Menu Region

Imigranci uczynią Brytanię najludniejszą

Imigranci uczynią Brytanię najludniejszą

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Anna Przybyll

Prześlij Drukuj
Wielka Brytania już w 2050 r. odbierze Niemcom miano najbardziej zaludnionego kraju Europy - wynika z najnowszego raportu ONZ.
Najbardziej tą informacją zaskoczeni są brytyjscy politycy, którzy właśnie zaostrzyli prawo antyimigracyjne. Jak się jednak okazuje, przybysze z całego świata znajdują sposoby ominięcia nawet najbardziej rygorystycznych przepisów.

Prognoza Narodów Zjednoczonych stwierdza, że Wielka Brytania już za 41 lat będzie po USA i Kanadzie trzecim pod względem atrakcyjności miejscem wybieranym przez migrantów na nową ojczyznę.


W tej chwili na Wyspach żyje 4,1 mln obcokrajowców. Niedawno Wielka Brytania stała się krajem o największej gęstości zaludnienia w Unii Europejskiej, wyprzedzając pod tym względem Holandię.
ONZ publikuje takie prognozy co dwa lata. Tegoroczna zakłada, że ok. 174 tys. osób rocznie będzie legalnie wjeżdżało do Wielkiej Brytanii z zamiarem osiedlenia się. Większość z nich ma pochodzić spoza Unii. Na Wyspy emigrują przede wszystkim Hindusi, Pakistańczycy oraz mieszkańcy Afryki, Karaibów i Dalekiego Wchodu.

Tak dynamiczny napływ oznacza, że do połowy XXI wieku populacja na Wyspach przekroczy 72,4 mln osób. Następny monarcha Wielkiej Brytanii będzie miał blisko 11 mln poddanych więcej niż królowa Elżbieta II.

- Przedstawione dane są kolejnym dowodem na to, że niekontrolowany napływ imigrantów pogorszy naszą jakość życia - uważa Frank Field, brytyjski poseł zajmujący się ustawami antyimigracyjnymi. Ocenia on, że co najmniej 70 proc. przyrostu populacji będą stanowić nowi przybysze.
Wielka Brytania od lat 70. słynęła z niezwykle liberalnej polityki imigracyjnej. Po przyjęciu 10 nowych państw do Unii Europejskiej w 2004 r. nie wprowadziła okresów przejściowych na pracę dla obywateli nowej Europy. Ok. 1 mln Polaków skorzystał dotychczas z możliwości przeprowadzki na Wyspy.

Jednak kryzys spowodował, że Wielka Brytania nie jest już takim magnesem dla wschodnich Europejczyków jak przed pięcioma laty. Miejsce polskiego hydraulika zajmują stopniowo egipscy lekarze i hinduscy robotnicy.

Kryzys gospodarczy pogłębia niezadowolenie Brytyjczyków. Twierdzą oni, że obcokrajowcy zabierają im miejsca pracy, korzystają z bezpłatnej opieki zdrowotnej i pobierają zasiłki socjalne finansowane przez podatników. Aby uspokoić nastroje społeczne, rząd od wielu lat z premedytacją zaniżał statystyki dotyczące napływu nowych mieszkańców. W 2004 r. Tony Blair oświadczył, że w ciągu pół roku od rozszerzenia Unii do kraju przyjechało 14 tys. osób z Europy Wschodniej. W rzeczywistości takich przybyszów było co najmniej 400 tys. Przez takie wpadki rządowym statystykom nikt dziś już nie daje wiary.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się