Menu Region

Euro 2012 znowu zagrożone - ludzie Surkisa w odstawkę!

Euro 2012 znowu zagrożone - ludzie Surkisa w odstawkę!

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Paweł Zarzeczny

2Komentarze Prześlij Drukuj
Już jutro w Kopenhadze, w Bella Congress Center odbędzie się XXXIII Nadzwyczajny Kongres UEFA. Dokona on niemal kompletnego przetasowania władz europejskiej federacji piłkarskiej.
Działacze wybiorą aż 9 nowych członków Komitetu Wykonawczego. Obecnie ciało to liczy 13 osób.

Według informacji uzyskanych przez dziennik "Polska The Times" środowe głosowanie może stać się początkiem poważnych kłopotów z organizacją Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie.

O co chodzi? Tajemnicą poliszynela jest to, że decyzję korzystną dla obu naszych krajów w kwietniu 2007 roku podejmowali działacze silnie związani z szefem ukraińskiej federacji Hryhorijem Surkisem, niektórzy nawet bardziej niż silnie...
Teraz oni odchodzą, a w maju UEFA podejmie ostateczną decyzję dotyczącą turnieju finałowego, miast-organizatorów lub ewentualnie w ogóle ich zmieni. I jest więcej niż pewne, że ponowne rozstrzygnięcie na temat Euro 2012, już wiążące, podejmować będą zupełnie inni ludzie! W znacznej części przeciwni tak Ukrainie, jak i Polsce.

To fakt. Kadencje kończą się w środę panom Lefkaritisowi z Cypru (skarbnikowi), Thompsonowi z Anglii, Mayerowi-Vorfelderowi z Niemiec, Carraro z Włoch, Sprengersowi z Holandii, Omdalowi z Norwegii i Kołoskowowi z Rosji. Tylko dwaj pierwsi mogą ubiegać się - choć nie wiadomo jeszcze czy skutecznie - o reelekcję.

Na zwolnione posady kandydować zamierzają jacykolwiek Polacy? Nie. W kraju, w któ-rym trwa żywa dyskusja o szansach ministra Radosława Sikorskiego w NATO, o premierach Jerzym Buzku i Włodzimierzu Cimoszewiczu jako szefach Parlamentu Europejskiego, jeżeli chodzi o sport to nawet kandydatów brak! Do władz UEFA nie startuje żaden Polak. Na zamkniętej już liście nominowanych są natomiast tak egzotyczne w futbolu postaci jak panowie Gea z Andorry, Akhalkatsis z Gruzji, Luzon z Izraela czy Varanavicius z Litwy. Także Hansen z Danii, Niemiec Zwanziger, Włoch Abete, Holender van Praag, Słowak Laurinec i Walijczyk Rees.

We władzach pozostanie Surkis, ale głosować w sprawie własnego kraju zabrania mu statut.
Z Polski mógłby kandydować jedynie Grzegorz Lato, jako prezes krajowej federacji. Jest to jednak czysto teoretyczne - z jego nieznajomością języków obcych mógłby porozumieć się jedynie ze wspomnianym Surkisem i Kołoskowem, po rosyjsku bądź na migi.

Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Michał Listkiewicz startować nie może, choć do Kopenhagi się wybiera. Miał już zresztą dwa podejścia, oba nieudane.

O czym decyduje Komitet Wykonawczy UEFA? O wszystkim. Jego członkowie to futbolowa elita. Paradoksalnie z 53 federacji (każda po jednym głosie) najwięcej do powiedzenia mają... byłe republiki Związku Radzieckiego, w sumie aż 17 głosów!

Jak twierdzi się w kuluarach, poza Rosjaninem Mutko, szefem rosyjskiego związku i przyjacielem prezydenta Putina, cała reszta działaczy postsowieckich traktuje swe głosy jako przedmiot handlu i przekazuje poparcie najsilniejszym krajom. W zamian za organizowanie meczów, działacze dostają zaproszenia na "obserwacje" europejskich pucharów (to dlatego biedne kraje mają aż tylu "obserwatorów" i "delegatów", nie decydujących o niczym)i częstsze nominacje dla sędziów..
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

2

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

zima znowu zaskoczyła drogowców

+6 / -7

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

spokojny  •

Typowe „zima znowu zaskoczyła drogowców”. Biedaczki kalendarzy nie mają. Nasi „spece” od Euro2012 podobnie. „Wybór Polski na współorganizatora Euro 2012 nas zaskoczył i nie mamy pojęcia, jak się do tego zabrać”. Jasne, przecież ubiegaliśmy się po to, żeby nas nie wybrali. A tu taki pech! Może od razu zrezygnujmy, bo będzie żenada w III RP? Ale jest jeszcze szansa. Proponuję:
- kupców z jarmarku dziesięciolecia, zobowiązać do zostawienia stadionu w takim stanie w jakim chcieliby go zastać w roku 2012 jako kibice i zawodnicy.
- zamiast waluty euro wprowadzić dodatkowy podatek euro12 w wysokości 12% od wszelkich obrotów, zarobków oraz nieruchomości a uzyskane pieniądze przeznaczyć na budowę stadionów
- ustalić cenę biletu wstępu na mecze na 12 tysięcy złotych od sztuki, płatne w tym roku – a co, niech kibice płacą jak chcą coś obejrzeć
- ponieważ i tak nawet z tą kasą się niewiele uda zorganizować, ustawić na ulicach i placach miast, telebimy i na nich będą ci z biletami sobie mecze oglądać (plus multikina)
- dla oszczędności piłkarze będą grali w halach na boiskach do piłki ręcznej, siatki i koszykówki – czysty zysk, bo się tyle nie nabiegają a ile goli wpadnie!
- zamiast brakujących hoteli na łąkach wydzieli się miejsca na pola namiotowe, kto chce niech się tam „rozbija”
- wzdłuż autostrad w budowie i miejscach pod przyszłe szybkie pociągi, których nie ma i nie będzie przez najbliższe 20 lat, wyznaczy się palikami skupionymi od rolników polne ścieżki dla pieszych i rowerów, którymi będą przybywać kibice na mecze.
Dalsze propozycje na pewno napłyną z tak znamienitych ośrodków jak naukowe pismo „Gigant poleca” i gremiów medialnych jak POPSL czyli POgadali Popitolili Słabi Ludzikowie.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Czy wy durnie myślicie

+7 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gsw (gość)  •

że piszecie dla matołów, ile jeszcze razy odgrzejecie tego samego kotleta czy was to bawi, czy też już skretynieliście do reszty.

odpowiedzi (0)

skomentuj