Menu Region

Jak wyrwać się z Wiejskiej

Jak wyrwać się z Wiejskiej

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Wiktor Świetlik

Prześlij Drukuj
Ponoć najlepszą pracą na świecie jest posada strażnika żółwi na australijskiej wyspie Hamilton.
Osoba, której uda się dostać tę pracę, musi pracować przez 25 minut dziennie, dokarmiając delfiny i żółwie. Resztę czasu spędza się na byczeniu na plaży i pływaniu na surfingu. Za ten trud żółwi strażnik dostaje półroczną wypłatę o równowartości mniej więcej 400 tysięcy złotych.

Niestety na wyspie Hamilton jest tylko jeden etat, a chętnych sporo. Mimo wszystko więc dużo łatwiej zostać europosłem, choć tam nie jest aż tak łatwo. O tym świadczy nasz dzisiejszy tekst o dalszych przepychankach na wrocławskich listach do Parlamentu Europejskiego.

Po co politycy tak pchają się do PE? Jedna z gazet dała krótką odpowiedź, tytułując tekst: "Wyścig szczurów do europarlamentu". I pewnie w kilku przypadkach nie jest to dalekie od prawdy. Mimo to nie jest najgorzej.

Nie jest najgorzej, bo do europarlamentu idą raczej politycy, a nie gwiazdorzy. Próżno szukać na listach, przynajmniej na "biorących" miejscach, kandydatów pokroju Krzysztofa Hołowczyca, którego niepotrzebnie na siłę wpakowano w politykę. Wybitny rajdowiec nie wykazał nią zainteresowania.

Przypomnijmy sobie zresztą, jak wyglądały poprzednie wybory do europarlamentu w 2004 r. Trochę jakbyśmy wysyłali kandydatów na konkurs Eurowizji. Zdecydowana większość polityków, wyborców, a nawet samych kandydatów nie za bardzo wiedziała, po co tam idzie. Poza pieniędzmi i bajońskimi dietami rzecz jasna.

Szczególnie pod koniec tej kadencji PE kilkakrotnie pokazał, jak dla nas jest ważny. Ludzie, którzy dziś walczą o europarlament, to jednak już w większości przypadków politycy z krwi i kości. Duża część z nich chce uciec od brutalności i przyziemności Wiejskiej, ale raczej nie okażą się totalnie biernymi dietobiorcami. A to dlatego, że aktywność w PE jest najprostszą metodą, by z tej Wiejskiej na stałe się wyrwać.

Oby zrobili to i z jakimś pożytkiem dla nas.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się