Menu Region

Siostry Radwańskie nadal wygrywają w Indian Wells

Siostry Radwańskie nadal wygrywają w Indian Wells

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Hubert Zdankiewicz

Prześlij Drukuj
Gdy pada nazwisko Radwańska, ludzie zazwyczaj kojarzą je z Agnieszką. Tym razem jednak najlepsza polska tenisistka znalazła się na chwilę w cieniu swojej młodszej siostry. Nie bez powodu
Ula sprawiła w sobotę ogromną niespodziankę, pokonując w drugiej rundzie turnieju BNP Paribas w Indian Wells słynną Rosjankę Swietłanę Kuzniecową (6:2, 4:6, 6:3).

To największy jak dotąd sukces w karierze 18-letniej Polki. Jej rywalka to przecież ósma rakieta świata (dwa lata temu druga) mająca w kolekcji m.in. zwycięstwo w US Open (w 2004 r.) i finał Roland Garros (w 2006 r). W Kalifornii dotarła przed rokiem do finału (po raz drugi z rzędu), pokonując w ćwierćfinale Agnieszkę Radwańską.


Ula odwrotnie . W dorosłym tenisie nie potrafiła do tej pory zbliżyć się do wyników swojej starszej siostry. Przed startem w Indian Wells była sklasyfikowana na 107. miejscu w rankingu WTA. Zagrała tylko dzięki dzikiej karcie.

Na korcie nie było jednak widać tej różnicy klas. Młodsza Radwańska bezwzględnie wykorzystała problemy z serwisem, jakie miała w pierwszym secie jej rywalka (Rosjanka wygrała w tej części tylko pięć punktów). Nie zdeprymowała ją porażka w drugim. W decydującej partii to ona dyktowała warunki na korcie, w czym nie przeszkodziła jej nawet skręcona przy drugiej piłce meczowej kostka.

- To dla Uli ogromnie ważne zwycięstwo, bo jeszcze nigdy nie pokonała tak wysoko sklasyfikowanej tenisistki - powiedział po meczu ojciec i trener sióstr Robert Radwański. - Jest dla mnie tym cenniejsze, że nie było przypadkowe. Kuzniecowa zaczęła słabo, ale potem wzięła się do roboty. Córka świetnie sobie jednak poradziła - dodał.

Humor w rodzinie Radwańskich psuła tylko kontuzja kostki, z której powodu pod znakiem zapytania stanął niedzielny mecz Uli w trzeciej rundzie przeciwko Amerykance Alexie Glatch (136. WTA).
- Na szczęście fizjoterapeuci wykonali w sobotę kawał dobrej roboty i Ula będzie w stanie zagrać. Nadal ją boli, ale opuchlizna wokół kostki zmalała. Powinno być dobrze, choć rywalka wcale nie jest taka słaba, jak się niektórym wydaje - zapowiadał przed meczem menedżer sióstr Radwańskich Wiktor Archutowski. Spotkanie zakończyło się po zamknięciu tego wydania.

19-letnia Glatsch to wschodząca gwiazda amerykańskiego tenisa. Z pewnością byłaby wyżej w rankingu WTA, gdyby nie wypadek na rowerze kilka lat temu, w którym doznała skomplikowanego złamania ręki. W Indian Wells pokonała Kanadyjkę Stephanie Dubois i Hiszpankę Carlę Suarez Navarro.

- Wysoka, mocno serwuje i uderza z głębi kortu, zwłaszcza z forhendu. Jest za to mało zwrotna - wyliczał Archutowski.

Do trzeciej rundy awansowała w niedzielę również Agnieszka, która pokonała po zaciętej walce 3:6, 6:3, 7:5 Australijkę Samanthę Stosur. Jej kolejną rywalką będzie dziś wieczorem Aleksandra Woźniak. Pochodząca z Polski Kanadyjka wygrała w niedzielę 6:3, 6:3 z Czeszką Lucie Safarovą.

***
CIEKAWSZE WYNIKI

- Kobiety (II runda): P. Cetkovska (Czechy) - J. Dementiewa (Rosja, 3) 7:6 (2), 2:6, 6:1; A. Ivanović (Serbia, 5) - A. Jakimowa (Białoruś, Q) 6:4, 6:3; A. Pawliuczenkowa (Rosja) - J. Janković (Serbia, 2) 6:4, 6:4.

Mężczyźni - (debel I runda): Ł. Kubot, O. Marach (Polska, Austria) - G. Monfils, M. Zverev (Francja, Niemcy) 7:6 (7-2), 6:0.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się