Menu Region

Kowal: Nie ma powrotu do tego, co było istotą III RP....

Kowal: Nie ma powrotu do tego, co było istotą III RP. Wygrają ci, którzy przewidzą, jaka będzie V RP

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Dorota Kowalska

11Komentarzy Prześlij Drukuj
Paweł Kowal, historyk, były poseł i europoseł PiS. W latach 2006-2007 był wiceministrem spraw zagranicznych. Tworzył ugrupowanie Polska Jest Najważniejsza, Paweł Kowal, historyk, były poseł i europoseł PiS. W latach 2006-2007 był wiceministrem spraw zagranicznych. Tworzył ugrupowanie Polska Jest Najważniejsza,

Paweł Kowal, historyk, były poseł i europoseł PiS. W latach 2006-2007 był wiceministrem spraw zagranicznych. Tworzył ugrupowanie Polska Jest Najważniejsza, był szefem tej partii. W ostatnich wyborach do parlamentu nie kandydował (© Fot. Bartek Syta)

O zmianach proponowanych przez rząd Beaty Szydło, naszej sytuacji na arenie międzynarodowej, nowej komisji smoleńskiej i on tym, jak powinniśmy naciskać na Rosję w sprawie zwrotu wraku - mówi Paweł Kowal.
Jak Pan ocenia cztery pierwsze miesiące rządów Prawa i Sprawiedliwości?
Mamy tendencję do postrzegania rzeczy, które dzieją się w Polsce, jako szczególnych w skali świata. Tak było w latach 30., to co działo się w II Rzeczpospolitej odpowiadało podobnym tendencjom w regionie. Tak było w latach 90. Słyszę, jak ludzie mówią o 1989 roku: „My zmieniliśmy Polskę, my zmieniliśmy Europę”. Sporo w tym prawdy, szczególnie w odniesieniu do 1980 roku, ale kilka lat później było to też trochę powszechnych trendów. 25 lat temu rozpadało się największe imperium w historii świata i nawet takie narody, które nie kiwnęły palcem dostawały suwerenność, kończyła się zimna wojna.
Po 2007 roku Tusk był trochę polską wersją Blaira. Minęło 25 lat i dzisiaj też obserwujemy pewien trend, w który da się wpisać to, co dzieje się w Polsce. To nie jest tak, że w naszym kraju wszystko się zmienia tylko dlatego, że Platforma źle rządziła, choć, jak pani wie, byłem bardzo krytyczny w stosunku do tych rządów. Taśmy z Sowy i przyjaciół były tylko katalizatorem procesu społecznego, który i tak by się wydarzył. Proszę spojrzeć na to, co się dzieje we Francji, w Niemczech. Kiedy patrzę na wyniki prawyborów w Stanach Zjednoczonych i widzę jak mącony jest spokój elit politycznych w Stanach, to dochodzę do wniosku, że to, co się dzieje u nas, jest częścią dominującego na Zachodzie trendu. Ludzie mówią elitom „nie”. Wygrywają ci z elit, którym uda się przedstawić opinii publicznej jako nie-elita. Nagle Sanders, senator od wielu lat czy bogacz Trump przekonują opinię publiczną, że nie są elitą. Na to nakładają się procesy społeczne, takie jak dłuższe życie na Zachodzie. Miejsca pracy są dłużej trzymane przez „starych”, młodzi nie wytrzymują napięć. Paradoksalnie o naszej przynależności do Zachodu świadczy także fakt, że te huragany historii nas nie omijają.

Muszę przerwać, przepraszam, ale chyba nie rozumiem. Uważa Pan, że to, co się dzieje z Trybunałem Konstytucyjnym, z mediami publicznymi, z prokuraturą, to trend obejmujący także cały zachód?
Podłożem tego jest zapotrzebowanie społeczne na to, aby głęboko zakwestionować dotychczasowy porządek, który uformował się na Zachodzie po upadku komunizmu, czyli gwiezdny czas liberalnej demokracji, w naszym przypadku oznacza to odcięcie się od III RP. Nie powstanie IV Rzeczpospolita, bo będzie z nią jak z XIII piętrem w Stanach Zjednoczonych, po prostu omija się ten numer. Nikt nie nazwie nowej formuły ustrojowej w państwie IV Rzeczpospolitą, bo wszyscy są uprzedzeni do tej nazwy. Ale jestem pewien, że po okresie przejściowym powstanie V Rzeczpospolita i czy w tej V Rzeczpospolitej premierem będzie Beata Szydło, czy Grzegorz Schetyna czy Ryszard Petru, nikt nie zrezygnuje z koncentrowania władzy. Jeśli do władzy dojdzie dzisiejsza opozycja, to na zasadzie symbolu, na przykład w sprawie TK odwróci zmiany PiS, ale we wszystkich innych zatrzyma przy sobie te kompetencje, które w III RP były faktycznie trochę za bardzo rozproszone i rozlazłe, co widać gołym okiem. Nikt już nie zrezygnuje z koncentracji władzy - nie ma powrotu do tego, co było istotą III RP. Wygrają ci, którzy przewidzą, jaka będzie V RP, a nie ci, którzy chcą zawracać Wisłę kijem i przywrócić III RP.
Prezydent ciągle nie zrobił niczego takiego, co by mu definitywnie zamykało drogę do kolejnego wyboru
To czemu Unia Europejska tak nas się czepia, skoro to trend ogólnoeuropejski?
A Unia Europejska nas się czepia? Nie zauważyłem.

