Menu Region

Kompromitują się w lidze, a chcą grać w Europie

Kompromitują się w lidze, a chcą grać w Europie

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jan Tomaszewski

1Komentarz Prześlij Drukuj
To nie był pechowy, to był kompromitujący piątek trzynastego dla klubów walczących o start w Pucharze UEFA.
Bez cienia wątpliwości można powiedzieć, że najstarsi warszawiacy nie pamiętają takiej żenady swoich drużyn. Od dawna wiadomo, że Legia dużo traci na obcych boiskach, ale to, co zaprezentowała w Białymstoku, woła o pomstę do nieba.

Z taką "skutecznością" i grą w defensywie kolejny sukces w międzynarodowych startach tej drużyny będzie można włożyć między bajki. Zaryzykuję stwierdzenie, że gdyby dyrektor techniczny Legii zamiast trzech grajków na poziomie Młodej Ekstraklasy ściągnął z Hiszpanii jednego drugoligowego zawodnika - Tomka Frankowskiego, to Legia nie tylko mogłaby sięgnąć po mistrzostwo Polski, ale z powodzeniem wystąpiłaby w eliminacjach do Ligi Mistrzów.

Jeszcze większe rozczarowanie przeżyli fani Czarnych Koszul. W dużej mierze winę za taki stan rzeczy ponosi trener Jacek Zieliński, który sam ukręcił sobie bat na własny tyłek. Wszystko dlatego, że zgodził się na współpracę z beenhakkerowskim desantem, który wylądował na Konwiktorskiej. Przed kilkoma miesiącami publicznie radziłem trenerowi mistrza jesieni, by pogonił ludzi Leo, bo sprzeczność interesów była oczywista (dla nich im gorzej, tym lepiej). Wiadomo było, że bardzo szybko jakieś drobne niepowodzenia staną się przyczynkiem do zastąpienia Zielińskiego przez... kogo? - to doskonałe pytanie do audiotele.

Jeśli chodzi o wydarzenia boiskowe, to uważam, że mędrcy z Wydziału Szkolenia PZPN powinni jak najszybciej wystąpić do Wydziału Dyscypliny o dożywotnie zdyskwalifikowanie Piotra Świerczewskiego, bo obala on wszystkie teorie dotyczące przygotowania - za ogromne pieniądze - drużyny piłkarskiej do sezonu. Brawo Piotrek! Życzę Ci, byś w dalszym ciągu ośmieszał wielu pseudokopaczy i liczne zastępy szkoleniowców, którzy rozdają karty w Polsce Skopanej.

Trzeci kandydat do gry w europejskich pucharach zaprezentował jeszcze lepszą antyskuteczność w Bełchatowie niż legioniści w Białymstoku. Jedyną prawdziwą stratą (oprócz straconego czasu 4 tys. kibiców) jest kontuzja Pawła Brożka.

Również podopieczni Franka Smudy nie popisali się w Zabrzu, ale podtrzymuję swoją tezę, że to oni za dotychczasowe osiągnięcia powinni zdobyć mistrzostwo Polski.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

bzdury

+1 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

sbigi (gość)  •

Panie Tomaszewski,szanuje pana za to co Pan zrobil dla polskiej pilki,ale czasami nie moge czytac i zrozumiec Pana,czyzby pan tak serdecznie nienawidzi Leo?po co te brednie i bzdury opisuje Pan w roznych wywiadach prasowych i telewizyjnych?najlepiej bedzie jak Pan wcale nic nie bedzie pisal na temat i mowil trenera Beenhackera.osmiesza sie Pan przed milionami kibicow z Polski i nie tylko z Polski.Mimo to pozdrawiam Pana.

odpowiedzi (0)

skomentuj