Menu Region

Czuma szuka spisku wśród dawnych działaczy Platformy

Czuma szuka spisku wśród dawnych działaczy Platformy

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Wiktor Świetlik

Prześlij Drukuj
Andrzej Czuma uważa, że za niedawnymi artykułami prasowymi o jego rzekomych długach w Chicago stoją dawni działacze Platformy Obywatelskiej.
Minister sprawiedliwości nie chciał wyjawić, kto konkretnie, ale jak udało się ustalić "Polsce", najprawdopodobniej chodzi o otoczenie byłego prezydenta Warszawy i współtwórcy Platformy Obywatelskiej Pawła Piskorskiego.

- Ludzie z Polonii są płaceni przez polityków, którzy byli kiedyś w Platformie i chcą nam koniecznie zaszkodzić - mówił wczoraj Czuma w TVP Info. Utrzymywał też, że politycy ci mają swój kontakt w Chicago.


Atakują Czumę z Chicago
Według naszych informacji, gdy mówił o byłych politykach z PO, chodziło mu między innymi o Macieja Białeckiego, który był członkiem rady krajowej Platformy i wiceprzewodniczącym jej zarządu w Warszawie. Partię Tuska Białecki musiał opuścić wraz z Pawłem Piskorskim w 2006 roku. Dziś jest działaczem stowarzyszenia Obywatele dla Warszawy, także związanego z byłym prezydentem.

Białecki pisuje na chicagowskiej stronie internetowej prowadzonej przez Andrzeja Jarmakowskiego, głównego chicagowskiego oponenta Czumy i jednego z głównych informatorów polskich mediów na temat długów ministra. Na redagowanej przez siebie stronie www.progressforpoland.com Jarmakowski zamieszczał między innymi dokumenty mające obciążać Andrzeja Czumę. Zdaniem ministra i części chicagowskich działaczy był to odwet za to, że Czuma wcześniej zarzucił Jarmakowskiemu współpracę z peerelowskimi specsłużbami.

- Piskorski nienawidzi swojej dawnej partii i chętnie by jej zaszkodził, ale żadnej wiedzy o tym, by to on stał za atakiem na Czumę, w PO nie ma - mówi nam jeden z posłów Platformy.

- Nic mi nie wiadomo o "grupie byłych działaczy", o których mówi Czuma. Choć fakt faktem, że sprawa wyglądała na nagonkę przynajmniej po części sterowaną - dodaje Jarosław Gowin, poseł PO.

Czuma nie powinien przypominać kryzysowych sytuacjach
Zdaniem politologa doktora Wojciecha Jabłońskiego, Czuma przypominając tamtą sprawę - bez względu na to, jak wyglądała prawda - politycznie popełnia błąd.

- Powracanie do starych i, wydawałoby się, zamkniętych sytuacji kryzysowych może wywołać odzew w postaci tego, że media znowu zaczną zajmować się Czumą, wszystko przypominać, a jego temat stanie się znów chodliwy - mówi Jabłoński. - Ale z drugiej strony widać, że Czumie nie zależy w tym przypadku na sprawach wizerunkowych, ale na tym, że ta sprawa wciąż w nim tkwi, czuje się skrzywdzony i nie zamierza odpuścić.

A sam Paweł Piskorski zdecydowanie zaprzecza, jakoby on albo jego podwładni próbowali zniszczyć ministra. - Do tej pory myślałem, że tylko minister Ziobro miał ze sobą jakieś problemy. Czumę darzyłem nawet pewną sympatią. W Chicago byłem raz, jako prezydent Warszawy, na zaproszenie mera - dodaje Piskorski.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się