Menu Region

Lista Chlebowskiego ma

Lista Chlebowskiego ma zapobiec aferom

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Wiktor Świetlik

175Komentarzy Prześlij Drukuj
Lista Chlebowskiego - oto najnowsza recepta PO na to, by uniknąć powtórki z afery Tomasza Misiaka.
Na liście sporządzonej przez szefa klubu znajdzie się co najmniej 53 posłów i senatorów, którzy posiadają akcje lub łączą działalność polityczną z biznesową. Dodatkowo Donald Tusk zmroził krew tym z parlamentarzystów Platformy, którzy nabyli akcje w okresie hossy na giełdzie i wciąż ich nie sprzedali. Premier zażądał, by posłowie i senatorzy z jego partii pozbyli się wszystkich akcji i udziałów w spółkach.
Niby politycy Platformy nie muszą tego robić natychmiast. Mają na to czas do końca kadencji tego Sejmu. Wtedy wejdzie w życie zmieniona ustawa o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Ale w partii jest duża presja, by to zrobić jak najszybciej. Chlebowski grozi, że ci, którzy nie pozbędą się udziałów, nie będą dopuszczani do pisania ustaw.

Jak twierdzi jeden z polityków PO, niektórzy plat-formersi już zaczęli się rozglądać za możliwością zbycia swoich udziałów w spółkach tak, by nie musieli ich umieszczać w oświadczeniach na rok 2009, które będą składać za kilka tygodni. Grzegorz Dolniak, wiceprzewodniczący klubu PO, nie kryje, że należy do szczęściarzy: - Wszystkie akcje, które miałem, sprzedałem, kiedy było trzeba - mówi z dumą.

Dla innych problem nie jest łatwy. - To powinno być realizowane na zasadzie miękkiej ścieżki. Niektórym osobom może być ciężko - dodaje Tadeusz Aziewicz, poseł PO i szef sejmowej komisji finansów. Jak mówi, dyspozycja premiera nie uderzy zanadto w pierwszą ligę Platformy, a raczej w posłów, którzy bądź to znaleźli się w polityce niedawno, bądź ciągle wahali się nad wyborem kariery i przejściem na zawodowstwo.

Przejrzeliśmy oświadczenia majątkowe posłów z 2008 roku. I okazuje się, że na liście Chlebowskiego może się znaleźć rzecznik rządu Paweł Graś, który był w zarządzie jakiejś spółki (niewyraźnie wpisał nazwę). Z kolei Małgorzata Kidawa-Błońska w 2008 roku miała wraz z mężem, znanym reżyserem, udziały w firmie filmowej za 100 tys. zł. - Coś będziemy musieli z tym zrobić. Właśnie umówiłam się na wizytę u notariusza - mówi "Polsce". Zapewne posłanka przepisze po prostu udziały na męża.

Na liście Chlebowskiego nie będzie Janusza Palikota, który już dawno zawiesił swoją działalność biznesową. Znajdzie się tam za to wielu mniej znanych platformersów, posłów niezawodowych. Jak choćby Andrzej Gut-Mostowy z Zakopanego, który w 2008 r. miał 49 proc. udziałów w spółce. Zarobił na tym w 2007 niemal 100 tys. zł.

Posłowie PO wciąż nie wiedzą, czego się trzeba będzie pozbywać, a czego nie. Czy dodatkowe ubezpieczenia i fundusze emerytalne też się liczą? Senatorowi Misiakowi zresztą wdzięczni za kłopoty mogą być także posłowie PiS. Początkowo wyśmiewali apel Tuska i problemy PO-wców. Aż do czasu, kiedy Jarosław Kaczyński zapowiedział, że też sporządzi taką listę.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

175

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

A i warto zauważyć...

