Menu Region

Zmieńmy ordynację, nie będzie korupcji

Zmieńmy ordynację, nie będzie korupcji

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Tomasz Pompowski

33Komentarze Prześlij Drukuj
Ostatnie nadużycia władzy przez polskich polityków pokazują, jak bardzo są bezkarni.
Amerykańscy i brytyjscy niemal natychmiast od momentu ujawnienia skandalu tracą władzę. Podobnie jest w Kanadzie, w której dodatkowo można odwołać posła w czasie kadencji parlamentu. Zarówno w USA, jak i w Wielkiej Brytanii, obowiązuje ordynacja większościowa (reguły wyborów). I tam ludzie mają największy wpływ na to, kto zostaje wybrany i jaka partia obejmuje władzę.

- Politykom zależy na dobrej opinii - mówi redaktor naczelny tygodnika politycznego "Human Events" Thomas Winter.

W Polsce tak nie jest. Ordynacja proporcjonalna nie tworzy moralnego zobowiązania posła wobec wyborców - podkreśla specjalista ds. walki z korupcją i były szef Transparency International prof. Antoni Kamiński. Ponadto prawo wyborcze uniemożliwia odwołanie skompromitowanych polityków zarówno w czasie wyborów, jak i w trakcie kadencji - jak np. w Kanadzie.

- Ordynacja, wykonalne prawo karne i wola polityczna do ścigania korupcji to są baty na polityków - wylicza Winter. - Jednak z punktu widzenia zwykłego człowieka ordynacja wyborcza jest najlepszym - twierdzi.

Tego samego zdania jest polityk brytyjski, były minister finansów i członek Izby Lordów Norman Lamont.- Tylko ordynacja wyborcza większościowa z jednomandatowymi okręgami wyborczymi - podkreśla. I dodaje, że wtedy wybory są dla polityka jak dzień sądu.

- Inaczej mówiąc, w jakim stopniu politycy muszą liczyć się ze swoimi wyborcami, decyduje o tym, jak rządzą - mówi politolog i znawca prawa wyborczego prof. Michael Pinto-Duschinsky. Według niego ordynacja wyborcza jest także narzędziem kształtowania kultury politycznej.

W warunkach ordynacji proporcjonalnej posłowie starają się o dobrą opinię u liderów partii politycznych. Bowiem wiedzą, że to od nich zależy, czy znajdą się na kolejnej liście wyborczej. Niemal w ogóle nie obchodzi ich zdanie wyborców. I nawet gdyby chcieli coś dla nich wywalczyć w parlamencie, nie mogą, bo za każdym razem musza się liczyć ze zdaniem liderów partii. "Ordynacja proporcjonalna odziera posła z osobistej odpowiedzialności. Czyni zeń maszynkę do głosowania, a nie myślącego i czującego człowieka" - stwierdził brytyjski filozof Karl Popper.

Odpowiedzialność polityczna wymaga kontroli wyborców nad politykami. Zależy ona od ordynacji wyborczej. - Wyborcy mogą taką kontrolę sprawować, kiedy spełnione są dwa warunki. Gdy system polityczny jest przejrzysty - to znaczy obywatele wiedzą, co robi władza. A po drugie - jak zauważa prof. Kamiński - musi obowiązywać odpowiednia ordynacja wyborcza - taka, która umożliwia elektoratowi skuteczne wyrażanie swej woli, tj. stosunkowo łatwe pozbywanie się niechcianych przedstawicieli i wymianę ekipy rządzącej .

W Polsce największą władzę posiadają liderzy partii politycznych: to oni akceptują listy wyborcze i decydują o polityce partii.

