Menu Region

Jak planować wydatki, aby nie wpaść w kłopoty

Jak planować wydatki, aby nie wpaść w kłopoty

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Barbara Sobańska

Prześlij Drukuj
Układanie domowego budżetu to dla wielu Polaków nie lada wyzwanie. Gdy idą gorsze czasy - konieczność. Jak sobie z tym poradzić, tłumaczą eksperci
Według badań TNS OBOP prawie 80 proc. polskich rodzin nie planuje regularnie domowych finansów. Większość nigdy lub prawie nigdy nie poświęca czasu na zaplanowanie poważnych inwestycji i nawet większe zakupy robi w sposób nieprzemyślany.

To zastanawiające, zważywszy, że od kilkunastu już lat Polacy funkcjonują w gospodarce wolnorynkowej i naturalną koleją rzeczy takie zachowania powinny być niejako podświadome.
W dalszym ciągu jednak w świadomości zdecydowanej większości naszych rodaków pokutuje przekonanie, że takie działanie nie służy niczemu dobremu i nie warto poświęcać mu zbyt wiele czasu. Na szczęście podejście to zaczyna się zmieniać.

Najlepsze efekty przynosi oszczędzanie na codziennych wydatkach, a więc m. in.: używanie bardziej energooszczędnego sprzętu oświetleniowego, RTV i AGD, wyłączanie urządzeń na noc i podczas nieobecności w domu, stosowanie skutecznego ocieplenia budynku lub mieszkania i zamontowanie nowoczesnych okien utrzymujących ciepło.

Jak zabrać się za układanie domowego budżetu, zapytaliśmy ekspertów.

Strategia układania domowegu budżetu - Robert Pawlik, Dom Kredytowy Notus


"Należy bardzo realistycznie ustalić, jakiego dochodu możemy być pewni, a jaki dochód jest do zdobycia z większym lub mniejszym prawdopodobieństwem.

Opracowując domowy budżet, jak i szykując się do zaciągnięcia kredytu hipotecznego (a to w coraz większej liczbie rodzin jest tożsame), trzeba sobie jasno zdać sprawę z faktu, że mogą zdarzyć się różne nieprzewidziane okoliczności, takie jak: utrata pracy, nagłe podwyższenie się bieżącej obsługi kredytu (w wyniku np. skoków wartości waluty), narodziny dziecka, ciężka i kosztowna w leczeniu choroba, a nawet wypadek losowy (pożar, zalanie, kradzież). Te wszystkie zdarzenia mogą spowodować, że nasz budżet, do tej pory stabilny, zaczyna pękać w szwach. Dlatego najbezpieczniej jest mieć ZAWSZE, nawet w bardzo pomyślnych czasach, odłożoną pewną kwotę do natychmiastowego użytku, gdyby wydarzyło się coś niespodziewanego.

Na ulokowanie tych pieniędzy niekoniecznie zawsze najlepsze jest konto w banku. Czasem lepiej umieścić je np. w produkcie typu plan systematycznego oszczędzania, gdzie jednorazowa początkowa kwota powiększana o regularne dopłaty, jest inwestowana według wybranego przez klienta sposobu z jasno określonym poziomem ryzyka i gwarancją zwrotu. Oczywiście mogą to być również odpowiednio dobrane lokaty bankowe czy zwykłe rachunki oszczędnościowe.

Ważnym elementem strategii domowego budżetu jest umiejętność oszczędzania. Od 2004 r. można zaobserwować, że Polacy, zachęceni ogólnym wzrostem gospodarczym i optymistycznymi prognozami, dotyczącymi także ich osobistych dochodów, przestali oszczędzać. Więcej pieniędzy przeznaczamy na bieżącą konsumpcję. Trudno się dziwić - jeśli ktoś z dużym prawdopodobieństwem jest w stanie przewidzieć, że będzie mu lepiej lub przynajmniej nie gorzej niż obecnie, ma mniejsze skłonności do oszczędzania, bo nie czuje strachu, że te oszczędności będą mu kiedyś potrzebne na przysłowiową "czarną godzinę".

Teraz sytuacja wygląda zgoła inaczej. Oczywiście odkładanie na przyszłość to nie tylko odkładanie w funduszu inwestycyjnym, na koncie oszczędnościowym czy lokacie. To także inwestycje w nieruchomość. I tu dochodzimy jednocześnie do największej inwestycji dla większości gospodarstw domowych - budowy bądź zakupu domu lub mieszkania. Bardzo niewiele rodzin ma na tyle bogatą rodzinę, by ta była im w stanie kupić mieszkanie lub dom. Dla większości, szczególnie młodych małżeństw, jest to największe wyzwanie finansowe jakiemu muszą sprostać.
1 3 »
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się