+16 / -14

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kami  •

warto wspomnieć, że pan "wybrałem zachód", który założył ten wątek, wkleja ten sam post na wielu forach. To jakaś propaganda? Ktoś panu za to płaci? ;)

odpowiedzi (0)

skomentuj

Uderz w stól.... ;D

+18 / -13

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kami  •

Ha! widzę,że ruszył się pisowski beton.... szkoda, że wam nie przeszkadza, jak posłowie pisu robią przekręty, jeżdżą po pijanemu, albo uganiają się za konwojami.... i sa bezkarni. Nie mówię, że PO jest doskonała, ale prawda jest taka, że przynajmniej nie jesteśmy juz pośmiewiskiem na arenie międzynarodowej (pod warunkiem, że prezydent się nie odezwie...:P) Prawda jest też taka, że oni też kradli - też były afery.... Tylko teraz jako opozycja mają dużo prostszą drogę do krytykowania i ujadania na rządzących (i gryzienia po kostkach) :P

odpowiedzi (0)

skomentuj

zobaczcie

+12 / -15

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

z (gość)  •

zobaczcie tresc na www.misiak.org

odpowiedzi (0)

skomentuj

Czy PO jest partią aferałów?

+19 / -17

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Krytyk (gość)  •

Wygląda na to, że tak. Wystarczy rozejrzeć się wokoło aby dostrzec obiecywane wyborcom "cuda" dokonywane w atmosferze powszechnej miłości.
Wprawdzie nie są to cuda oczekiwane, ale cuda są! Wystarczy przeczytać tekst
"wybrałem Zachód" aby nie mieć wątpliwości. Miłości też nie brakuje.
Jeden z ojców PO, Karnowski, mimo 8 prokuratorskich zarzutów stołka trzyma się mocno a Tusk jest bezradny, bo
otoczenie Karnowskiego jest inteligentne i ogrywa Tuska. Tusk chciał aby Karnowski złożył rezygnację. W odpowiedzi Karnowski organizuje referendu
z własnej inicjatywy, które może go uratować razem z Radą Miasta. Inteligentna zagrywaka! Gdyby referendum zaordynowała RM, to padłby Karnowski albo RM. Jeżeli uratuje się RM i Karnowski, to Tusk będzie przegranym. Wygraną będzie miłość - do przekrętów.
Jeżeli Tusk zechce dotrzymać obietnic wyborczych, to będzie musiał rozpędzić
połowę PO, bo to jest partia ludzi kochających cudowne nabijanie sobie kieszni publicznymi pieniędzmi.
Nie jest więc wykluczone, że rychło nastąpi nawrócenie znaczącej i naiwnej części elektoratu PO na wiarę w prawo i sprawiedliwość.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozpierducha w PO

+20 / -9

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jermar2 (gość)  •

Najpierw tworząc tę Partię Oligarchów szukali zamożnych posiadaczy, bankierów, feudałów, fabrykantów a teraz chcą ich puścić w skarpetkach. Hipokryzja tej grupy interesu nie ma granic. Nie wierzcie w te obłudne hasła. Nie sprzedadzą swoich akcji. Są tak obrzydliwie bogaci, że nastąpiłoby tąpnięcie na giełdzie jakiego świat nie widział.

odpowiedzi (0)