- Ordynacja partyjna jest instrumentem opatrznościowym i niezwykle poręcznym, który umożliwia zakulisowym aktorom układanie partyjnych list wyborczych, a w konsekwencji - wpływanie na skład Sejmu i rządu - podkreśla założyciel i lider Ruchu na rzecz Zmiany Systemu Wyborczego w Polsce prof. Jerzy Przystawa.
1 3 4 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

9

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

twirpowi

+24 / -12

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Pharmf370 (gość)  •

Very nice site!

odpowiedzi (0)

skomentuj

ipyoryuw

+19 / -13

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Pharmf805 (gość)  •

Hello! eegkadg interesting eegkadg site!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Zbyt duzy wplyw politkow na gospodarke jest o wiele wiekszym problemem od ordynacji

+19 / -17

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Piotr (gość)  •

Gdyby 60% polskiej gospodarki wciaz nie bylo w rekach politykow nawet najgorsza ordynacja nie powodowala by takich kradzieży i korupcji - bo politycy po prostu nie mieli by czego kraść i nie pchali by się do koryta.
Skonczmy z socjalimzmem w Polsce a skonczy sie korupcja.
Inne zmiany to kosmetyka i leczenie skutkow nie problemu.
Popieraj UPR.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Kryzys

+20 / -16

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Bua (gość)  •

mm pisze: Ilu mamy np. w USA senatorow lub reprezentantów "niezależnych" tj.? I czy ten genialny system wyeliminował korupcję albo ochronił ich przed kryzysem gospodarczym?

Od kiedy to za stan gospodarki odpowiedzialni są senatorzy i posłowie?
A od czego jest rząd?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Też tak myślę.

+9 / -17

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kaktusnad?oni  •

W obecnych wyborach nam się wydaje że wybieramy swego przedstawiciela. ILUZJA. Wybieramy jakiegoś towarzysza partyjnego /obojętnie jakiej prowiniencji/, Przed wyborami obiecuje cuda na patyku, a po wyborach patrzy na centralę partyjną. O elektoracie przypomni sobie przed kolejnymi wyborami. A jak takiego cudaka ludzie w tym regionie będą mieli serdecznie dość, to go koledzy wkleją na listę wyborczą w innym regionie.

odpowiedzi (0)

skomentuj

O tym od dawna mowa

+15 / -18

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Nairam (gość)  •

O ordynacji większościowej od dawna jest mowa, ale tylko mowa!
Zdaje się, że PO zbierało podpisy w tej sprawie i co z tego?
Sprawa ma pryncypialne znaczenie dla funkcjonowania naszej demokracji,
nie mniejsze niż sprawa wprowadzenia Euro. Może by tak pomyśleć serio
o jednym i drugim - a może jeszcze o czymś - i zapytać obywateli
w trybie referendalny co oni na ten temat sądzą, a następnie zmieńić stosownie Konstytucję.
Rok 2009 jest dobra porą dla zadania takiego pytania wyborcom dlatego, że
w przypadku wprowadzenia zmiany Konstytucji będzie czas na to aby zmienić
styl funkcjonowania partii politycznych. W szczególności miałyby one czas na typowanie takich kandydatów na posłów, którzy mają kwalifikacje i niezbędne doświadczenie dla należytego wypełniania swoich obowiązków.
Wtedy z list wyborczych znikną popularne nazwiska osób, których jedyną kompetencją jest umiejętność rozśmiesznia widzów, budzenia podziwu wyczynami
sportowymi i temu podobnymi cennymi walorami nie wile mającymi wspólnego z
stanowieniem dobrego prawa, powoływania kompetentnych do zarządzania państwem i należytego nadzoru nad nimi.

odpowiedzi (0)

skomentuj

A ilu mamy np. w USA senatorów

+6 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

mm (gość)  •

lub reprezentantów "niezależnych" tj.? I czy ten genialny system wyeliminował korupcję albo ochronił ich przed kryzysem gospodarczym?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Wprowadzić ordynację większościową!

+5 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Felixx (gość)  •

- aby wyeliminować korupcję i nepotyzm
- aby wyborcy wybierali rzeczywiście, a nie na niby
- aby wreszcie w parlamencie znaleźli się ludzie, którzy reprezentują wyborców, a nie szefów "partii"

odpowiedzi (0)

skomentuj

wbij: Przystawa albo jednomandatowe

+6 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wiem (gość)  •

- a dowiesz sie wiecej

odpowiedzi (0)

skomentuj