Menu Region

Uczelnie w USA biły się o naszego geniusza

Uczelnie w USA biły się o naszego geniusza

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Łukasz Słapek

Prześlij Drukuj
Osiemnastolatek z Polski przebiera w ofertach najbardziej elitarnych uczelni świata. Łukasz Zbylut odmówił tak prestiżowym uczelniom, jak Princeton czy Yale, co w USA nie zdarza się często.
O prymusie z Polski huczy we wszystkich 50 stanach Ameryki. Nastolatek dokonał rzeczy praktycznie niemożliwej. Osiemnaście najbardziej prestiżowych uczelni w USA pozytywnie rozpatrzyło jego podanie o przyjęcie na studia, odrzucając jednocześnie rekordową liczbę podań od chętnych. Wśród nich są szkoły elitarnej Ivy Ligue, w skład której wchodzą między innymi takie uniwersytety jak Harvard, Yale czy Princeton. Tylko jedna słynna uczelnia z USA odrzuciła podanie Polaka. Był to Instytut Technologii w Massachusetts.

- Myślałem o sobie jak o dobrym kandydacie, ale nie sądziłem, że zostanę przyjęty do któregoś z tych uniwersytetów - mówi osiemnastolatek.

Mieszkający w Nowym Jorku Łukasz zdecydował się przyjąć propozycję Uniwersytetu Har-varda. Ma zamiar studiować nauki polityczne, prawo i filozofię. Jak mówi, w przyszłości chce zajmować się polityką. Nauczycieli deklaracja ta nie zaskoczyła.

W brooklińskim liceum, do którego uczęszczał, dał się poznać jako członek klubu dyskusyjnego, redaktor szkolnej gazetki i przewodniczący koła prawnego, które aranżuje fikcyjne procesy sądowe. Poza tym gra w egzotyczną w USA piłkę nożną. Zbylut przyznaje też, że nie ogląda programów rozrywkowych i nie należy do żadnych portali społecznościowych, traktując je jako stratę czasu.

Nic dziwnego, że o wywiad z cudownym chłopcem zabiegają największe gazety i stacje telewizyjne.
- To zabawne, że pierwsze słowa, których uczysz się w obcym języku, to podziękowania i przekleństwa - mówi w jednym z wywiadów. W innym przyznaje, że w amerykańskich szkołach jest łatwiej niż w polskich.

Kilka miesięcy temu Amerykanie nie mogli wyjść z podziwu dla drobnej blondynki Karoliny Wierzchowskiej, która zdobyła największą możliwą liczbę punktów na egzaminach w Akademii Policyjnej.

27-latka wcześniej służyła w Gwardii Narodowej. Była też na misji w Iraku. To właśnie jej przypadł zaszczyt powitania nowego roku 2008 wraz z burmistrzem Michaelem Bloom-bergiem na Times Square w Nowym Jorku. Ten przywilej spotyka tylko wyjątkowe osoby.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się