skomentuj

rozwiązac Paradę Oszustów

+16 / -16

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wybrałem Zachód (gość)  •

NIE TYLKO MISIAK!
* Wicemin. Zdrowia, poseł PO, Krzysztof Grzegorek został w czerwcu 2007 oskarżony o przyjęcie ponad 20 tysięcy PLN łapówek od f-my Johnson&Johnson. Grzegorek po przestawieniu mu 7 zarzutów o korupcję, przekupił Andrzeja G., świadka w śledztwie przeciwko sobie i nakłonił go do wycofania obciążających zeznań. Grzegorek, został w styczniu 2009 sfotografowany przez `Fakt', gdy pijany spał na korytarzu Sejmu.
*Poseł PO, Norbert Wojnarowski, który zgłosił w Sejmie projekt ustawy o ZOZ-ach (umożliwia wierzycielom przejmowanie szpitali za długi) jest udziałowcem f-my handlującej długami szpitali i wspólnie z żoną ma 48% udziałów w firmie Progres, kierowanej przez jego ojca, działacza PO. Chlebowski i Pitera stwierdzili, że takie postępowanie jest nieuczciwe; Wojnarowski dalej działa.
*Waldy Dzikowski, wiceprzewod. PO, poseł, który nie zrezygnował z mandatu, gdy pojawiły się wobec niego zarzuty o korupcji. Był oskarżony o to, że jako wójt gminy Tarnowo Podgórne wziął 80 tys. łapówki. Prokuratura umorzyła śledztwo ze względu na nieuchylenie Dzikowskiemu immunitetu przez Sejm RP. Gdzie wasze deklaracje posłowie PO, że nigdy nie będziecie ukrywać się za immunitetem?
*Poseł PO Sejmu V Kandencji, kandydat na prezydenta Krakowa, Tomasz Szczypiński, został zatrzymany przez ABW w sprawie sprzedaży gruntów w Krakowie. Prokuratura zarzuciła Szczypińskiemu, że gdy był we władzach miasta Krakowa, wziął co najmniej 120 tys. PLN łapówki. Grozi mu 10 lat więzienia.
*Działacz PO w Lublinie, były dyrektor Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie, Mirosław B, w zamian za wart 8 milionów PLN pałac Potockich w Olesinie k. Kurowa, oferował łapówkę 80 tysięcy PLN. Został aresztowany i grozi mu 8 lat więzienia. Wszędzie w prasie i w sieci nazywany jest Mirosławem B.
*Podejrzewany o wyprowadzenie partyjnych pieniędzy i zawieszony przez władze PO Marcin Rosół, - awansował. Rosół, były dyr. Biura Klubu Parlamentarnego PO wspólnie z Piotrem Wawrzynowiczem, wiceskarbnikiem PO, miał przez lata (od czasu wyborów do Europarlamentu w 2004) wyprowadzać pieniądze z partyjnej kasy. Władze PO zawiesiły Rosoła w obowiązkach szefa biura. Zapowiedziały skierowanie wniosku do prokuratury o zbadanie sprawy, ale nigdy tego nie zrobiły. Zrobił to za nie jeden z wyborców i pod koniec października 2007 roku wpłynęło zawiadomienie o podejrzeniu oszustwa w trakcie kampanii wyborczej na szkodę PO i Donalda Tuska. Prokuratura uznała, że `zawiadomienie ma ręce i nogi 15 grudnia 2007 zostało wszczęte postępowanie w tej sprawie'- (Maciej Kujawski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie). Sledztwo umorzono, bo wielu informatorów wycofało swoje zeznania, a Rosół z rekomendacji PO dostał miejsce w zarządzie Agencji Rozwoju Mazowsza, po czym przygarnął go Drzewiecki do Min. Sportu na stanowisko szefa gabinetu politycznego. Na kogo ma haki Rosół? Pełnił funkcję pełnomocnika finansowego sztabu wyborczego PO, wcześniej asystent sekretarza generalnego PO Grzegorza Schetyny i lidera PO Donalda Tuska.
*Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo w sprawie zatajenia prawdy w oświadczeniach majątkowych senatora Łukasza Abgarowicza z PO; próbował ukryć ponad 700 tys. Zł
*Po wpłaceniu 350 tys. zł kaucji, po roku aresztu, w jesieni 2007 na wolność wyszedł Paweł Bujalski, były wiceprezydent Warszawy, polityk PO i główny oskarżony w procesie w sprawie korupcji w dawnym warszawskim samorządzie - zwanym "układem warszawskim". Bujalskiemu, zarzucono m.in. wzięcie w latach 90. blisko mil. zł łapówek m.in. za zgodę na budowę Hotelu Intercontinetal.
*Pełnomocnik prawny PO, Jacek Dubois, od lat zasiada w radzie nadzorczej J&S Energy (to właśnie tej spółce wicepremier Waldemar Pawlak skasował prawie pół miliarda złotych kary). Mecenas Dubois został też obrońcą społecznym b. posłanki PO oskarżonej o korupcję, Beaty Sawickiej; nie dość, że za jej obronę nie wziął grosza, to na dodatek pożyczył Sawickiej 300 tys. zł na kaucję. Kilka miesięcy później kancelaria mecenasa Dubois dostała od rządu PO, w trybie bezprzetargowym, kontrakt wart 600 tys. na obsługę prawną budowy stadionu narodowego. Mecenasowi Dubois nie przygląda się bliżej wymiar sprawiedliwości; być może jeszcze o nim usłyszymy.

odpowiedzi (0)

skomentuj