Menu Region

Dorn: Rok 2017 będzie dla PiS kryzysowy. Dlatego już montują...

Dorn: Rok 2017 będzie dla PiS kryzysowy. Dlatego już montują specjalne kombo, by go przetrwać

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Agaton Koziński

9Komentarzy Prześlij Drukuj
- Chwalę PiS za program 500+. Ale nie daje on tej partii żadnej gwarancji wygranej w kolejnych wyborach. Wdzięczności wyborców wystarcza na krócej niż kiełbasy na wiejskim weselu - mówi Ludwik Dorn, współzałożyciel Prawa i Sprawiedliwości, w rozmowie z Agatonem Kozińskim.
1/2

Ludwik Dorn



(© Grzegorz Jakubowski)

Od chwili objęcia władzy przez PiS jest Pan surowym krytykiem poczynań tej partii. Program 500+ też Pan skrytykuje?
Nie, za ten program obecny obóz władzy chwalę. Przydałyby mu się wprawdzie modyfikację, ale w kwestiach szczegółowych. Sama koncepcja ma ręce i nogi, spełnia jedną z przedwyborczych zapowiedzi PiS-u wprowadzenia nowych elementów redystrybucji.

PiS bardzo celebruje wprowadzanie tego programu. Zdoła nim przykryć kolejne niedoróbki własnych rządów?
To zależy od tego, jak zachowa się opozycja, przede wszystkim Platforma. Bo generalnie programy redystrybucyjne nie muszą przynosić trwałych politycznych zysków tym, którzy je uruchamiają, chyba, że zostaną oni uznani za gwarantów ich trwania. Program 500+ jest głównie skierowany do średniej klasy średniej i niższej klasy średniej, da tym osobom choć częściową stabilizację, odsunie od nich groźbę pauperyzacji.

A wdzięczna klasa średnia tłumnie zagłosuje na PiS w najbliższych wyborach.
Nie musi. Na o wiele większą skalę po II wojnie światowej program państwa opiekuńczego skierowany nie do najuboższych, tylko do klasy średniej, wprowadziła w Wielkiej Brytanii Partia Pracy, a później przegrywała wybory, bo Torysi ten program kontynuowali. Wniosek z tego jeden: wdzięczności wyborców wystarcza na krócej niż kiełbasy na wiejskim weselu.

Tak szybko 500+ stanie się oczywistą oczywistością, że nikt nie będzie pamiętał o zasługach PiS przy jego wprowadzaniu?
Tak - chyba, że beneficjenci tego programu dojdą do wniosku, że tylko ta partia, która ten program wprowadziła, gwarantuje jego zachowanie. Właśnie dlatego tak wiele zależy od zachowania opozycji, przede wszystkim Platformy - bo Nowoczesna ze swej natury odwołuje się głównie do tych osób, dla których ten program nie jest istotny finansowo.

Platforma już próbuje przelicytować w tej kwestii PiS, obiecując 500 zł na każde dziecko, nie od drugiego.
Licytowanie się z PiS uważam za niezbyt zręczne i wiarygodne, ale rozumiem podstawowy motyw. Właściwie jedyne co PO powinno i musi zrobić, to solennie oświadczyć: jak dojdziemy do władzy, to żaden z beneficjentów programu 500+ nie straci ani złotówki. Tę grupę wyborców, którzy głosowali na Nowoczesną, PO już straciła - pewnie na zawsze. Dlatego pozostaje jej walka z PiS o wyborców z klasy średniej i niższej średniej, a także walka z Nowoczesną o to, by ta ostatnia została wąską „partią portfela” niezdolną wyjść z tej niszy.

Jak mocno program 500+ zmieni polską politykę? Myśli Pan, że może on na przykład doprowadzić do stworzenia partii singli?
Nie widzę do tego przesłanek. Przede wszystkim nie widzę aspirantów gotowych do tego, by stać się reprezentantem singli.

Mimo że właśnie oni za ten program będą płacić? Przecież jest on nowoczesną formą podatku bykowego - wszyscy będą płacić wyższe podatki, a rekompensatę dostaną tylko dzieciaci.
Ale singli jest mniej - dlatego właśnie tak trudno mi sobie wyobrazić polityka, który by się za nimi ujął.

Pewnie jest ich z kilka milionów. Jeśli doliczyć tych z jednym dzieckiem, to już się robi spory elektorat.
Tyle, że ta grupa nakłada się na inne zbiory polityczne, w których obecny obóz władzy traktuje się dość niechętnie. Właśnie dlatego nie widzę żadnej wartości dodanej w podnoszeniu hasła obrony singli.