WYWIAD | BUGAJ: KACZYŃSKI SIĘ WKRĘCIŁ I ROBI OKROPNE RZECZY. PETRU WYGRA, ALE TO CO NIESIE JEST NIEBEZPIECZNE


Jak to Pan nie zauważył? A jak nazwać dyskusję na forum Unii Europejskiej o Polsce albo przyjazd do nas Komisji Weneckiej? Widać nie wszystko, co dzieje się w naszym kraju Unii Europejskiej się podoba.
Zaraz, zaraz. Po pierwsze - uważam, że zbyt dużo Polacy pracowali, za dużo włożyli siły i energii w budowanie swojej pozycji międzynarodowej, aby dzisiaj mówić o sporze Polski z Unią Europejską. Jesteśmy w Unii i w jej ramach rząd polski ma spór o kwestie ustrojowe dotyczące wykonywania konstytucji z Komisją Europejską, jedną z instytucji Unii. Gdyby Donald Tusk był bardziej zdecydowany, to wręcz, jako szef Rady Europejskiej miałby podstawy, aby wywołać awanturę między Radą Europejską a Komisją, ponieważ nawet ci, którzy wspierają komisarza Fransa Timmermansa, przyznają, że w oparciu o polski przypadek Komisja Europejska rozpycha się kosztem innych unijnych instytucji. Tyle. Nie mamy sporu Polska-Unia, mamy spór rząd-Komisja Europejska. I dla Polski niekorzystne jest przedstawianie tego, jako sporu całej Polski z całą Unią Europejską. Jestem pewien, że każdy czujący się pewniej na fotelu „prezydenta Europy” niż Donald Tusk, jako szef Rady Europejskiej powiedziałby do Komisji: „Hola, hola! Wy jednak przekraczacie swoje uprawnienia, nie macie do tego tytułu w Traktacie”. A wtedy niektóre państwa unijne by go poprały, a może nawet poparłby go niektóre instytucje unijne. Trzeba podchodzić do tego bardzo pragmatycznie - sprowadzić sprawę do sporu prawnego, który oczywiście nie wiadomo jeszcze jak się skończy, także Komisja może na nim stracić. Nie przedstawiałbym tej sytuacji, jako sporu wszystkich Polaków z całą Unią Europejską.

Inna sprawa: Mamy kryzys elit politycznych w Polsce. Może nie być żadnych regulacji, może nie być konstytucji, jak jest chociażby w Wielkiej Brytanii. Nie da się wszystkiego uregulować. Pewne rzeczy w demokracji są regulowane zwyczajami politycznymi, kulturą polityczną. Dojrzałe demokracje, to nie tylko litera prawa, nie da się zapisać każdej czynności w prawie, dlatego tak ważne są zwyczaje. Gdy PO powołuje sędziów do TK na zaś, to łamie zwyczaj, następcy się na to powołują i rozkręca się spirala. Choć oczywiście nie ma sensu też tłumaczyć każdego błędu prawicy, tym, że PO wcześniej coś zrobiła, bo popełniła prawie wszystkie błędy. Na tej zasadzie nie zrobilibyśmy niczego dobrego, bo PO już wcześniej robiła źle, to „i my mamy prawo”.
1 3 4 »
11

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

mam wrażenie że ten pan nie wie co mówi - chyba go głowa rozbolała

+3 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kazimierz (gość)  •

Niewiele zrozumiałem z wywodów tego Pana - niby wszystko jest ok. ale przecież nie jest...
prezydent ok, a przecież to co robi to totalny obciach... wrak nam mieli zwrócić gdy pis będzie rządził a nie zwrócą, dobra zmiana to w opinii wielu zła zmiana... A co do programu 500 to może by najpierw zebrać potrzebne środki, zapewnić mu finansowanie na kolejne lata i dopiero wtedy go wprowadzić...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Proces

