Menu Region

Radosław Majdan: Lewandowski przy piłce to sytuacja...

Radosław Majdan: Lewandowski przy piłce to sytuacja bramkowa. Powoli osiągał ten poziom

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Tomasz Biliński (AIP)

1Komentarz Prześlij Drukuj
Radosław Majdan Radosław Majdan

Radosław Majdan (© Fot. Marzena Bugala / Polskapres)

Rozmowa z Radosławem Majdanem, byłym reprezentantem Polski oraz m.in. bramkarzem Wisły Kraków i Pogoni Szczecin, a dziś dyrektorem ds. marketingu Polonii Warszawa.
Jak długo Piast Gliwice utrzyma się na pierwszym miejscu?
Sam jestem ciekawy! Nie należę jednak do grona tych, którzy czekają na jego potknięcie. Wręcz przeciwnie, kibicuję mu, bo podoba mi się jak zespół gra, z jaką wolą walki. Nie jest to lider przypadkowy, ale kluczową rolę może odegrać psychika. Czy Piast, który nie jest przyzwyczajony do walki o mistrzostwo tak jak Legia Warszawa czy Lech Poznań, poradzi sobie z presją.
Czy piłkarze nie będą się denerwować, że ich przewaga topnieje. Z drugiej strony, to może być ich siłą, jeśli potraktują sezon jak piękną bajkę. Były w naszej lidze przypadki, że drużyna miała super rok, a w następnych latach zawodziła albo się rozpadała. Zobaczymy, jak będzie w przypadku Piasta. Zimą zatrzymał wszystkich najlepszych, to dobry znak. Może za dwa, trzy lata będzie można go traktować jako klub z czołówki pełną gębą?

O czym to świadczy, że Piast jest liderem Ekstraklasy?
O niczym, zespół nie wziął się z niczego. Jest dobry trener, Radoslav Latal, fajny skład, który nie uległ chwilowej ekstazie i nie dopadł go minimalizm. Piłkarze są wybiegani, grają przemyślany, odważny futbol. Mistrzostwo rozstrzygnie się między nimi a legionistami. Chciałbym, żeby jak najwyżej była też Pogoń Szczecin. Podoba mi się, jak gra. Zapewne do końca sezonu będzie się bić o trzecie miejsce z Cracovią.

A pierwsze miejsce Piasta nie jest efektem systemu i dzielenia punktów po 30 kolejkach? Lech i Legia początek sezonu poświęciły na europejskie puchary.
Obecny regulamin nie działa na korzyść tych lepszych, bo jakby nie patrzeć, tracą przewagę. Efektem systemu może więc być to, że Piast nie będzie mistrzem. Co do Lecha i Legii, obie drużyny przeliczyły się. Jak na razie boleśnie przekonał się o tym stołeczny klub z Henningiem Bergiem na czele, tracąc mistrzostwo rok temu. Myślenie: „odpuszczamy, bo i tak dogonimy” jest zgubne, tak samo jak gra na dwa składy.

Jaki jest problem Wisły Kraków?
Coś się popsuło na linii klub – miasto. Jest wiele aspektów. Do tego duża liczba obcokrajowców w zespole, co prędzej czy później musiało się rozsypać. Jeśli drużyna jest poukładana i w klubie wszystko jest dopięte na ostatni guzik, to wtedy można oczekiwać sukcesów. Natomiast sama nazwa ich nie daje, aw Wiśle chyba na to liczono. Nadzieja, że „Biała Gwiazda” będzie nadal wywoływała drżenie nóg u rywali. Okazało się, że jeśli już, to działała mobilizująco. Drużyna zaczęła gubić punkty i to w zastraszającym tempie. Z drugiej strony to dziwne, bo skład nie jest taki zły. Zdecydowanie gra poniżej swoich możliwości.

Może spaść z Ekstraklasy?
W to nie wierzę! Na pewno się utrzyma, ale fazę finałową spędzi w grupie spadkowej. Szkoda, to mój były klub.

Sytuacja z Radosławem Cierzniakiem, który został przesunięty do rezerw, bo podpisał kontrakt z Legią, też chyba nie działa na korzyść Wisły.
Nie jestem zwolennikiem takich działań. Pewnie już zawsze będziemy wspominać sytuację z Robertem Lewandowskim i jego przenosinami z Borussii Dortmund do Bayernu Monachium. Grał do końca, strzelał gole, pożegnanie odbyło się z klasą. Do takich wzorców należy dążyć. Wracając do Cierzniaka, sportowo miał dobrą jesień. Jeśli drugi bramkarz jest lepszy, to OK, ale jeśli wiosna pokaże co innego, to Wisła sama robi sobie krzywdę.

Wiosna to też oczekiwanie na Euro 2016. Pan czeka na turniej z entuzjazmem, że we Francji może wydarzyć się coś fajnego dla reprezentacji Polski?
Ekscytacją był awans. Te ostatnie mecze oglądało się z zapartym tchem. Mistrzostwa będą czymś zupełnie innym. Krótszy okres, po jednym meczu z każdym, o wyniku może zadecydować dyspozycja dnia. Sam to przeżyłem na mundialu w 2002 r., gdzie drużyny Korei Południowej i Stanów Zjednoczonych zagrały zupełnie inaczej niż się spodziewaliśmy. Obecna reprezentacja jest zgrana, nie boi się grać w piłkę, przykład choćby z Niemcami we Frankfurcie albo ze Szkocją w Glasgow. Doświadczenie naszych najlepszych zawodników daje wiarę w to, że drużyna zagra na miarę swoich możliwości. A jeśli tak się stanie, to powinna wyjść z grupy. Mówi się, że jest ona łatwa, ale to nie prawda. Niemcy są poza zasięgiem, choć przeżywają swój kryzys. Po mundialu w Brazylii nie odzyskali równowagi. Irlandia Północna piłkarsko jest od nas słabsza, ale atuty rywala potrafi zniwelować walką, sprowadzaniem meczu do bijatyki. O awans zagramy z Ukrainą.
1 »
1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Majdan pozer

+8 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

TW Bolek (gość)  •

Majdan fachura jak chooj.Dla ciebie frajerzyno pan Robert

odpowiedzi (0)

skomentuj