Menu Region

Bossanovy uroczej Diany

Bossanovy uroczej Diany

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Bożydar Brakoniecki

Prześlij Drukuj
Gdy wśród muzykolubów padnie hasło "Diana Krall", cichną rozmowy, niewieście oblicza rozjaśniają się promiennie, a panowie pochrząkują z ukontentowaniem.
Nic dziwnego, kanadyjska smoothjazzowa diwa to wszak jedna z najgoręcej wielbionych gwiazd subtelnego chilloutu. Każdy z tuzina wydanych przez nią do tej pory krążków okazał się muzycznym i finansowym wydarzeniem, a każda z jej tras koncertowych frekwencyjnym sukcesem. Choć co tu dużo gadać - kilkadziesiąt milionów sprzedanych przez nią płyt też robi wrażenie.

A już jutro urocza pianistka i wokalistka zaprezentuje fanom "Quiet Nights" kolejną płytę, co do której nie ma wątpliwości, że błyskawicznie pomknie wprost na szczyty notowań muzycznych bestsellerów. Siłą muzycznej wyobraźni artystka przenosi słuchaczy w scenografię parnej Brazylii, a cały krążek, składający się z 10 kompozycji, jest hołdem złożonym przez nią rozkołysanej muzyce latino.

Skrzą się więc zmysłowym blaskiem wyśpiewywane przez nią bossanovy, a do wtóru figlarnie szemrze muzyczny band, świetnie sobie radząc z wyrafinowanymi aranżacjami Clausa Ogermana. Jemu należą się oddzielne brawa. 79-letni weteran bossanowy, który zasłynął współpracą m.in. z Antonio Carlosem Jobimem, Frankiem Sinatrą i Billem Evansem, specjalnie dla Diany przerwał muzyczną emeryturę, a jego aranżacje to najlepszy dowód, że obcowanie z muzyką odmładza.

Od otwierającego "Where Or When" aż po finalny "You're My Thrill" sączy się z tej płyty intymna, wyrafinowana esencja muzyki. Klasą dorównująca najlepszym dokonaniom artystki: albumowi "Stepping Out" (1993); "Love Scenes" (1997) czy super-krążkowi "The Girl In The Other Room" (2004), nagranym na fali życiowego uniesienia po ślubie ze słynnym gitarzystą i pieśniarzem Elvisem Costello.

Ale na "Quiet Nights" też znajdziemy muzyczne ciekawostki. Stawiamy na przykład zakład, że melancholijnie wykonywany przez jazzmankę legendarny kawałek o tytule "The Boy From Ipanema" (czwarty na trackliście), który w 1962 roku skomponował nieodżałowany Jobim, będzie niebawem ozdobą wszystkich nocnych klubów. Podobnie jak "Walk On By" (miejsce piąte), podarowany w 1963 roku Dionnie Warwick przez genialnego składacza nut Burta Bacharacha.

Diana je odkurzyła i nadała im osobiste, bardzo intymne piętno. A to, oprócz wachlarza smoothjazzowych wzruszeń, jest kolejna korzyść z tego znakomitego krążka. Mamy dzięki niemu niepowtarzalną okazję poobcować z muzyką w najlepszego gatunku.

Diana Krall "Quiet Nights", wyd. Universal Music, premiera 27.03, cena 51 zł

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się