Menu Region

Amerykę czeka wojna z sąsiadem

Amerykę czeka wojna z sąsiadem

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Anthony Loyd, "The Times"

Prześlij Drukuj
Zapomnijmy o Afganistanie: Ameryka zaczyna sobie uświadamiać, że czeka ją wojna narkotykowa z własnym sąsiadem.
Meksyk jest wprawdzie drugim co do obrotów partnerem handlowym USA, ale według raportu sztabu głównego armii amerykańskiej grozi mu rozpad struktur państwowych pod wpływem działania karteli narkotykowych.

Ponad 10 tysięcy osób poniosło śmierć, odkąd prezydent Meksyku Calderon wysłał wojsko do walki z sześcioma głównymi kartelami w grudniu 2006 r.

Powszechnym sposobem narzucania dyscypliny w kartelach stało się obcinanie głowy. Z kolei Santiago Meza, zwany Kucharzem, przyznał się parę miesięcy temu do "ugotowania" w kwasie 300 osób.
Zarządzona przez prezydenta ofensywa podsyciła przemoc, ponieważ duże gangi dzielą się na mniejsze. Większość zabójstw miała miejsce w zaledwie 3 z 32 stanów Meksyku - polach największej rywalizacji między poszczególnymi kartelami - i cztery piąte ofiar było członkami gangów.

Działalność karteli narkotykowych grozi rozpadem struktur państwowych Meksyku. USA czeka nowa wojna
Niektórzy zwolennicy Calderona interpretują te dane jako oznakę sukcesu, lecz kartele mają atuty, które prawdopodobnie pozwolą im utrzymać się przy życiu. Dzięki mniejszej odległości od amerykańskiego rynku zbytu na kokainę w wielu miastach wyparli z niego Kolumbijczyków. Sprzyja im także dostęp do nowoczesnej amerykańskiej broni snajperskiej i maszynowej.

Jednym z czynników kryzysu jest zdecentralizowany meksykański ustrój polityczny. Tradycyjnie gubernatorom zostawiano wolną rękę w kwestii karteli. Większość gubernatorów wolała trzymać je w ryzach, niż wydawać im otwartą walkę, a nieliczni wręcz z nimi współpracowali. Zanim Calderon wypowiedział im wojnę, większość gangów doskonale funkcjonowała, starając się nie budzić rozgłosu.

Nowa amerykańska strategia antykryzysowa sprawia wrażenie ambitnej i szeroko zakrojonej. Rząd Meksyku wyznaczył nagrody w wysokości dwóch milionów dolarów dla informatorów, którzy pomogą w aresztowaniu szefów 24 największych karteli.

Ale dopóki nie zniknie apetyt Zachodu na kokainę, nie znikną też meksykańskie kartele.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się