Platforma szykuje skok na stanowiska w Grupie Kapitałowej ENEA. Dziś rada nadzorcza spółki najprawdopodobniej odwoła z funkcji prezesa firmy Pawła Mortasa. Objął on to stanowisko jeszcze za rządów PiS.
- Rozmawiałem ostatnio z przedstawicielem akcjonariuszy spółki i miał on poważne zastrzeżenia wobec prezesa - mówi Michał Łagoda, szef rady nadzorczej ENE-i, który jest także przewodniczącym sądu partyjnego wielkopolskiej PO.
Łagoda nie chce przyznać, że tym akcjonariuszem jest Skarb Państwa, który ma 78 proc. akcji ENE-i. Nieoficjalnie wiadomo, że na odwołanie Mortasa naciska Ministerstwo Skarbu.
Pretekstem ma być sytuacja w podległej ENE-i Elektrowni Kozienice, w której Mortas pełni funkcję przewodniczącego rady nadzorczej. Elektrownią zainteresuje się CBA. Biuro prowadzi dochodzenie w sprawie remontu gabinetu prezesa firmy Krzysztofa Zborowskiego.
Z informacji, do których dotarła "Polska", wynika, że remont gabinetu kosztował ponad 570 tys. zł. Dokumenty wskazują, że inwestycję przeprowadzono bez przetargu, a jej koszty mogły być zawyżone nawet o 200 tys. zł.
- Nie udzielamy informacji w tej sprawie - mówi Sebastian Bieniek, rzecznik Elektrowni Kozienice.
Ale sytuacja w Kozienicach to tylko zasłona dymna. Udowodnienie, że prezes ENE-i odpowiada za straty spowodowane przez szefa podległej spółki, będzie trudne. - Wszystkie argumenty padną na posiedzeniu rady nadzorczej - ucina Łagoda.
Nieoficjalnie mówi się właśnie, że to on ma szansę na stołek Mortasa. Po odwołaniu prezesa rada nadzorcza może oddelegować swojego przewodniczącego na funkcję prezesa zarządu.
- W spółce panuje zamieszanie i oczekiwanie - mówi Piotr Adamski, przewodniczący Solidarności w ENEA SA.
Odwołanie prezesa poznańskiej spółki jest tylko elementem większej czystki, jaka w spółkach energetycznych następuje od czasu objęcia stanowiska ministra skarbu przez Aleksandra Grada. Ludzie PO objęli już wiele stanowisk w tej branży.
Wiceprezesem zarządu ds. ekonomiczno-finansowych we wrocławskiej EnergiiPro został Michał Bobowiec. Jest on członkiem PO i bliskim współpracownikiem Grzegorza Schetyny.
Ciekawostką jest, że wkrótce po tej nominacji EnergiaPro została sponsorem IV-ligowego Górnika Wałbrzych. Wpłaciła na jego rzecz 50 tys. zł. Kolejne 100 tys. dorzuciły Zakłady Koksownicze Victoria w Wałbrzychu, którymi kieruje związany z PO Fryderyk Kurkowski. Spółki Skarbu Państwa okazały się hojne dla tej drużyny, od kiedy w jej radzie programowej zasiadł szef klubu parlamentarnego PO Zbigniew Chlebowski.
Ale apetyt PO na branżę energetyczną jest znacznie większy. Dlatego fotel członka zarządu Jeleniogórskich Elektrowni Wodnych został Hubert Papaj, członek PO, przewodniczący rady miasta w Jeleniej Górze.
Do rady nadzorczej PGNiG dostała się Joanna Stuglik, kandydatka PO do samorządu.
Wiceprezesem zarządu Polskiej Grupy Energetycznej został Marek Trawiński, blisko związany z wrocławską PO. Po przejęciu władzy przez Platformę szybko uzyskał też fotel szefa rady nadzorczej KGHM.
Zresztą na lubiński holding ludzie PO przypuścili desant. Arkadiusz Gierałt, przewodniczący powiatowej PO, zajął fotel dyrektora generalnego ds. inwestycji i rozwoju KGHM. Został też wiceprezesem podległego KGHM Legnickiego Parku Technologicznego "Letia". W radzie nadzorczej Letii zasiada Michał Janicki, nadzieja wrocławskiej PO. Bez konkursu stanowisko prezesa Zagłębia Lubin zajął Paweł Jeż, który startował z listy PO w wyborach samorządowych.
Bez konkursu dyrektorem w spółce zależnej od KGHM - Pol-Miedź Trans - został radny PO Karol Szczepaniak.
Natomiast Jerzy Pokój, radny województwa dolnośląskiego z Platformy, otrzymał fotel w radzie nadzorczej Interferie, spółki należącej do KGHM.
W Lubinie popiera się też rodzinę. Fotel dyrektora departamentu administracji KGHM Ecoren bez konkursu otrzymała Barbara Wojnarowska, żona posła PO.
W kręgu zainteresowania ludzi Platformy znalazły się także kopalnie węgla brunatnego Turów. Józef Kozłowski, pełnomocnik powiatowy PO w Zgorzelcu oraz radny sejmiku wojewódzkiego, został przewodniczącym rady nadzorczej Klubu Koszykarskiego Sportowa Spółka Akcyjna PGE Turów Zgorzelec. Prezesem tego klubu przez pewien czas był Piotr Waśniewski, bliski współpracownik i kolega wicepremiera Grzegorza Schetyny.