Menu Region

Obcokrajowcy przestają nas lubić

Obcokrajowcy przestają nas lubić

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

rozmawia Maciej Domagała

1Komentarz Prześlij Drukuj
Z Agnieszką Ładą -socjologiem, kierownikiem Programu Europejskiego w Instytucie Spraw Publicznych, rozmawia Maciej Domagała.
Ujawniliśmy wczoraj, że polscy pracownicy w Norwegii są poniżani i dyskryminowani. Czy słuszne są obawy trzech wiodących organizacji ochrony praw człowieka, które ostrzegają przed falą ksenofobii i rasizmu w całej Europie?
Sytuacja jest dynamiczna, więc najlepiej odnosić się do najnowszych badań, które przeprowadziliśmy w Niemczech. Pokazują one, że rzeczywiście wizerunek Polaków za granicą ulega zmianie. Ciągle silny jest stereotyp, że Polak popełnia przestępstwa, kręci lewe interesy i nie można mu do końca zaufać.

Ale po przystąpieniu do Unii, pokazaliśmy się z lepszej strony.

W Wielkiej Brytanii i Irlandii, wywalczyliśmy sobie opinię dobrych pracowników. W Niemczech, chwalono nas za rzetelność i pracowitość. Obecnie, coraz silniej kojarzy się Polskę również z gościnnością i konkurencyjnymi cenami.

Czyli Polak to dobry pracownik i miły hotelarz. A szef?

Po raz pierwszy zaobserwowaliśmy kilkuprocentowy spadek zaufania. W tym roku mniej Niemców odpowiedziało, że chciałoby mieć przełożonego polskiej narodowości, albo poznać przyjaciela Polaka.

Jak pisaliśmy w dzienniku "Polska", firmy w Anglii wolą polskich pracowników, bo są lepsi i tańsi. Kiedyś Polaka nie lubili za to, że kradnie, a teraz za to, że za dobrze pracuje?

W czasie zagrożenia bezrobociem, lęk przed obcymi jest większy. Ale nie wiązałabym wizerunku naszych pracowników tylko i wyłącznie z kryzysem. Spiralę strachu nakręcają też związki zawodowe. W kwietniu, Niemcy zdecydują czy otworzyć rynek pracy i chociaż rząd i pracodawcy widzą, że dodatkowa siła robocza jest potrzebna, to jednak ulegają naciskom związków zawodowych. Wszyscy boją się kryzysu, chociaż to emocjonalny argument niepotwierdzony żadnymi badaniami . Czyli, to stereotyp.

Kto w Europie boi się najbardziej?

Niskowykwalifikowane warstwy, które obwiniają Polaków za bezrobocie i kryzys. Wyżej wykwalifikowani pracownicy widzą w Polakach dobrych współpracowników, którzy mogą wnieść potrzebne umiejętności do zespołu.

Co, jeśli nie kryzys wpłynęło na pogorszenie obrazu Polaków za granicą?
Głównie działania polityczne i ich odbicie w mediach. W okresie rządów Jarosława Kaczyńskiego, bardzo negatywnie postrzegano polskich polityków za granicą. To, razem z lękiem przed utratą pracy, dało niebezpieczną mieszankę.

Skoro działania polityczne są tak ważne w tworzeniu wizerunku, to da się odwrócić negatywne trendy.

To naczynia połączone. Polityka wpływa na wizerunek, a dobry wizerunek pomaga w polityce i kooperacji. Ale rzeczywiście, newralgiczny czas kryzysu to czas, kiedy szczególnie intensywnie trzeba zająć się promocją Polski za granicą.

Co może zrobić polski rząd, żeby nie zostawić polskich pracowników za granicą samych sobie?
Nie tylko przeciwdziałać kryzysowi tutaj w Polsce i na szczeblu unijnym, ale też zastanawiać się jak w promocji polski uwzględnić czynnik kryzysu. Trzeba działać też długofalowo. Zbliża się polska prezydencja w Unii i Euro 2012. To świetna szansa, ale żeby ją wykorzystać, musimy już teraz zacząć intensywnie dbać o nasz wizerunek. Wiedza obcokrajowców bierze się głównie z mediów, a te przedstawiają zniekształcony obraz Polski. Takie negatywne stereotypy trzeba zmienić poprzez aktywne działania

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Stosunek do Polaków zagranicą wreszcie przypomina relacje polsko ukraińskie

+4 / -6

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jarko (gość)  •

Jestescie polską gazetą, wiec nic dziwnego ze piszecie o dyskryminacji Polkaków. Nikt jednak nie dostrzegta tego jak Polacy od wielu lat ondosza się do "taniej ukraińskiej siły roboczej" Jestesmy przez was pomiatni, wyzyskiwani i bardzo rzadko mozna uslyszec jakies dobre slowo o nas. Dobrze, ze przeabioacie terz to sami za granicą. Poczujecie sie tak jak my przez lata nad Wisła.

odpowiedzi (0)

skomentuj