Menu Region

Zignorować czy bojkotować Dana Browna?

Zignorować czy bojkotować Dana Browna?

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Richard Owen

1Komentarz Prześlij Drukuj
Ledwie ucichły spory wokół filmu "Kod da Vinci", nazywanego przez obrońców Kościoła "masońskim spiskiem", a już mogą rozgorzeć na nowo.
Zbliża się bowiem premiera następnej ekranizacji powieści Dana Browna "Anioły i demony". Przedstawiciele Kościoła katolickiego zastanawiają się, jak zareagować: czy namawiać wiernych do bojkotu filmu, czy zignorować nową produkcję? Kiedy Stolica Apostolska potępiła zarówno kinową, jak i książkową wersję "Kodu da Vinci", niektórzy urzędnicy kościelni twierdzili, że kampania tylko podsyciła zainteresowanie widzów i czytelników.


Fabuła "Aniołów i demonów" ma elementy, które mogłyby spędzać hierarchom sen z powiek. Złowrogie elity iluminatów chcą zniszczyć Watykan przy pomocy bomby z antymaterią wykradzioną z laboratoriów CERN w Szwajcarii.

Film trafi na ekrany włoskich kin 13 maja i spodziewana jest ostra reakcja Kościoła. Kampanią przeciwko "Kodowi da Vinci" kierował bowiem kardynał Tarcisio Bertone - dziś sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej i prawa ręka Benedykta XVI.

Znany włoski teolog Gianni Gennari wezwał już wiernych do bojkotu "Aniołów i demonów". Oskarżył jego twórców o "wykorzystywanie Kościoła do mnożenia wpływów ze sprzedaży biletów". Zdaniem Gennariego film jest częścią spisku mającego podważyć wiarygodność Kościoła.
Z kolei stojący na czele Prefektury Spraw Ekonomicznych Stolicy Apostolskiej arcybiskup Velasio De Paolis twierdzi, że nerwowe reakcje na film będą prezentem dla jego twórców.

"Anioły i demony" opublikowano przed "Kodem da Vinci". W nowym filmie w rolę profesora Roberta Langdona wcieli się Tom Hanks, który brał udział w poprzedniej ekranizacji książki Browna.

Kluczowe sceny filmu rozgrywają się w Watykanie oraz w dwóch rzymskich kościołach. Filmowcy nie otrzymali zgody na kręcenie zdjęć w oryginalnych wnętrzach.

- Zwykle czytamy scenariusz, lecz tym razem samo nazwisko autora powieści wystarczyło, żeby odmówić - zdradza ojciec Marco Fibbi, rzecznik diecezji rzymskiej.

Tłum. G. Gutkowski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Ja w Watykanie aniołów nie widzę

+3 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Żeń (gość)  •

POLSKA przykładem

odpowiedzi (0)

skomentuj