Menu Region

Milczenie premiera Tuska na pogrzebie prof. Religi

Milczenie premiera Tuska na pogrzebie prof. Religi

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jakub Mielnik

11Komentarzy Prześlij Drukuj
Nawet pogrzeb wybitnego kardiologa prof. Zbigniewa Religi nie mógł się obyć bez odniesień do bieżącej polityki. Tym razem komentarze nie dotyczyły tego, kto, co powiedział, lecz dlaczego tego nie uczynił
Jeszcze żałobnicy nie opuścili cmentarza wojskowego na Powązkach, a już telewizyjni komentatorzy sugerowali, że Donalda Tuska nie dopuścili do głosu bracia Kaczyńscy. Dlaczego? Bo chcieli wykorzystać politycznie śmierć popularnego kardiochirurga.

Tymczasem według informacji podanych przez organizatorów pogrzebu to premier nie chciał zabierać głosu. Kancelaria nie zabiegała o to ani w czasie tworzenia listy mówców, ani tuż przed samym pochówkiem.

Urzędnicy z Al. Ujazdowskich tłumaczyli to faktem, że pogrzeb nie miał charakteru państwowego. Sytuację dodatkowo komplikował fakt, że do ostatniej chwili nie było wiadomo, czy Tusk weźmie udział w uroczystości, gdyż w tym samym czasie miał od dawna zaplanowane spotkanie z szefem NATO. Jaap de Hoop Scheffer przyleciał do Warszawy na obchody 10 rocznicy wstąpienia Polski do NATO i dopiero w czwartek wieczorem udało się przesunąć spotkanie z Tuskiem. Ostatecznie więc premier stawił się na Powązkach w towarzystwie minister zdrowia Ewy Kopacz. Głos zabrał jednak marszałek Sejmu Bronisław Komorowski z PO.

Poza nim przemawiał także prezydent Lech Kaczyński i szef PiS Jarosław Kaczyński, w którego rządzie Religa był ministrem zdrowia.

Milczenia premiera nie można jednak wytłumaczyć tylko względami organizacyjnymi. Tusk miał też inne powody, by w czasie pogrzebu Religi nie zabierać głosu. Profesor był jednym z najostrzejszych krytyków planowanej przez Tuska reformy zdrowia. Obaj politycy poróżnili się tuż po wyborach prezydenckich w 2005 roku. Religa był wówczas honorowym przewodniczącym komitetu wyborczego Donalda Tuska.

Profesor był też gorącym zwolennikiem koalicji PO-PiS. Gdy do niej nie doszło, Religa wziął rozbrat z PO i przyjął ofertę Jarosława Kaczyńskiego, by zostać ministrem zdrowia w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza.

Wtedy też rozgorzał wieloletni konflikt Ewą Kopacz. W tej sytuacji milcząca obecność minister zdrowia była jedynym rozsądnym wyjściem.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

10

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Kompromitacja

+13 / -15

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jermar2 (gość)  •

To, że Kopacz pojawiła się na pogrzebie a dzień wcześniej obłudnie mówiła o Profesorze jest skrajną bezczelnością. Pamiętamy ją jak organizowała białe miasteczko razem z Kwaśniewską i Bufetową i jak wrednie atakowała Profesora.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Pisowska agitka

+12 / -18

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Mela (gość)  •

Oglądałam ten pogrzeb i jestem zniesmaczona tym, że nawet nad trumną zmarłego PiS uprawiał agitację polityczną. To było do przewidzenia i wcale się nie dziwię Tuskowi, że zachował milczenie. W imieniu PO przemówił Komorowski. A swoją drogą - kto z państwa, jeśli został zdradzony, chciałby oddawać czołobitny hołd zdrajcy, choćby nie wiem jak zasłużonym człowiekiem byłby zdrajca?

odpowiedzi (0)

skomentuj

List otwarty...

+20 / -15

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kopik (gość)  •

Przestańcie szkodzić Polsce!
List otwarty do:

Prezesa Rady Ministrów RP Donalda TuskaMarszałka Sejmu RP Bronisława Komorowskiego,
Marszałka Senatu RP Bogdana Borusewicza,
przekazany do wiadomości Prezydenta
RP Lecha Kaczyńskiego

Szanowni Panie Premierze i Panowie Marszałkowie!

Zwracamy się do Panów jako do osób, które sprawują najważniejsze funkcje państwowe i zgodnie z Konstytucją RP ponoszą pełną odpowiedzialność za sytuację budzącą nasze głębokie zaniepokojenie. Uznaliśmy, że ten niedobry stan rzeczy nie może dłużej trwać i powinniśmy przypomnieć Panom ich konstytucyjne obowiązki, które potwierdzone są w słowach złożonej przez Panów przysięgi: "... a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem" oraz "Uroczyście ślubuję... czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli". Bardzo krytycznie oceniamy działania Panów wchodzące w zakres powyższych słów przysięgi. Pragniemy zwrócić uwagę na karygodne zaniedbania, które wręcz przeczą tej przysiędze. Chodzi o to, że poddane Waszej odpowiedzialności i kontroli służby państwowe jawnie przeszkadzają i blokują ważne inicjatywy oddolne, uniemożliwiając rozwój pomyślności i dobra obywateli.Pragniemy naszym listem zwrócić uwagę na pełną odpowiedzialność Panów za tę sytuację i wystosować dramatyczne wezwanie, abyście przestali szkodzić Polsce lub zwolnili pełnione przez siebie stanowiska politykom, którzy pragną dobrze służyć Narodowi.

