Menu Region

Nie będzie śledztwa ws. podsłuchiwania dziennikarzy przez...

Nie będzie śledztwa ws. podsłuchiwania dziennikarzy przez policję. Prokuratura: Brakuje dowodów

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Tomasz Plaskota AIP

1Komentarz Prześlij Drukuj
Nie będzie śledztwa ws. podsłuchiwania dziennikarzy przez policję. Prokuratura: Brakuje dowodów Nie będzie śledztwa ws. podsłuchiwania dziennikarzy przez policję. Prokuratura: Brakuje dowodów
Z materiałów przesłanych przez Komendę Główną Policji Prokuraturze Okręgowej w Warszawie wynika, że nie było podsłuchów dziennikarzy. KGP sprawdzała czy specjalna grupa policjantów inwigilowała dziennikarzy, którzy ujawnili aferę podsłuchową – dowiedziało się Radio ZET.

TVN24/x-news


Audyt przeprowadzony na polecenie byłego już Komendanta Głównego Zbigniewa Maja, wskazuje, że takie działania nie miały miejsca.


„Policja przekazała prokuratorom raport z działań specjalnej grupy wyjaśniającej tzw. aferę podsłuchową, w której nagrano rozmowy polityków Platformy Obywatelskiej w warszawskich restauracjach. W raporcie KGP znalazły się wskazania dotyczące złamania policyjnych procedur. Zabrakło jednak dowodów na to, by policjanci przy okazji wyjaśniania afery inwigilowali dziennikarzy” - informuje Radio ZET.

Brak dowodów na inwigilację dziennikarzy sprawia, że na podstawie audytu działalności policyjnej grupy z Biura Spraw Wewnętrznych prokuratura nie rozpocznie śledztwa ws. inwigilacji dziennikarzy. - Nie zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa – powiedział Przemysław Nowak, rzecznik stołecznej prokuratury w rozmowie z tvn24.pl.
Jedyną konsekwencją raportu KGP mogą być postępowania dyscyplinarne, a nie karne - informuje Radio ZET.
1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Coś mi się wydaje,że

+2 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

klik (gość)  •

Coś mi się wydaje, że to jest właściwa przyczyna dymisji p. Maja. Narobił szumu o przestępstwach i nadużyciach policjantów BSW i poprzedniej ekipy w mediach, które nie znalazły potwierdzenia w materiałach. Czyli skompromitował się merytorycznie, zawodowo. Skompromitował nie tylko samego siebie, ale i MSW i rządu. Reszta - z materiałami na niego w prokuraturze, to chyba tylko ściema, pic na wodę i fotomontaż. P. Maj.Tyle sierpowych wymierzyć jednocześnie i nawet sobie? To doprawdy unikatowa sytuacja. To jakiś akrobata z czarnym pasem kung-fu...

odpowiedzi (0)

skomentuj