Menu Region

Ślicznotka w bikini uratuje teraz Sarko

Ślicznotka w bikini uratuje teraz Sarko

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Anna Przybyll

Prześlij Drukuj
Zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy prezydenta Republiki Francuskiej są zgodni co do jednego: Nicolas Sarkozy nie tylko w życiu prywatnym lubi otaczać się pięknymi kobietami. W najbliższych dniach do jego gabinetu dołączy niezwykle urodziwa prezenterka telewizyjna Christine Kelly.
39-letnia reporterka stacji LCI zostanie ministrem ds. terytoriów zamorskich. Dziennikarka dobrze rozumie problemy mieszkańców tych rejonów, ponieważ sama urodziła się na karaibskiej wyspie Gwadelupie, departamencie zamorskim Francji. Jako minister będzie zajmowała się problemami na Polinezji Francuskiej, Martynice, Gujanie Francuskiej i na Reunionie. Sarkozy powierzył Kelly niełatwe zadanie, gdyż obecny kryzys finansowy pogłębił ubóstwo i spowodował rozruchy społeczne ludności na tych terytoriach.

Kelly nadano przydomek "Ślicznotka w bikini", ponieważ lubi się publicznie pokazywać w kostiumach kąpielowych. - Jednak prezydent Sarkozy jest pod jej wrażeniem nie tylko z powodu uroku osobistego, ale także ze względu na jej świetną orientację we współczesnym świecie - tłumaczy deputowany z Unii na rzecz Ruchu Ludowego, macierzystej partii Nicolasa Sarkozy'ego.
Kelly interesuje się sportem i polityką. Ostatnio napisała dwie biografie: premiera Francji Francois Fillona i francuskiego zawodnika brytyjskiego Arsenalu Williama Gallasa.

Ze względu na częste i odważne występy w telewizji Christine ma wierne grono fanów, dlatego Sarkozy liczy, że gwiazda ekranu podniesie notowania jego rządu. W najnowszych sondażach aż 60 proc. Francuzów jest niezadowolonych z polityki prezydenta, szczególnie po powrocie Francji do struktur NATO.

Kelly ma wypełnić lukę, jaka powstała po odejściu z rządu dotychczasowej faworyty prezydenta Sarkozy'ego, minister sprawiedliwości Rahidy Dati.

43-letnia Dati, córka marokańskiego murarza i algierskiej analfabetki, miała symbolizować różnorodność we francuskiej polityce. Była pierwszą osobą pochodzenia arabskiego, panną i zarazem muzułmanką, która wspięła się tak wysoko w strukturach państwowych. Choć wychowała się w biednym domu jako drugie z jedenaściorga dzieci, szybko przywykła do nowych warunków. Pracownicy resortu sprawiedliwości krytykowali jej wystawny styl życia - drogie kreacje oraz niebotyczne wydatki na kosmetyki i przeloty samolotami.

Kiedy Dati zaszła w ciążę, stała się we Francji tematem numer jeden. Największe emocje budził fakt, że pani minister ostentacyjnie odmawiała ujawnienia nazwiska ojca małej Zohry. Spekulowano nawet, że może być nim sam Sarkozy.

Po narodzinach dziecka opinia publiczna nie zostawiła na Dati suchej nitki. Piękna pani minister już pięć dni po wyjściu ze szpitala pozowała do zdjęć na tle swojego biura. Organizacje kobiece były oburzone, że zamiast grzechotki trzyma w ręku służbową aktówkę.

Egzotyczna uroda i zainteresowanie prasy nie przysłoniły braku kompetencji Dati. W przepełnionych więzieniach dochodziło do buntów, a sędziowie krytykowali jej chaotyczne reformy wymiaru sprawiedliwości. Słabą pozycję Dati postanowiła wykorzystać żona prezydenta, Carla Bruni, zazdrosna o nocne rozmowy telefoniczne, jakie jej mąż prowadził ze swoją podwładną.

Pod presją mediów i żony Sarkozy był zmuszony pod koniec stycznia wręczyć Dati dymisję. Sama Dati zapewniała, że zrezygnowała z funkcji, gdyż zamierza wystartować w wyborach do Parlamentu Europejskiego w czerwcu br.

Christine Kelly nie potwierdziła jeszcze, czy wejdzie do rządu Sarkozy'ego. Jeśli podejmie taką decyzję, będzie musiała zrezygnować z pracy w TV.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się