Polskę od wielu lat gnębi głęboki, wielowymiarowy kryzys, tym bardziej groźny, że zaczyna obejmować również śmiertelne zmęczenie ducha Narodu będące skutkiem wielokrotnego załamywania nadziei. Polacy jak powietrza potrzebują nowej, realistycznej wizji, jak wyjść z tej sytuacji. Potrzebują ukazania przejrzystego kierunku i programu działania, by pobudzić powszechną aktywność, która jest niezbędna dla dokonania zasadniczego zwrotu w biegu polskich spraw. Tym bardziej ci Polacy, którzy nie poddając się zniechęceniu i podejmując różne pożyteczne przedsięwzięcia, muszą być wspierani przez władze państwowe i chronieni przed nieodpowiedzialnymi decyzjami, które szkodzą i blokują takie inicjatywy.
Inicjatywy związane z Radiem Maryja są pod tym względem zupełnie wyjątkowym zjawiskiem. Z jednej strony w skrajnie niesprzyjających warunkach tworzą imponująco pożyteczne dzieła, które przysparzają dobra naszej Ojczyźnie i budują wspólnotę nawiązującą do najlepszych tradycji narodowych. Rodzina Radia Maryja to najbardziej wartościowa część świadomego swych obowiązków Narodu, która obejmuje cały przekrój społeczny - od środowisk akademickich, przez grono przedsiębiorców, lekarzy, nauczycieli, rolników, po robotników przechowujących sztandary "Solidarności" - od wchodzącej w dojrzałe życie młodzieży, po ludzi starszych, wnoszących bogate doświadczenie i życiową mądrość. Miłość Ojczyzny i wierność Bogu to przymioty społeczności związanej w Rodzinę Radia Maryja, które wyzwalają bezprzykładne poświęcenie, stojące u źródeł powodzenia wielu przedsięwzięć. Tych ludzi nie wolno nikomu obrażać ani słowem, ani niegodziwymi czynami.
Z drugiej strony wszystkie przedsięwzięcia związane z Rodziną Radia Maryja powstają w atmosferze trudnej do zrozumienia wrogości, która przejawia się nie tylko w tworzonych sztucznie przeszkodach i złośliwych blokadach, ale także w demonstrowanej publicznie niechęci, przez różne wypowiedzi i obraźliwe komentarze osób publicznych, których zachowania nie sposób dłużej tolerować. Także osoby pełniące najwyższe funkcje państwowe uczestniczą w tym procederze i nie spotykają się z adekwatną reakcją władz państwowych.Jaskrawym przykładem naruszenia konstytucyjnych powinności jest to wszystko, co wiąże się z całą serią działań bezprawnie blokujących przyznane już fundusze na rozbudowę Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej, a także na badawczy projekt geotermalny w Toruniu. Mamy do czynienia z niespotykanym paradoksem - badania, które mogą się okazać niezwykle ważne dla przyszłości naszej Ojczyzny, nie są podejmowane przez władze państwowe. Co więcej, nadzwyczajne wysiłki, by takie badania przeprowadzić, zainicjowane przez małe grono Ojców Redemptorystów i wspierane przez rzesze ofiarnych ludzi, są przez władze państwowe sabotowane.
Ta sprawa jest pilnie obserwowana przez Naród i kiedyś trzeba będzie odpowiedzieć za ten sabotaż. Jakby tego było mało, ostatnio dowiadujemy się o kolejnych działaniach, które mają na celu utrudnianie pożytecznych inicjatyw Rodziny Radia Maryja. Wielokrotnie już kontrolowane fundacje "Lux Veritatis" i "Nasza Przyszłość" ponownie mają być nękane kontrolami, aby ograniczyć ich możliwości działania. Ta metoda ubezwłasnowolnienia przedsiębiorczości i wszelkiej oddolnej aktywności jest od dawna stosowanym narzędziem niszczenia dobra i pomyślności indywidualnych Polaków, a także całego Narodu, i nie ma żadnej wątpliwości, że taki charakter mają także te kontrole - decyzje o nich podjął ktoś z Panów otoczenia.
Wzywamy Panów do opamiętania - przestańcie szkodzić Polsce!
Jednocześnie zapewniamy, że zależy nam na spokoju społecznym, a widzimy, że napięcie w Narodzie bardzo szybko narasta i zbliża się do granicy społecznej odporności. Możecie się Panowie przeliczyć, jeśli myślicie, że chrześcijańska pokora i miłosierdzie są u ludzi niewyczerpalne - nieskończonymi zasobami tych przymiotów dysponuje jedynie Pan Bóg.

