Menu Region

Robert Zieliński: Z loży szyderców

Robert Zieliński: Z loży szyderców

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Robert Zieliński

2Komentarze Prześlij Drukuj
Tytuły mistrzów świata, Puchary Świata, medale olimpijskie w skokach, biegach i biatlonie. Czy Polska stała się potęgą w sportach zimowych?
Nic bardziej mylnego. Te sukcesy to nie jest efekt zaplanowanego od lat systemu szkolenia, wyławiania talentów, znakomitej bazy treningowej, mody na narty. To szczęśliwy zbieg okoliczności, że trafiły nam się jednym czasie trzy wybitne jednostki.

To wszystko opiera się na wrodzonym talencie Małysza (który dodatkowo miał farta, że jego wujek jest trenerem skoków i edukował go od dziecka), Kowalczyk (fenomenalna odporność na pracę treningową i świetny trener z zagranicy) i Sikory (sukcesy z dwoma trenerami obcokrajowcami).
Ta ułuda pryśnie jak bańka mydlana za kilka lat, gdy ta trójka zakończy karierę, bo następców o tej skali talentu nie mamy i raczej mieć nie będziemy. Gdyby, odpukać, kontuzja wyeliminowała dziś Sikorę czy Kowalczyk, znów byłaby tragedia i miejsca 57., czy 64.

Przed igrzyskami w Vancouver nie popadałbym w hurraoptymizm. Pewny medal ma tylko Kowalczyk. Polacy często są, niestety, mistrzami sezonu przedolimpijskiego, tak było choćby w pływaniu w 2007 r.
Ostatnie sukcesy skoczków wynikały w dużej mierze z tego, że wszystko zostało już rozdzielone, najlepsi byli poza formą, myśleli o sezonie 2010 i zawody były dożynkowe.

Do tego w skokach poziom mocno się obniżył i często w czołówce są przypadkowi ludzie. Mogę przyjąć zakład, że w Vancouver, gdy zmobilizują się Finowie, Niemcy, Norwegowie, Polaków nie będzie nawet w szóstce. O żadnym przełomie nie ma co mówić. Cieszymy się jednak tym, co mamy. Pamiętając, że na śniegu o sukcesy łatwiej niż np. w tenisie czy koszykówce, które uprawia cały świat.

Biegi i skoki na nartach to w zasadzie tylko kraje alpejskie i skandynawskie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

2

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Panie Zieliński

+6 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kibic Polonii (gość)  •

Jaki pan jest mądry!! Panie Zieliński skąd pan tyle wie ? Zdradzi pan nam jak pan tworzy takie obiektywne teksty ? Może ma pan jakiś sposób ażeby tyle wiedzieć i tak pisać ? Jest pan taki zdolny i mądry, że oh i ah i aplaus na stojąco. A do tego pan taki przystojny że hoho!! Myślę że powinien pisać pan dla jakiś brukowców ! Dostałby pan nobla! Oj tam...Nawet dwa. Nawet zrobiłbym na Starym Mieście zżutkę na statuetkę jakowąś dla pana. Na Starym Mieście bardzo pana Lubią toteż myślę że nie będzie problem. Proszę pisać dalej takie zabawne i obiektywne teksty. Proszę dalej wspierać Mistrzów Polskich a na pewno razem z resztą Starego Miasta polubimy pana jeszcze bardziej. Są już nawet takie przyśpiewki:
Zieliński ch...!! Powodzenia ;)

odpowiedzi (0)

skomentuj

Z lozy malkontentow i narcyzów

+4 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Milosnik sportu (gość)  •

Panie Zieliński to co pan pisze to narcystyczne lansowanie swojej osoby "oryginalnymi" przemysleniami. A nie przyszlo panu do glowy zeby wzorem wybitnych dziennikarzy sportowych: B.Tomaszewskiego, J.Zemantowskiego T.Hopfera, wykorzystac sukcesy mstrzow (Kowalczyk, Sikory, Malysza, Stocha) do lansowania uprawiania masowego sportu i zachecania mlodziezy do biegania na natrach i innych zimowych sportów. Warunki do zimowych klasycznych sportow sa w Polsce znakomite, brakuje tylko infrastuktury i zachety. Mistrzowie sa wsrod nas - wsrod dzieci i mlodziezy, tylko trzeba im stworzyc warunki i zachecic, wtedy bedzie wiecej mistrzow w sporcie wyczynowym. To bzdura ze mistrz sie rodzi raz na sto lat. Ale tego narcyz Zieliński Robert nie rozumie.

odpowiedzi (0)

skomentuj