Menu Region

Czeska sekta zbiera pieniądze dla ufoludków

Czeska sekta zbiera pieniądze dla ufoludków

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Aleksander Król

1Komentarz Prześlij Drukuj
Nieznana sekta z Czech łowi wyznawców w Polsce. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda jak w czeskim filmie.
Kosmici, mosty budowane między niebem a ziemią, latające spodki, a do tego Pan Jezus - czyli nikt nic nie wie. Ale gdy nie wiadomo, o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze. Tak też jest w tym wypadku. Nieznani misjonarze zachęcają do wpłaty pieniędzy na ich konto.

Batalię o dusze sekciarze rozpoczęli od Raciborza na Dolnym Śląsku. Do skrzynek na listy trafiły ulotki z wizerunkiem Chrystusa stojącego w towarzystwie "niebieskich przyjaciół" przypominających ufoludki z bajek dla dzieci. Kartki mają pomóc w komunikacji i "połączeniu się z przyjaciółmi z kosmosu i naszym Stworzycielem".

Sprawą zainteresowało się Śląskie Centrum Informacji o Sektach i Grupach Psychomanipulacyjnych w Katowicach, Dominikańskie Ośrodki Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach oraz policja.
- Może ulotki i strony internetowe, do których one kierują, są infantylne. Jednak dla niektórych ludzi podatnych na takie rzeczy to bardzo groźne adresy - mówi Dariusz Pietrek ze Śląskiego Centrum Informacji o Sektach z siedzibą w Katowicach.

W skrzynkach pocztowych mieszkańców Raciborza pojawia się kilka rodzajów ulotek dziennie. Jedne przedstawiają wielkie znaki odciśnięte w zbożu, które mają być dowodem na to, że na ziemię powrócił "ludzki duch w fizycznym ciele". Inne przedstawiają sputniki unoszące się lekko ponad wielką górą. Na wszystkich znajduje się wizerunek Jezusa.

Na stronach internetowych podanych na ulotkach gwiezdni ludzie obiecują, że zbudują most pomiędzy niebem a ziemią, i zachęcają do telepatycznego łączenia się z istotami z wyższych wymiarów. Proszą też o wpłacanie pieniędzy na podane numery kont.

- Pracowałem kiedyś społecznie z młodzieżą. Te strony adresowane są właśnie do niej. Wszystko utrzymane jest w konwencji fantastycznej, bardzo kolorowe, wręcz filmowe. Dzieciaki przez nikogo niekontrolowane mogą w to pójść - mówi Mirosław S. (ponieważ tego rodzaju grupy bywają niebezpieczne, nie podajemy jego nazwiska).

- Przyjrzeliśmy się już tym stronom. Wszystko wrzucone jest tam do jednego worka, elementy chrześcijaństwa wymieszane są z wieloma ruchami, fantastyką - mówi ojciec Tomasz Franc z wrocławskiego ośrodka. Tłumaczy, że grupa nie próbuje się kamuflować i wprost oferuje swoją doktrynę. Bardzo często tego rodzaju grupy ukrywają swoją prawdziwą działalność, zapraszając na przykład na swoje spotkania pod innym pretekstem. W tym przypadku od razu wyciągają ręce po pieniądze.
1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

największa sekta KK boi się,

+5 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

TheSlaw (gość)  •

że cała kasa od naiwniaków nie wpłynie do nich a część tego popłynie do innych podobnych im sekciarzy.
Oj zazdrośnicy, wpisujecie się bardzo wyraźnie w to nasze polskie piekiełko.

odpowiedzi (0)

skomentuj