Menu Region

Kryzys nie tyka tylko więzienia

Kryzys nie tyka tylko więzienia

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Ivo Opletal "Denik"

Prześlij Drukuj
Kryzys gospodarczy coraz bardziej dotyka Czechy, ale jest tam takie jedno miejsce, gdzie nikt nie narzeka na brak pracy. To więzienie w Ołomuńcu. Prawie 97 procent pensjonariuszy tego zakładu ma zatrudnienie
Ten zakład karny od lat współpracuje z okolicznymi firmami. Ich właściciele nadal są zainteresowani zatrudnianiem więźniów.

- W tej chwili współpracujemy z czterema firmami - mówi Martina Žbánková, rzecznik zakładu. - Gwarantują one pracę naszym pensjonariuszom do końca tego roku, a już pojawili się nowi z ofertami pracy - dodaje Žbánková.

Zatrudnianie więźniów jest opłacalne, bo ich nie obowiązuje minimalna płaca.
- Pracodawcy są zadowoleni z osadzonych. I mają pewność, że zawsze stawią się o czasie - wyjaśnia Žbánková. Dodaje też, że płaci się tylko za przepracowane godziny, co w dobie ograniczania produkcji jest plusem.

Więźniowie nie dostają wypłaty do ręki. Z ich wynagrodzenia potrąca się ubezpieczenie oraz zadatek na podatek i inne opłaty. Odliczane są też zasądzone grzywny. Część zarobionych pieniędzy dostają jako kieszonkowe, a reszta trafia do "przechowalni".

- W więzieniu mamy tylko obrót bezgotówkowy - wyjaśnia Žbánková. Osadzeni, którzy mają konkretny zawód, mogą go wykonywać na terenie więzienia lub poza nim. Najczęściej są to mechanicy, kucharze i instalatorzy. Wielu pracuje w budownictwie.

W ołomunieckim więzieniu jest 289 osadzonych. Większość siedzi za niepłacenie alimentów i przestępstwa gospodarcze.

Tłum. Beata Bęben

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się