Polska » Z sympatii

Z sympatii do ludzi

Data dodania: 2009-03-20 12:35:06 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-03-20 12:35:06

Polska

Karolina Kowalska

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Z sympatii  do ludzi

Na swoich pasjach mogliby zarabiać krocie, ale wolą pracować za darmo i pomagać jak największej liczbie ludzi. Oprócz czasu i wysiłku często inwestują w to własne pieniądze. Uczą japońskiego i gry w baseball, leczą, pomagają biednym. Warszawscy społecznicy działają także w czasach kryzysu - zapewnia Karolina Kowalska

Nie ma dnia, żeby Hanna Ciesielska i Norbert Kacprzak nie zajmowali się baseballem. Jeśli akurat nie prowadzą treningów (pięć drużyn po trzy razy w tygodniu każda), to zamawiają sprzęt, omawiają postępy zawodników albo... rozmawiają o baseballu (lub o softballu, jego lżejszym odpowiedniku). Wszystko w przerwach między pracą (on: instruktor tenisa, ona: współwłaścicielka piekarni), prowadzeniem domu i wychowaniem czwórki dzieci.
∨ Czytaj dalej
Nawet śnią o baseballu.

Żyją tak od dziewięciu lat, gdy stołeczna szkoła Lauder-Morasha zaproponowała Norbertowi prowadzenie szkolnej drużyny. Nadawał się idealnie: były zawodnik baseballowej kadry Polski, jeden z pierwszych u nas instruktorów softballu i baseballu. W mieszanej drużynie szkolnej Macabi grała m.in. Agnieszka, córka Hanny, entuzjastki sportu.

- Baseball nas zafascynował. Z osoby do podawania piłek przemieniłam się w jego instruktorkę - opowiada Hanna.

Widziała każdy trening córki, która szybko stała się jednym z filarów żeńskiej drużyny softballu, w jaką zmienił się Macabi. Z Norbertem i drugim trenerem, Chrisem Sweeneyem, stworzyła pierwszą warszawską drużynę softballistek, zdolnych, twardych i walecznych. W roku 2004 zostały mistrzyniami Polski.

Hanna przez sześć lat wspierała drużynę finansowo. Gdy w 2006 r. z Macabi powstał Warsaw Baseball and Softball Club (WBSC) i została jego skarbnikiem (Norbert - prezesem), nic się nie zmieniło: nadal do klubu dokładają. - Dotacje od miasta, ostatnio 16 tys. zł, idą na wyjazdy, zgrupowania i sprzęt. Składki członkowskie - na wynajem hal w zimie i boiska przy Spójni wiosną i latem - tłumaczą.

Jako instruktorzy nie pobierają żadnego wynagrodzenia. Podobnie jak trzech innych trenerów, zresztą ich wychowanków. - To nasza pasja, a z pasją pracuje się nawet za darmo - podkreślają.
Hanna potrafi godzinami mówić o swoich zawodnikach.- Kocham pracę z dziećmi, wychowywanie ich przez sport. Są naszymi wychowankami, przejmują nasze ideały, styl życia. Uczą się sportowych zachowań. To daje niesamowitą satysfakcję - zapewnia.

Norbert Kacprzak tak bardzo poświęcił się trenerskiej pasji, że dwa lata temu zrezygnował z grającego w ekstraklasie klubu baseballowego Zbójcerze Piaseczno, którego był jednym z filarów. Treningi z zawodnikami WBSC pochłonęły go całkowicie.

- Zobaczyłem w nich tę samą pasję i zapał, jaką sam miałem w ich wieku. Ci młodzi ludzie, studenci, wolą spędzać piątkowe wieczory na treningu, niż chodzić na imprezy. A weekendy wyjeżdżać na zawody lub uczestniczyć w zajęciach integracyjnych - mówi z dumą Kacprzak.

W środowisku mówi się, że gdyby nie Norbert, baseball i softball nie trafiłyby na warszawskie boiska. Sam Kacprzak zasługi oddaje prezydentowi George'owi Bushowi seniorowi.

- Podczas wizyty w Polsce w 1989 r. prezydent Bush przywiózł ze sobą sprzęt do baseballu. Grupa ludzi z Ursynowa postanowiła nauczyć się gry i o instruktaż poprosiła nas, zawodników SKRY Warszawa, z których niektórzy mieli już ukończone kursy instruktorskie. I tak warszawiacy zaczęli grać w baseball - mówi Kacprzyk.
1 2 3 4 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 18.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.