Menu Region

Wreszcie same dobre wiadomości

Wreszcie same dobre wiadomości

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Janina Paradowska

17Komentarzy Prześlij Drukuj
Najwyższa Izba Kontroli po raz pierwszy skierowała do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez kolejnych ministrów skarbu, gdyż zaniechali prywatyzacji zakładów mięsnych w Płocku, wskutek czego one upadły.
Zawiadomienie w tej sprawie to wreszcie dobra wiadomość. Dotychczas premiowane było - także przez NIK - to, że zajmując stanowisko, nie robi się nic, a minister skarbu, który nie prywatyzował, był szczęśliwy. Unikał ciągnących się latami sejmowych dyskusji, ataków komisji śledczych i prokuratorskich dochodzeń. Nie nosił także etykietki "aferzysty" czy wręcz "złodzieja". Odchodził ze stanowiska i miał spokój. Wprawdzie kilka miesięcy temu PO zapowiedziała, że chce postawić przed Trybunałem Stanu ministra Wojciecha Jasińskiego, zarządzającego skarbem za rządów PiS, właśnie za brak wszelkiej aktywności, ale o wniosku nie słychać. Może zawiadomienie NIK okaże się skuteczniejsze. Powiały w tej instytucji nowe wiatry.

Gdyby tak jeszcze tą lekcją przejęła się prokuratura. Druga dobra wiadomość jest bowiem dla prokuratury raczej niedobra. Po kilkunastu latach śledztw i procesów prawomocnym już wyrokiem uniewinniony został były minister przekształceń własnościowych Janusz Lewandowski. Prokuratura, oczywiście bez jakichkolwiek politycznych inspiracji, (jak wiadomo jest wyjątkowo niezależna), robiła, co mogła, a nawet więcej niż mogła, by dowieść mu, że przeprowadzona prywatyzacja dwóch krakowskich przedsiębiorstw była przekrętem, czyli przedsiębiorstwa, nasze narodowe dobra, sprzedano za zbyt niską cenę. W tej sprawie nie popisała się także NIK, której kontrola stanęła po prokuratorskiej stronie.

Sąd dla prokuratury nie był jednak uprzejmy i wytknął jej tyle błędów, że właściwie ci, którzy tę sprawę "drążyli", powinni odejść z zawodu ze wstydem. U nas jednak, gdy realizuje się ważne zamówienie polityczne, mające szanse na poklask opinii, raczej się awansuje, niż odchodzi w niesławie. Czy po prokuratorskiej kompromitacji w sprawie Lewandowskiego będzie inaczej?

I trzecia dobra wiadomość. Główne dzienniki zamieściły ogromne sprostowania, w których Jerzy Urban i jego spółka wydająca tygodnik "Nie" przepraszają byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego za zniesławiające go artykuły, jakoby gościł na imieninach Henryka Stokłosy i jeszcze przywiózł sobie przy tej okazji bagażnik kiełbasy. Tym razem obeszło się bez procesów. Wystarczył list adwokata, by Urban przyznał się do błędu. Okazuje się, że jednak warto dochodzić własnych praw i na zniesławienie bywają sposoby. Czy zaczyna być normalniej? Czy też opłaca się tylko pieniactwo za publiczne pieniądze, a prywatny zachowuje się racjonalnie, licząc zyski i straty?

Dotychczas w Polsce premiowane było, że na stanowisku nie robi się nic. W ten sposób unikało się etykiety "aferzysty"

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

17

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

To coś poprowadzi kursy...

+4 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Bydlak z Krakowa (gość)  •

dla przyszłych dziennikarzy. Temat kursu: ""Wygląd, ze szczególnym uwzględnieniem uzębienia, i bezstronność najważniejszymi atutami dzienniekarza.""
A poza tym twierdzę, że płatfołma i "gów..o wybiórcze" winny być zdelegalizowane.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Strach czytać

+6 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Emzet (gość)  •

Artykuł - idealny przykład postkomunistycznego dziennikarstwa. Autorka - postkomunistka w każdym calu. Zakonserwować te okazy dla potomnych.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Paradowska kłamczucha

+5 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

saba (gość)  •

beszczelność tej dziennikarki przekracza wszelkie granice.W Tok fm powiedziała że nie rozumie co chcą od Pawlaka.ona za to rozumie co można chcieć od Kaczynskich.Co za wstrętna kobieta.Pozbawiona poczucia sprawiedliwośći.Wybitna dziennikarka ha,ha ha.

odpowiedzi (0)

skomentuj

bij czerwonych!

+5 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

m16 (gość)  •

Post usunięty ze względu na złamanie regulaminu forum.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Sąd orzekł, że wszystko było ok?

+5 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

zaza (gość)  •

"Oskarżony i inne osoby uczestniczące w prywatyzacji przyznali, że nie mieli doświadczenia, a wiedza ekspertów z zachodu nie przystawała do polskiej rzeczywistości. Podjęli ryzyko. Oczywiste jest, że mogło dojść i doszło do zaniedbań i nieprawidłowości, ale zdaniem sądu nie doszło do złamania prawa" - powiedział w uzasadnieniu sędzia Tomasz Kudla.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Wstyd mi za takich 'osobnikow', kt. nie maja pojecia o ekonomii, budowie panstwa po wejsciu do

+4 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Fiona (gość)  •

a zabieraja glos, krytykancki, bo by krytykowac trzeba sie na czyms znac. P.red. PARADOWSKA, jest wybitna dziennikarka, bezstronna, ktora, potrafi skrytykowac, ale nie pluc jak ci ponizej mojego wpisu z plic, bo mozgu to juz dawno nie posiadaja, przynajmniej swojego.

odpowiedzi (0)

skomentuj

gdybanie

+5 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

jan (gość)  •

skad wiadoma,ze po prywatyzacji zaklady te by nie upadly?

odpowiedzi (0)

skomentuj

żałosna

+6 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

fagor (gość)  •

TEJ pani już dawno podziękowaliśmy !!!!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Omijanie

+4 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Rafał Fit 1984 (gość)  •

Oczywiście tematy trudne dla obecnej koalicji (Pawlak, Misiak) pani Paradowska ominęła.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Tow.Janina

+4 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Rek (gość)  •

Tow.Janina jak zwykle " zgodnie z linią ".I tyle w temacie Misiaka, Pawlaka.

odpowiedzi (0)

skomentuj
1 »