odpowiedzi (0)

skomentuj

TUSEK zaniemówił ze strachu

+15 / -13

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Skorpion (gość)  •

Religa nad trumna zamknął TUSKOWI usta by nie kłamał.

odpowiedzi (0)

skomentuj

TUSEK zaniemówił ze strachu

+18 / -10

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Skorpion (gość)  •

Post powtórzony.

odpowiedzi (0)

skomentuj

TUSEK zaniemówił ze strachu

+13 / -18

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Skorpion (gość)  •

Religa nad trumna zamknął TUSKOWI usta by nie kłamał.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Dobrze zrobil p. premier, przeciez prof. RELIGA, nie pracowal w jego rzadzie,

+15 / -19

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

EMMA (gość)  •

a nie ulatwial mu tez pracy nad reforma zdrowia. Wystarczy przeczytac wywiad z p. red GAWRYLUK ,o komercjalizacji szpitali, a zobaczycie, ze wlasnie teraz bylo tak jak chcial, tylko, on nie wiedzial, skad wziac pieniadze na oddluzanie, zas premier podal zrodlo.Poza tym, przeczytalem ostatni wywiad, prof. wiedzial, ze to ostatni itu minal sie jak ''zaczadzony PIS-em'' z prawda. To nie premier wyeliminowal ROKITE, tylko PREZYDENT I PIS, chcieli zrobic kolo piora premierowi, powolujac p. NELLY, na doradczynie do palacu,a potem, na liste poslow PIS.ROKITA SAM SIE WYCOFAL, LICZYL NA WYGRANA I PREMIERA Z KRAKOWA.

odpowiedzi (0)

skomentuj

NIEWYGODNA PRAWDA DLA MEDIÓW I TUSKA

+17 / -14

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

prosto w oczy (gość)  •

Wystarczy trzeźwo myśleć i nie dać się prowadzić mediom, które nie do końca ujawniają i mówią prawdę, bo są w różnych układach i zaleźnościach, a pomyśleć i poszukać samemu. Oto jednen ze wpisów na portalu dzienikarskim Salon 24.
A Tusk spracił całkowicie poważanie u profesora. Pan profesor w swojej książce powiedział, że Tusk jest bezwzględnym człowiekiem, który pozbywa się bez skrupułów konkurentów politycznych (Rokita, Płażyński, Gilowska,...) i że ma nadzieję, że nigdy nie zostanie prezydentem. Natomiast Kopacz określiła ministra mianem "hiena cmentarna".

Żegnaj Z*****
Jeżeli ktoś ma jakiś niesmak co do poufałego tytułowego zwrotu, to jestem jak najbardziej w stanie udowodnić, że mam sporą wiarygodność zwracając się do Zbigniewa Religi w ten właśnie sposób.
Cyfra 26 w moim nicku to ani mój wiek ani data urodzenia. Ot zwykły dzień miesiąca w którym obchodzę imieniny.
Nasze drogi zeszły się nie ze względu na moje chore serce lecz pewną naszą wspólną życiową słabość.
Ja wiem, że Z***** uwikłany w świat polityki nigdy politykiem w sensie stricte nie był. Wiem, że zdawał sobie doskonale sprawę ze swojej nadchodzącej śmierci i marzył wyruszyć na rybki gdzieś tam późną wiosną bo w lato już nie wierzył.
Okropnie odbieram sposób informowania o śmierci Zbycha przez TVN24, przeplatany reklamą Fundacji Walterów „Nie jesteś sam”.
Co go w ostatnich latach najbardziej zabolało? Ja wiem doskonale co.
Kiedy cały sejm z najważniejszymi politykami PO i SLD oraz kwiat dziennikarstwa wiedział, że u profesora wykryto raka płuca, w mediach pojawiła się histeria i nawoływanie:
„gdzie jest minister zdrowia w chwili tak ważnej?”, „żądamy dymisji” , „służba zdrowia się wali, a minister na rybach”.
I oto ten człowiek z zadrutowana klatką piersiową po przebytej dzień wcześniej operacji musiał stanąć przed kamerami by obalać kolejne kłamstwo dawnych „przyjaciół” z PO.
Dzisiaj kiedy słucham Komorowskiego, Kopacz, Tuska to pragnę przypomnieć im ich wypowiedzi w trakcie trwania tak zwanego „Białego Miasteczka”.
A TVN-owi gratuluję nachalnej akcji ich sztandarowej fundacji.
Trudno o lepszą okazję. Najlepiej zarabia się na śmierci.
A, że jest to osoba dawniej gnojona? Któż to pamieta?
Hieny wyruszyły na żer.

kokos26

odpowiedzi (0)

skomentuj

Mowa jest srebrem, lecz milczenie złotem

+14 / -12

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

- Frant (gość)  •

Mniej mów, skoro twoja mowa przyprawia innych o zawał. - Mieczysław Wiraszko

odpowiedzi (0)

skomentuj

iq

+13 / -18

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

iq (gość)  •

Post usunięty ze względu na złamanie regulaminu forum.

odpowiedzi (0)

skomentuj