+1 / -1

Zdjęcie autora komentarza

Mieczysław Sylwester Kazimierzak  •

Dzięki rosnącym wpływom STRONNICTWA AMERYKAŃSKO-ŻYDOWSKIEGO jest uznanie dla procesu od ZYDOBOLSZEWIZMU,który przejął w działaniu rosyjski rasizm,do ŻYDOBANDERYZMU,który też odwołuje się do antypolskich bandyckich korzeni.PRZEWROTNOŚĆ jest wpisana w wartości CYWILIZACJI ŻYDOWSKIEJ,którą opisał Feliks Koneczny i nazwał ją CYWILIZACJA PODWÓJNEJ MORALNOŚCI.
ANTYROSYJSKOŚĆ w Polsce została wykreowana przez ŻYDOWSKĄ EWOLUCYJNIE UKSZTAŁTOWANA STRATEGIĘ GRUPOWĄ opisaną przez Kevin'a MacDonald'a w KULTURA KRYTYKI.
Dziś Żydzi leją łzy w mankiet Putina,że w Europie dzieje się im krzywda.

odpowiedzi (0)

skomentuj

kiedy będzie raj na ziemi ?

+1 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Wtedy (gość)  •

gdy zniknie kapitalizm !

odpowiedzi (0)

skomentuj

Nie chcę ale muszę

+2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Krasi (gość)  •

Panie Pawle niby OK ale .. ciągnie Pana do PiS.
Dlaczego ale? Wszystko zależy od Prezesa a Pan chce się Prezesowi przypodobać więc,
nikt mnie nie przekona że białe jest białe a czarne, czarne

odpowiedzi (0)

skomentuj

platforma 15% nowoczesna 13 %

+3 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

TNS (gość)  •

Takie jest poparcie dla opozycji

odpowiedzi (0)

skomentuj

Kowal szuka zaby , zeby ja podkuc.

+5 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

rymera (gość)  •

Ten facet wymyslil Wawel i najlepiej , zeby juz wiecej nie myslal . Sprawe TK uwaza za incydentalna , lamanie konstytucji za cos normalnego - PiS robi wszystko co zapowiadal , ale mondry ten chlopina.Wszyjscy sie nas "trzepiaja" , Europa , U.S.A. poza tym , kto posiada jakas wiedze i wmiare nie zuzyty autorytet w kraju czyni to rowniez , a oni ( PiS ) jak i ten p.Kowal wyjasnia nam " idiota " , ze nic sie nie dzieje , ze wszyjscy sie myla i sa zle poinformowani.To jest Matrix i oby nie trzeba bylo sie obudzic - dyplomatolki do szkoly i najlepiej do zerowki

odpowiedzi (0)

skomentuj

Zniknij czowieku

+2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

x (gość)  •

z tymi dobrymi radami Jedź do swoich pobratymców i nie wracaj.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Banderowski śmieć

0 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Anka (gość)  •

Kowal ty banderowski śmieciu spadaj na majdan.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Polska nie jest małym słoniem ale dużą myszą

+4 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

spokojny  •

Polska nie jest małym słoniem ale dużą myszą. Zapominamy o tym i stąd nasze problemy.
Nie jesteśmy „trochę mniejszą” Anglią, Niemcami, Ameryką, Francją czy Rosją. Jesteśmy trochę większymi Węgrami czy Słowacją. Potrafimy tylko pokrzykiwać, że „jesteśmy silni, zwarci, gotowi i nie oddamy ani guzika” a realnie nie mamy na to papierów – czytaj: kasy.
Rosja odda nam wrak jak będzie chciała.
Jak nie będzie chciała nie odda.
Kropka.

Na Rosję mogłaby wywrzeć nacisk Unia czy Ameryka ale skoro my się wypinamy na Zachód to oni mówią: niech wam teraz imperium węgierskie pomoże. A Orban się śmieje z naszej naiwności i sam robi energetyczno-atomowe interesy z Rosją. A my jak często w historii znowu sami i do końca będziemy powtarzać, że „jesteśmy tacy wspaniali tylko ten zły świat się nas uwziął”.

skomentuj

Przestań ujadać

+1 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gość (gość)  •

Ten "wrak" JEST NASZĄ WŁASNOŚCIĄ! Co to znaczy: "Rosja odda, czy nie odda"?

MUSI ODDAĆ, ale my musimy być zdecydowani, a przyczyny ROZSYPANIA SIĘ NASZEGO SAMOLOTU MUSZĄ BYĆ WYJAŚNIONE, czy to się komuś podoba, czy nie, bo NIKT nie ma prawa UWŁACZAĆ ani Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, jakimiś WYSSANYMI Z PALCA oskarżeniami, ani żadnemu SZANOWANEMU POLSKIEMU generałowi!

PiS nic nie mówi to rejwach robią klakierzy, a ty im wtórujesz!

odpowiedzi (0)

skomentuj

no widzisz

+2 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

spokojny  •

no widzisz, powtarzasz tylko w kółko jak PiS "Rosja musi"
a Rosja się z tego musu śmieje i co jej zrobisz?
Nic.
Bo żeby coś załatwić to trzeba się z innymi dogadywać a nie obrażać się na cały świat i obnosić z krzywą gębą.

odpowiedzi (0)

skomentuj