Menu Region

AZS za słaby na medal, powalczy o piąte miejsce

AZS za słaby na medal, powalczy o piąte miejsce

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Agnieszka Garbacik

Prześlij Drukuj
Koniec marzeń siatkarzy Politechniki Warszawskiej o awansie do najlepszej czwórki Plus-Ligi. W sobotę stołeczni zawodnicy po raz trzeci ulegli Zaksie Kędzierzyn-Koźle.
Pod nieobecność chorego Serhiy'a Kapelusa oraz kontuzjowanego Roberta Milczarka, akademicy byli w stanie wygrać tylko jednego seta.

- Przed sezonem nasza drużyna była budowana na szybko. Na początku rozgrywek mieliśmy zupełnie inny cel niż teraz. Walczyliśmy o utrzymanie. To nam się udało i chcieliśmy grać dalej. Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy. Nie udało się i zagra-my o miejsca 5-8 - komentuje Radosław Rybak, kapitan Politechniki.


Szanse na lepszy wynik pogrzebali sami zawodnicy, którzy nie mogli wstrzelić się zagrywką w boisko, oddając w ten sposób przeciwnikom prawie całego seta, czyli aż 23 punkty.

- Zagrywka jest naszym kluczowym elementem. Gdy ona zawodzi, nie jesteśmy w stanie nadrobić tego ani blokiem, ani atakiem - tłumaczy Ireneusz Mazur, trener Politechniki.

Akademicy odrzucili Zaksę od siatki tylko w wygranym 25:16 trzecim secie. Konsekwencją dobrej zagrywki okazał się także sprawnie funkcjonujący blok (6 zdobytych punktów). W pozostałych partiach najlepiej punktujący zawodnik w PlusLidze Czech Jakub Novotny był właściwie nie do zatrzymania, Wtórował mu Kanadyjczyk Terence Martin.

Przy słabym bloku, w obronie dwoił się i troił Damian Wojtaszek, ale na niewiele się to zdało.
- Jestem dumny z tego chłopaka. Naprawdę zagrał rewelacyjnie. Nie potrafi jeszcze przejąć odpowiedzialności za innych zawodników, ale swoje zadania wykonuje świetnie - chwali stołecznego libero Ireneusz Mazur.

- Wszystkim chłopakom należą się słowa uznania za ambicję i determinację. Gdyby ktoś przed sezonem powiedział mi, że tak daleko zajdą, poważnie bym się zastanowił nad tym, czy wie co mówi. Dziś potrafią powalczyć z najlepszymi - dodaje trener akademików.

W II rundzie Politechnika zagra z przegranym z pary Resovia - AZS Częstochowa. Najpewniej będzie to zespół spod Jasnej Góry (Resovia prowadzi w rywalizacji 2-0).

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się