac Defilad.
Urzędnicy chcą, by był to obiekt użyteczności publicznej np. z punktem informacji miejskiej.
Plac ma być otwarty na ludzi, dlatego m.in. wzdłuż Al. Jerozolimskich i Marszałkowskiej zostaną wytyczone ciągi piesze. Wzdłuż pierwszej z tych ulic zaplanowano też ścianę fontann, dalej szeroki bulwar, budynki handlowe, a za nimi przedłużenie ul. Widok w formie przeszklonego pasażu. Szklany dach pojawi się poza tym nad planowanym przed PKiN placem. Tam także będą fontanny.
Na wizualizacjach widać, że całą okolicę architektonicznie zdominowało sześć fantazyjnie skręconych wieżowców, szczególnie 300-metrowy kolos zlokalizowany przy ul. Emilii Plater. Przy tej ulicy staną jeszcze dwa: 250- i 230-metrowy. Dwa kolejne, już dużo niższe, wyrosną wzdłuż pasażu będącego przedłużeniem ul. Widok, a szósty wieżowiec zajmie skraj parku Świętokrzyskiego.
- Jego losy wciąż się ważą - mówi Wojciechowicz i zaznacza, że ostateczna decyzja zapadnie w ciągu kilku tygodniu. W samym parku wybudowana zostanie palmiarnia z kawiarenką. Architekci i urbaniści przypominają, że pomysły na wizualizacjach wymagają szczegółowego dookreślenia w zapisach planu zagospodarowania miejscowego.
- Dużą zaletą projektu jest fakt, że dzięki niemu problem zabudowy otoczenia Pałacu Kultury i Nauki jest coraz bliższy rozwiązania. Prace projektowe trwają za długo - twierdzi Jakub Wacławek, prezes warszawskiego SARP. Młodych architektów z Forum Rozwoju Warszawy, którzy kiedyś już przygotowali własny projekt centrum stolicy, cieszy, że ratusz chce otworzyć plac Defilad na ludzi. Wskazują jednak też wady planu. - Według mnie nowe budynki wzdłuż Al. Jerozolimskich są zbytnio wycofane. Zupełnie zbędna jest także rampa w parku Świętokrzyskim. Do garażu podziemnego można wjeżdżać bezpośrednio z ulicy - uważa Michał Tatjewski, architekt z FRW.
Jak podkreślają urzędnicy, to dopiero wstępna koncepcja. Plan zagospodarowania jest wciąż opracowywany. Kiedy poznamy jego ostateczną wersję? Ratusz chce, żeby rada miasta przegłosowała plan pod koniec 2009 r.