Menu Region

Polska będzie miała silniejszą armię

Polska będzie miała silniejszą armię

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Dorota Kowalska

3Komentarze Prześlij Drukuj
Powołanie formacji w rodzaju gwardii narodowej, wzmocnienie obrony powietrznej, zmniejszenie ilości garnizonów i zmiana sposobu dowodzenia - to zamierzone zmiany
W czwartek, 26 marca, na odprawie kierowniczej kadry Wojska Polskiego Bogdan Klich, szef MON, przedstawi rządowy program rozwoju sił zbrojnych.

Najważniejsza różnica dotyczy charakteru armii, która będzie całkowicie zawodowa. Do końca tego roku ma w niej służyć 100 tys. żołnierzy.

Obok nich zostaną utworzone narodowe siły rezerwowe, w których w 2010 r. będzie 10 tys. osób, a rok później już 20 tys.

Takie formacje działają w wielu krajach, od USA poczynając, na krajach Europy Zachodniej kończąc. - To ludzie przeszkoleni, często pasjonaci wojskowości, którzy wykonują różne zawody, a spotykają się na szkoleniach i ćwiczeniach - mówi gen. Stanisław Koziej. Są wykorzystywani podczas woj-ny i w czasie pokoju, np. podczas klęsk żywiołowych czy spektakularnych akcji policji.

Kolejna zmiana to likwidacja 27 ze 126 funkcjonujących dziś garnizonów. - Garnizony powinny przekształcać się w ogromne bazy wojskowe ulokowane w pobliżu ośrodków szkoleniowych i poligonów, jak jest to np. w Stanach. Tylko wtedy żołnierze mają możliwość odpowiedniej pracy i szkolenia - uważa gen. Koziej.

Podobnego zdania jest gen. Polko. - Dziś mamy paranoidalną sytuację, w której żołnierze np. z krakowskiego garnizonu muszą jeździć na strzelnicę do Bielska-Białej - opowiada.

Rządowy program zakłada także wzmocnienie systemu obrony powietrznej i przeciwlotniczej o nowoczesne rakiety, urządzenia wykrywające oraz śmigłowce. Zdaniem wojskowych ekspertów to także minimum, ale trzeba dokładnie liczyć siły na zamiary, by obok rakiet starczyło pieniędzy na paliwo, amunicję i mundury.

Jednak najwięcej kontrowersji budzi pomysł zmiany sposobu dowodzenia armią. Ma zostać powołany szef obrony, któremu będą podlegać wszystkie siły zbrojne, a on sam będzie odpowiadać przed szefem MON. A obok sztabu generalnego WP powstanie kolegium dowódców wszystkich sił zbrojnych. - Powołując do życia szefa obrony, cofamy się do początku lat 90., wtedy też był taki pomysł. To nic innego jak osłabienie cywilnej kontroli nad siłami zbrojnymi - ocenia gen. Koziej. I dodaje, że cały świat idzie w tym kierunku, by szefa obrony powoływać w czasie wojny, a nie pokoju. Jego rolę pełni szef sztabu generalnego, dziś gen. Franciszek Gągor.

- To mnożenie bytów - zgadza się z nim gen. Polko. I kpi, że dowódcy muszą przestać biegać z każdym głupstwem do ministra. - Po to jest szef sztabu generalnego. On jest żołnierzem numer jeden - mówi.
Pytanie tylko, skąd na te reformy wziąć pieniądze. Aby planowane zmiany wcielić w życie, armia powinna otrzymywać 1,96 proc. produktu krajowego brutto. Na razie minister Bogdan Klich nie ma tych pieniędzy w swoim budżecie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

3

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Koziej

+2 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

fagot (gość)  •

Mam pytanie! Czy exgenerał Koziej ma wyłączność na komentowanie wszystkiego co dzieje się w Wojsku Polskim? Boję się klapy od kibla otwierać i lodówki bo wszędzie jest Koziej w tvp w tvn w polsacie w radio w gazetach. O Boże!!!! Jak tak dalej pójdzie to umrę z głodu i nie skorzystam z wc. Czy niema już w naszej armii ludzi którzy znają wojsko z praktyki a nie tylko mądrala z AONu{teoretyk}?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Brak kadry = cięcia

+7 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

observer (gość)  •

Prawda jest taka, że są ogromne braki kadrowe. Małe płace = braki kadrowe = likwidacja garnizonów = bezbronna Polska. Smutna prawda. Słabym zarobkom w wojsku nie pomoże nawet kryzys.

odpowiedzi (0)

skomentuj

zamięszanie

+2 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Rek (gość)  •

Od samego mięszania, herbata nie będzie słodsza. Wojsko potrzebuje
pieniędzy, pieniędzy i jeszcze raz pieniędzy.To co robi Klich, to
mydlenie oczu i marnotrawienie mizernych środków.

odpowiedzi (0)

skomentuj