Czyli hasło „ratujmy budżet przed populistycznym rozdawnictwem PiS-u” nie zadziała? To by oznaczało, że ten program zostanie na zawsze, a przynajmniej na bardzo długo.
Tak właśnie uważam, ten program będzie istniał przez lata. Naprawdę trudno mi sobie wyobrazić partię, która próbuje go zakończyć. Być może Nowoczesna - ale wtedy nie wyjdzie ponad 10 proc. w wyborach. Może jakieś ugrupowania walczące o prawa środowisk LGBT, ale efektu to też nie da. Zresztą już wcześniej pojawiały się partie, które chciały reprezentować ich interesy i dobrze wiemy, jak się to skończyło.
1 3 4 »
9

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

trzeci bliźniak

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ŻBIK (gość)  •

w PIS-ie był, do PO nie dostał się, to teraz gdzie ? z pisania samych bajek, choćby nawet w GW, raczej się nie wyżyje (na "odpowiednim" poziomie) - coś nie wiedzie się uciekinierom

odpowiedzi (0)

skomentuj

BAJKO PISsaRZ

+3 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

777 (gość)  •

Z PEŁO.= DYSTYNAFOWANY SIKORSZCZAK z SZLACHECKIGO ŁOSZINGtonu.

odpowiedzi (0)

skomentuj

powiem krótko

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

spokojny  •

powiem krótko: każdy g... wali w słupek a przynajmniej tak to wygląda na filmie YouTube

odpowiedzi (0)

skomentuj

Spauperyzowany Ludwik Dorn żyć z czegoś musi!

+7 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wie każdy i raczej za złe nie ma (gość)  •

Ale żeby sobie życiorys tak z własnej woli byle jak poskręcać, to trzeba i być marnym wróżbitą samegoż siebie.
Dlatego obecne wróżenie z fusów Dorna można włożyć w poczet twórczości Jackowskiego z Człuchów.
I co na pewno wystarczy poczynić w jednym akapicie, zamiast w tych dornowskich kilkunastu.
2017 rok dla PiSu będzie takimż samym, jak 2019 rok i który tym kolejnym wygranym PiSu.
Pytanie: Czy jutro na łamach pojawi się z analogicznymi wróżbami prof. Staniszkis?
Oby czasami nie, gdyż i te wróżby w całości znamy a które nigdy się jeszcze nie sprawdziły!

Stanisław Janecki: (...) Politycznie „pięćset plus” to nokautujący cios, po którym bardzo trudno się podnieść. I politycy wszystkich partii doskonale o tym wiedzą. Bo ten program spełnia wszystkie kryteria skutecznej i akceptowanej polityki. Skuteczna polityka musi być bowiem prosta. Trzeba robić rzeczy zrozumiałe dla większości i korzystne dla tych, do których są adresowane... „Pięćset plus” zawiera dokładnie to, co oznaczają te dwa słowa... Dlatego ten pomysł Prawa i Sprawiedliwości wywołał furię w Platformie Obywatelskiej, rozstrojenie Nowoczesnej, rozedrganie w ruchu Kukiz ’15 i chęć przyłączenia się do wygranych w Polskim Stronnictwie Ludowym... Można powiedzieć, że w sensie PR-owskim czy marketingowym programem „pięćset plus” Prawo i Sprawiedliwość ukradło show politycznym konkurentom... Choćby więc Platforma obiecała po 5000 zł na dziecko zamiast 500 zł tej sprawy politycznie nie wygra... Inny problem mają z programem „pięćset plus” politycy Nowoczesnej i ruchu Kukiz’15. Te ugrupowania nie rządziły, a nawet nie były poprzednio w parlamencie. Tyle że popełniły elementarny błąd politycznych nowicjuszy... Posłowie obu ugrupowań (w wypadku Kukiz ’15 tylko część) wpisali się tylko w wolnorynkowe czytanki Leszka Balcerowicza, co u ludzi Ryszarda Petru akurat nie dziwi, skoro ich lider był teczkowym i asystentem tego niegdysiejszego guru... A sam Leszek Balcerowicz jest dziś znacznie częściej postrzegany jako „szkodnik”... Używanie dziś w debacie o pomocy dla rodzin języka i retoryki z wolnorynkowych czytanek Balcerowicza jest więc politycznym samobójstwem... Politycy wszystkich opozycyjnych ugrupowań dobrze wiedzą (niezależnie od tego, co udają przed kamerami), że programem „pięćset plus” PiS zyskał mocne zakorzenienie społeczne i zdobył wiele punktów. A będzie nadal zdobywał, gdy program zacznie przynosić efekty, co przecież będzie trwało latami. Można więc uznać „pięćset plus” za naprawdę złoty strzał. (...) Całość publikacji w sieci!

odpowiedzi (0)

skomentuj

On przestał pić?

+3 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

christo (gość)  •

pamiętacie jak pijany łaził po sejmie? A na głosowanie przychodził z pieskiem?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Dorn przeszedł długą drogę. Oj, długą.

+6 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Od "polityka".... (gość)  •

do wróżbity.
Jeszcze jeden pokrzywdzony i wykluczony.

odpowiedzi (0)

skomentuj

słabo Panie Dorn

+1 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Gelan (gość)  •

Dorn nigdy nie miał zbyt wiele mądrego do powiedzenia. Nie pamiętam też, by jego przepowiednie się spełniły :)

odpowiedzi (0)

skomentuj

Funkcjonariusz Agaton Koziński orze jak może, byleby dowalić znienawidzonym kaczorom.

+11 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Wywiad za wywiadem. (gość)  •

Jeden z frustratem Michalskim, a drugi z porzuconym Dornem.

odpowiedzi (0)

skomentuj

zero

+5 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

to ja (gość)  •

zero

odpowiedzi (0)

skomentuj